Przyjęta wcześniej przez Senat ustawa została 16 września przyjęta przez Izbę Reprezentantów stosunkiem głosów 262-159, przy sprzeciwie większości demokratów i poparciu wszystkich republikanów poza siedmioma kongresmenami. Głosowanie stanowi zwieńczenie trwających od kwietnia 2025 r. wysiłków Kongresu, by skłonić prezydenta do wywarcia presji wobec Rosji. Ustawa trafi teraz na biurko Donalda Trumpa. Biały Dom, mimo ponad roku sprzeciwiania się ustawie, obecnie deklaruje poparcie dla niej.
Ustawa przyjęta przez Kongres umożliwi Donaldowi Trumpowi nałożenie 100-procentowych ceł m.in. na Chiny, Indie i Węgry
Projekt został zainicjowany przez zmarłego latem senatora Lindseya Grahama i obecnie ustawa nosi tytuł jego imienia. Zobowiązuje on prezydenta USA do nałożenia w ciągu 30 dni ceł w wysokości do 100 proc. na pięciu największych importerów rosyjskiej ropy naftowej, pięciu największych importerów gazu oraz pięć państw umożliwiających omijanie sankcji przez Rosję.
Czytaj więcej
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski oświadczył w piątek, że należy poszukiwać możliwości zawarcia rozejmu energetycznego z Rosją i zrezygnować z w...
Lista tych państw nie została wymieniona w ustawie, choć według danych zebranych przez Senat, miałyby to być m.in. Chiny, Indie, Słowacja, Węgry, Azerbejdżan, Turcja, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Kazachstan czy Singapur. Ustawa kodyfikuje też istniejące sankcje przeciwko rosyjskim władzom, instytucjom finansowym i sektorowi energetycznemu oraz zachęca do nakładania nowych sankcji, w tym przeciwko rosyjskiej flocie cieni. Daje też jednak prezydentowi szerokie możliwości odstąpienia od restrykcji i ceł.
Ustawa z sankcjami wobec Rosji i kupujących od niej ropę i gaz dzieli Partię Demokratyczną
Ustawa została przegłosowana przy znaczącym sprzeciwie kongresmenów Partii Demokratycznej, dotychczas zdecydowanie opowiadających się za wsparciem Ukrainy i presją na Rosję. Wszystko ze względu na zawarte w ustawie przepisy dające prezydentowi uprawnienia do nakładania wysokich ceł, w tym na sojuszników USA.
Czytaj więcej
Najpierw aresztowanie i porwanie wenezuelskiego dyktatora, teraz sięgnięcie po zasoby ropy. Stany Zjednoczone mogą przejąć dziesiątki miliardów bar...
Politycy partii byli jednak w tej sprawie podzieleni. Większość, jak wiceszef komisji spraw zagranicznych Gregory Meeks, uznawała, że ustawa daje zbyt wielką swobodę prezydentowi, jeśli chodzi o nakładanie ceł i odchodzenie od nałożenia sankcji i pozwoli na arbitralne stosowanie ceł przez prezydenta, np. przeciwko Unii Europejskiej. Meeks i inni wskazywali, że Trump już teraz może w każdej chwili nałożyć dodatkowe sankcje bez ustawy, lecz konsekwentnie odmawia podejmowania takich kroków. – W tej ustawie jest tyle luk, że uważam, iż to bardzo mało prawdopodobne, że sankcje kontemplowane w tej ustawie ujrzą światło dzienne – ocenił z kolei lider Demokratów Hakeem Jeffries.
Rosyjska flota cieni
Senator Partii Republikańskiej przekonywał do ustawy z sankcjami wobec Rosji: Historia wzywa, zło nadciąga
Jeden z czołowych kongresmenów ugrupowania, Steny Hoyer, argumentował jednak, że Trump już i tak ma uprawnienia do nakładania ceł, a odrzucenie ustawy wysłałoby zły sygnał dla świata. – Jeśli nie uda nam się przegłosować tego projektu ustawy, na Kremlu rozlegną się okrzyki radości, a w Kijowie poleją się łzy – ostrzegał. W podobny sposób argumentowali wspierający Ukrainę republikanie, w tym współautor inicjatywy Michael McCaul. Zdaniem McCaula, ruch ten skłoni Rosję do negocjacji, a Kongres stanął przed wyborem między „postawą Churchilla i postawą Chamberlaina”. – Zło nadciąga, historia wzywa i teraz jest czas na działanie – oznajmił.
Czytaj więcej
Rosyjskie linie lotnicze tracą samoloty z braku serwisu i dostępu do części zamiennych. Kreml kolęduje po „zaprzyjaźnionych krajach”, szukając pomo...
Z kolei przewodniczący Izby Mike Johnson już po głosowaniu przedstawił ustawę jako element „maksymalnej presji przeciwko machinie wojennej Putina”. „Zbyt długo Putin finansował tę niszczycielską wojnę pieniędzmi i zasobami krajów, które przymykały na to oko, a dziś to się kończy” – oznajmił w oświadczeniu.
14 września komisja regulaminowa Izby odrzuciła poprawki zgłoszone przez Demokratów, które m.in. zakazywałyby nakładania ceł na europejskich sojuszników Ameryki. Odrzucona została także poprawka o finansowym wsparciu Ukrainy. Jeszcze w czerwcu Izba, w tym niemal wszyscy demokraci przegłosowali inną ustawę sankcyjną – bez zapisów o cłach – lecz nie podjął jej Senat. Mimo to, do głosowania za projektem zachęcali swoich kolegów demokraci z Senatu, którzy zgodnie z republikanami przegłosowali ją w lipcu.
Według senatorki demokratów Jeanne Shaheen zapisy o sankcjach na flotę cieni mogą sprawić, że część zagranicznych firm przestanie kupować rosyjską ropę naftową. Aby tak się jednak stało, administracja Trumpa musi jednak nałożyć te restrykcje.