Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego majątki osób zarządzających miliardami złotych pozostają w dużej mierze niedostępne dla opinii publicznej.
- Jakie kontrowersje i potencjalne konflikty interesów rodzi brak transparentności finansowej w kluczowych ministerstwach.
- Z czego wynika chaos prawny i niejednolite praktyki resortów w kwestii publikowania oświadczeń majątkowych.
- Jaki jest los projektów ustaw, które miały wprowadzić systemową jawność majątków najważniejszych osób w państwie.
Wspólnoty mieszkaniowe i spółdzielnie będą mogły przyjmować uchwały zakazujące wynajmowania mieszkań na doby, a gminy – wyznaczać strefy wolne od najmu krótkoterminowego. To najważniejsze elementy projektu ustawy o najmie krótkoterminowym, który przyjął rząd.
Czytaj więcej
Wspólnoty mieszkaniowe i spółdzielnie będą mogły przyjąć uchwały zakazujące wynajmowania mieszkań na doby w zarządzanych przez siebie budynkach. Pr...
Prace nad projektem przypominały rollercoaster. Początkowo rządowe propozycje niewiele zmieniały z punktu widzenia właścicieli i firm oferujących mieszkania na krótki termin. Radykalny zwrot nastąpił m.in. dzięki publikacji Wirtualnej Polski, która ustaliła, że wiceminister sportu Ireneusz Raś, zwolennik liberalnych zapisów, sam kupował mikrokawalerki, zarabiał na ich wynajmie, a tuż przed wejściem do rządu sprzedał je bratu.
Udało się to ustalić m.in. dzięki oświadczeniom majątkowym Rasia. To pokazuje, jak ważna dla debaty publicznej jest jawność oświadczeń majątkowych wiceministrów, jednak w zdecydowanej większości opinia publiczna nie może ich poznać.
Zarządzają wielomiliardowymi budżetami, ale oświadczeń nie składają
W przypadku Rasia było to możliwe, bo oprócz bycia wiceministrem pełni też mandat posła i to w związku z tą drugą funkcją składa jawne oświadczenia majątkowe. Gdyby nie to, nie poznalibyśmy jego majątku, bo Ministerstwo Sportu i Turystyki nie publikuje oświadczeń swoich wiceministrów.
Czytaj więcej
Chcemy skreślić przepis umożliwiający instrumentalne wydłużanie terminu przedawnienia podatków. Jednak ani odrobinę nie ułatwimy życia przestępcom...
Raś nie jest jedynym wiceministrem, którego działalność przed wejściem do rządu może budzić kontrowersje. Przykładowo pod koniec lipca „Super Express” napisał, że wiceminister finansów Jarosław Neneman, który w przeszłości pracował dla browarów, obecnie odpowiada za nowe stawki akcyzy na alkohol, o wiele mocniej obciążające przemysł spirytusowy niż branżę piwną. „Nierównomierne rozłożenie podwyżek oraz przeszłość urzędników budzą kontrowersje i pytania o konflikt interesów” – pisał „Super Express”, dodając, że „Ministerstwo Finansów do dziś nie opublikowało oświadczeń majątkowych wiceministra Nenemana z okresu, gdy świadczył komercyjne usługi dla browarów”.
W Ministerstwie Finansów to jednak nic wyjątkowego. Ze wszystkich wiceministrów resort publikuje tylko oświadczenie majątkowe Marcina Łobody, który jest jednocześnie szefem Krajowej Administracji Skarbowej. Oznacza to, że obywatele nie mogą się zapoznać m.in. z oświadczeniem majątkowym wiceministry Hanny Majszczyk, jednej z najbardziej wpływowych urzędniczek w Polsce, odpowiadającej za planowanie całego budżetu państwa, przewidującego wydatki około 900 mld zł rocznie.
Ministerstwo Finansów nie publikuje nawet oświadczenia majątkowego wiceminister, odpowiedzialnej za planowanie budżetu państwa
Na stronach rządowych nie znajdziemy też oświadczeń majątkowych innych wiceministrów, mających pod sobą astronomiczne pieniądze. Np. oświadczenie majątkowe wiceszefowej MON Magdaleny Sobkowiak-Czarneckiej, której podlega 700 mld zł na obronność w najbliższych latach, jest co prawda dostępne, ale tylko dlatego, że jeszcze niedawno była ministrem w KPRM.
W sieci brakuje też oświadczeń wiceministrów, odpowiadających za kluczowe obszary państwa. Nie można np. poznać majątku wiceszefa Ministerstwa Aktywów Państwowych Konrada Gołoty, który nadzoruje państwowy przemysł zbrojeniowy, czy wiceministra energii Wojciecha Wrochny, odpowiadającego za budowę elektrowni jądrowych w Polsce.
Ministerstwa: nie publikujemy, bo nie musimy
Dlaczego ministerstwa nie publikują oświadczeń majątkowych kluczowych urzędników, nawet odpowiadających za strategiczne obszary? Jak wyjaśniają nam resorty, po prostu nie muszą tego robić.
Czytaj więcej
W Sejmie jest co prawda kilkoro miłośników luksusowych aut, jednak hitem inwestycyjnym wśród posłów nie są drogie pojazdy, lecz raczej dzieła sztuk...
