– System kaucyjny nie ogranicza się do zbiórki. Głównym jego celem jest recykling. Nie oceniamy systemu wyłącznie pod kątem ilości oddanych opakowań, ale tego, co dzieje się później z pozyskanym surowcem: czy on trafia z powrotem do butelek, czy udało się stworzyć cykl zamknięty. Dziś tego nie wiemy. My jako OK Operator mamy dane dotyczące naszej firmy i te dane komunikujemy do klientów. Natomiast operatorów jest kilku. Brakuje informacji od pozostałych graczy rynkowych, które pokazałyby rzeczywistą sytuację – mówił w studio „Rzeczpospolitej” podczas Forum Ekonomicznego w Karpaczu Tomasz Suligowski, prezes OK Operatora Kaucyjnego.
Drugim elementem, który wymaga dopracowania, są finanse i rozliczenia. Kwestia rozliczeń między operatorami systemu kaucyjnego (tzw. rozliczenia międzyoperatorskie) opiera się na przepisach ustawowych, które zobowiązują wszystkie działające na rynku podmioty do zawierania specjalnych umów o współpracy. Na rynku działa kilku niezależnych operatorów, tymczasem konsumenci oddają butelki i puszki w dowolnych punktach zbiórki. System wymaga więc ciągłego przepływu danych i pieniędzy pomiędzy tymi podmiotami . – Mimo iż negocjujemy około kilkanaście miesięcy, nie udało nam się dojść do pełnego porozumienia ze wszystkimi graczami rynkowymi – mówi prezes OK Operatora Kaucyjnego.
Wskazywał na potrzebę powołania organizacji parasolowej, która będzie dbała o przepływ danych, przekazując je na bieżąco do ministerstwa. – Mowa tu również o nadzorze nad bardzo dużym strumieniem pieniędzy. W systemie kaucyjnym rocznie jest to około 5 mld zł, z czego większość trafia z powrotem do konsumenta. Część musi być zabezpieczona, to jest tak zwana niezwrócona kaucja (choć nie mamy w ustawie definicji niezwróconej kaucji). Rozsądny operator trzyma te środki i nie konsumuje ich, bo nigdy nie wiadomo, kiedy konsument wróci z butelką i kiedy trzeba mu będzie ją wypłacić – tłumaczył Suligowski.
Nie wszyscy jednak wychodzą z takiego założenia. Instytucja parasolowa pomogłaby rozwiązać sporne kwestie, usystematyzować rynek, zmierzyć wykonanie celów i stać na straży szczelności całego układu. Należy pamiętać, że dziś ważnym źródłem finansowania infrastruktury są środki z niezwróconej kaucji. Wraz z rosnącą skutecznością zbiórki ta pula będzie jednak naturalnie maleć, co oznacza, że koszty funkcjonowania systemu w większym stopniu będą musieli pokryć producenci poprzez opłatę producencką. Ostatecznie ten ciężar przełoży się na wyższą cenę produktu na półce. Właśnie dlatego powołanie organizacji, która zadba o efektywność kosztową i przejrzystość rynku, prezes OK Operator Kaucyjny S.A. uznał za jedną z najbardziej palących spraw.
Ale są też powody do zadowolenia. Operatorom udało się sprostać wiosenno-letniemu pikowi. Jak mówił prezes, mimo że w marcu-kwietniu zdarzały się sytuacje, że konsumenci czekali w kolejkach, by oddać opakowania, w kolejnych miesiącach problem był na bieżąco rozwiązywany. - Bardzo szybko sklepy doposażyły się w maszyny. Tak więc mimo wszystko proces przebiegł w miarę sprawnie i podołaliśmy temu pikowi – informował Suligowski.
Zezwolenie na prowadzenie systemu kaucyjnego (plastikowe butelki i metalowe puszki) ma w Polsce ośmiu operatorów
Co jakiś czas mówi się o rozszerzeniu systemu o kolejne frakcje. Zdaniem rozmówcy „Rzeczpospolitej”, za wcześnie jednak na tego typu decyzje. Najpierw trzeba się skoncentrować na udoskonaleniu obecnego systemu. Jest sporo wyzwań, z którymi trzeba się zmierzyć, sporo problemów do rozwiązania. Gdy uda się im zaradzić, przyjdzie czas na kolejne ruchy. – Wtedy zastanowimy się nad innymi rodzajami opakowań, przeanalizujemy, ile trzeba będzie czasu na przygotowanie się do dalszych zmian, które placówki handlowe trzeba będzie doposażyć w dodatkowe maszyny. Wszystko to wiąże się z nakładami finansowymi. Dopiero mija rok funkcjonowania systemu. Za wcześnie na kolejne kroki. Wyciągnijmy wnioski z dotychczasowych działań, nauczmy się na tym doświadczeniu, które zdobyliśmy podczas pisania ustawy i całego procesu legislacyjnego, by podjąć w dalszych krokach mądre decyzje – informował.
Na chwilę obecną zezwolenie na prowadzenie systemu kaucyjnego ma ośmiu operatorów: Zwrotka, Polka, OK Operator Kaucyjny, Eko-Operator, Reselekt, Kaucja.pl – Krajowy System Kaucyjny, Polski System Kaucyjny i Ecokaucja Polska. System kaucyjny działa od 1 października 2025 roku. Obejmuje plastikowe butelki, metalowe puszki objęte kaucją.