Nikołaj Patruszew, doradca Putina i były sekretarz rosyjskiej Rady Bezpieczeństwa, zagroził Polsce w wywiadzie dla rosyjskiego dziennika „Argumenty i Fakty”.
– Jeśli Polska przystąpi do działań wojennych przeciwko Rosji, nasz kraj wykorzysta cały arsenał dostępnych sił i środków, a Warszawa przestanie istnieć w ciągu dwóch lub trzech dni – powiedział Patruszew.
Rosja dysponuje jednym z największych na świecie arsenałów nuklearnych. W przytoczonej wypowiedzi Patruszew nie odniósł się jednak bezpośrednio do użycia broni jądrowej.
Czytaj więcej
Wypowiedź polskiego ministra o wygraniu wojny z Rosją – przekręcona przez wszystkich – wywołała falę wściekłości i drwin.
To odpowiedź na słowa Radosława Sikorskiego
Wypowiedź Patruszewa była reakcją na słowa ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego, który podczas dorocznej konferencji Yalta European Strategy w Kijowie 12–13 września ocenił, że NATO byłoby w stanie szybko pokonać Rosję w przypadku rosyjskiego ataku na Sojusz.
– Jeśli Rosja zaatakuje nas, a my zdejmiemy rękawiczki, sądzę, że pokonalibyśmy Rosję dość szybko – powiedział Sikorski.
Szef dyplomacji wskazywał przy tym na przewagę NATO w powietrzu. Ocenił, że europejscy członkowie Sojuszu dysponują około 2,5 tys. samolotów wojskowych, co – w jego ocenie – daje im zdecydowaną przewagę nad Rosją.
Czytaj więcej
Premier Donald Tusk powinien wyjaśnić, jakie zagrożenia ze strony Rosji bierze pod uwagę i jak zamierza im przeciwdziałać. A może rząd próbuje jedy...
Patruszew: Sikorski ocenia Rosję „amatorsko”
Patruszew zarzucił Sikorskiemu „amatorską” ocenę rosyjskich zdolności wojskowych. Twierdził również, że rosyjskie siły zbrojne nie wykorzystują pełni swoich możliwości w wojnie przeciwko Ukrainie, którą Kreml nadal określa mianem „specjalnej operacji wojskowej”.
Rosyjskiej armii nie udało się jednak podbić Ukrainy mimo ponad czterech lat pełnoskalowej wojny oraz poniesionych strat w ludziach i sprzęcie.