„Kwestie związane z dostępnością oświadczeń o stanie majątkowym regulują przepisy ustawy o ograniczeniu prowadzenia działalności gospodarczej przez osoby pełniące funkcje publiczne. Zgodnie z art. 10 ust. 3 tej ustawy informacje zawarte w oświadczeniach majątkowych, z wyjątkiem oświadczeń składanych przez osoby wskazane w tym przepisie, stanowią tajemnicę prawnie chronioną i podlegają ochronie przewidzianej dla informacji niejawnych o klauzuli »zastrzeżone«. Zgodnie z ustawą publikacja oświadczeń majątkowych wymaga pisemnej zgody osoby składającej oświadczenie” – wyjaśnia nam Ministerstwo Aktywów Państwowych, dodając, że oświadczenia majątkowe wiceministrów nie są publikowane od początku działalności MAP w 2019 r. „Brak publikacji nie oznacza jednak, że oświadczenia nie są składane. Są one przekazywane zgodnie z obowiązującymi przepisami i podlegają właściwym procedurom kontrolnym” – zaznacza resort.
Na te same przepisy ustawy antykorupcyjnej powołuje się resort energii. „Ministerstwo Energii prowadzi końcowe prace związane z przeglądem i analizą oświadczeń majątkowych. Po ich zakończeniu, w przypadku wyrażenia przez osoby składające oświadczenia wymaganej zgody, dokumenty zostaną opublikowane w Biuletynie Informacji Publicznej, zgodnie z zasadami określonymi w obowiązujących przepisach. Resort przywiązuje istotną wagę do transparentności życia publicznego i zapewnienia dostępu do informacji w zgodzie z obowiązującymi przepisami prawa” – zapewnia.
Problem w tym, że niektóre inne ministerstwa nie mają takich obiekcji związanych z publikowaniem oświadczeń majątkowych. Takie dokumenty dotyczące wszystkich członków kierownictwa publikują Ministerstwo Klimatu i Środowiska oraz Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji. Oświadczenia niektórych wiceministrów można z kolei znaleźć na stronach Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, Ministerstwa Edukacji Narodowej oraz Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi. To jednak wciąż wyjątki, bo zdecydowana większość ministerstw oświadczeń nie publikuje.
Eksperci: przepisy dot. oświadczeń trzeba pilnie naprawić
Szymon Osowski, specjalista od przejrzystości życia publicznego z Sieci Obywatelskiej Watchdog Polska, uważa, że oświadczenia majątkowe wszystkich wiceministrów powinny być jawne. – Wiele wrażliwych procesów legislacyjnych jest prowadzonych nie tyle na poziomie ministra, lecz właśnie wiceministra i dobrze byłoby móc sprawdzić, czy nie dochodzi do jakiegoś konfliktu interesów – wyjaśnia.
Czytaj więcej
Wciąż nie ma przepisów, by składać oświadczenia majątkowe jednolitej treści i w czytelnej formie.
I zauważa, że dane zawarte w oświadczeniach majątkowych nie tylko miały wpływ na zmiany w projekcie o najmie krótkoterminowym, ale rozpoczęły też ogólnokrajową debatę o uposażeniach lekarzy. Ta ostatnia zaczęła się od ujawnienia niebotycznych zarobków byłego radnego KO Dawida Kacprzyka, koordynatora SOR w Szpitalu Południowym. – Oświadczenia majątkowe odgrywają znaczącą rolę. Niestety widać też, jaką niechęć do nich ma klasa polityczna. Wystarczy dać furtkę wiceministrom, by zaczęli masowo odmawiać publikowania oświadczeń majątkowych – ocenia ekspert.
Jego zdaniem politycy korzystają z bałaganu prawnego polegającego na tym, że przepisy o oświadczeniach majątkowych są niespójne i rozproszone w różnych ustawach. – Powinniśmy zunifikować przepisy i wprowadzić jeden elektroniczny system oświadczeń majątkowych – apeluje Szymon Osowski.
To nie pierwszy podobny głos. „Na czym polega patologia? Na tym, że od lat mamy absurdalną nierówność co do jawności oświadczeń różnych grup obywateli” – pisał przed rokiem Klub Jagielloński. „Z mocy ustawy jawne są oświadczenia majątkowe nie tylko posłów i senatorów, radnych i wójtów, ale też choćby… dyrektorek publicznych przedszkoli czy żłobków, o szkołach i innych samorządowych instytucjach nie wspominając. Oświadczenia dużo ważniejszych z perspektywy życia publicznego prezydenta, premiera, ministra – można ujawniać wyłącznie za zgodą zainteresowanych” – dodawał.
Czytaj więcej
Zeznania Przemysława Krala pogrążają kolejnych polityków PiS. Według informacji „Rzeczpospolitej” prokuratura bada inwestycję w kryptowaluty ważneg...
Zauważał, że w odróżnieniu od wiceministrów na publikację swoich oświadczeń godzą się zazwyczaj ministrowie, choć i tutaj zdarzają się wyjątki. Np. obecnie na stronach internetowych KPRM brakuje oświadczenia majątkowego ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka.
„Ze względu na kwestie bezpieczeństwa – pan minister otrzymywał groźby, w tym groźby dotyczące życia – nie udzielamy informacji związanych z jego oświadczeniem majątkowym. Podkreślamy, że w obowiązujących przepisach nie ma podstaw prawnych do udostępniania tych danych w obecnych okolicznościach” – informuje nas wydział prasowy Ministerstwa Sprawiedliwości.
To miało się zmienić na początku bieżącej kadencji – dwa największe kluby w Sejmie: Koalicji Obywatelskiej i Prawa i Sprawiedliwości złożyły dość podobne projekty reformy oświadczeń majątkowych. Zakładały, że z definicji jawne będą majątki najważniejszych osób publicznych, w tym prezydenta, premiera czy ministrów. Oba utknęły jednak w sejmowej zamrażarce.