Izraelski Instytut Studiów nad Bezpieczeństwem Narodowym (INSS) ostrzega, że przemoc żydowskich osadników wobec Palestyńczyków nie jest już lokalnym problemem. Stała się ona zagrożeniem dla bezpieczeństwa Izraela i jego demokratycznego charakteru. Zdaniem instytutu bezkarność sprawców podważa również zasadę, zgodnie z którą tylko państwo ma prawo do stosowania siły.

Przemoc osadników rośnie. Setki przypadków w pół roku

Według danych przytoczonych przez INSS w pierwszej połowie 2026 r. odnotowano na Zachodnim Brzegu 660 przestępstw popełnionych przez Żydów na tle nacjonalistycznym. To o 63 proc. więcej, niż w drugiej połowie 2025 r. W atakach zginęło sześciu Palestyńczyków, a 140 zostało rannych. Wojskowi przyznają, że w niektórych jednostkach nawet 80 proc. odnotowywanych zdarzeń dotyczy tego rodzaju przestępstw.

Czytaj więcej

Dyplomatyczny odwet Tel Awiwu. To odpowiedź na ruch 12 państw, w tym Polski

INSS zauważa też ciche przyzwolenie ze strony władz, które sprzyja przemocy wobec Palestyńczyków i przejmowaniu ich ziemi. W latach 2005–2025 około 94 proc. śledztw w takich sprawach zamknięto bez aktu oskarżenia, a tylko 3 proc. zakończyło się skazaniem.

Instytut zaleca przede wszystkim, by prawo było egzekwowane tak samo niezależnie od narodowości sprawców. Chce też powołania wspólnego zespołu wojska, policji, kontrwywiadu, administracji cywilnej i prokuratury, który zajmowałby się przemocą osadników. INSS wzywa ponadto do usunięcia 26 nielegalnych przyczółków osiedli na Zachodnim Brzegu tam, gdzie sprawy cywilne pozostają w gestii Autonomii Palestyńskiej, a za bezpieczeństwo odpowiada Izrael.

Think tank chce również odbierania broni osobom, które używają jej niezgodnie z prawem oraz egzekwowania zakazu wstępu Izraelczyków do tej części Zachodniego Brzegu, która pozostaje pod palestyńską administracją cywilną i kontrolą bezpieczeństwa. Zdaniem INSS działania te mają również zapobiec upadkowi Autonomii Palestyńskiej, który mógłby doprowadzić do chaosu i dalszego wzrostu przemocy na tym terytorium.

Czytaj więcej

Na Zachodnim Brzegu powstaną kolejne osiedla. „Kontynuujemy budowę Ziemi Izraela w praktyce”

Przemoc osadników poza głównym nurtem izraelskich mediów

Spośród izraelskich mediów głównego nurtu o alercie napisał jedynie lewicowy dziennik „Haarec”, mający kilka procent udziału w rynku. Przemoc osadników pozostaje na marginesie zainteresowania największych izraelskich mediów. Relacje z Zachodniego Brzegu koncentrują się przede wszystkim na atakach Palestyńczyków na Izraelczyków, także gdy dochodzi do nich w następstwie wcześniejszej przemocy osadników.

Izrael zajął Zachodni Brzeg i Wschodnią Jerozolimę podczas wojny sześciodniowej w 1967 r. i wkrótce potem rozpoczął budowę osiedli na zajętych terenach. Obecnie zamieszkuje je ponad 500 tys. żydowskich osadników w strzeżonych przez wojsko enklawach. Prowadzą do nich nowoczesne drogi, z których mogą korzystać tylko Żydzi.

Czytaj więcej

„To przypomina mroczne czasy”. Izraelscy żołnierze oznaczyli Palestyńczyków numerami

Pozostała część populacji tego terytorium, to około 3,5 mln Palestyńczyków. Te dwie grupy żyją pod odrębnymi systemami prawnymi: osadnicy – pod prawem izraelskim, Palestyńczycy – pod prawem wojskowym i administracją okupacyjną.

Palestyńczycy uważają, że osiedla oraz obecność wojskowa potrzebna do ich ochrony stanowią przeszkodę w ich dążeniu do ustanowienia własnego państwa na tym terenie.