Reklama

Uderzył w Moskwę dronami i pojechał na szczyt G7. Zełenski zdobył karty przetargowe

Najbliższy sojusznik Kremla Aleksander Łukaszenko nagle robi krok wstecz na widok kolejnych płonących w Rosji rafinerii. To wszystko wzmocniło Zełenskiego na szczycie G7 we Francji.
Wołodymyr Zełenski na szczycie G7

Wołodymyr Zełenski na szczycie G7

Foto: Thibault Camus/Pool via REUTERS

Z tego artykułu dowiesz się:

  • O tym, jak ataki dronów na rosyjskie rafinerie wzmocniły pozycję Ukrainy na arenie międzynarodowej.
  • Jakie konsekwencje dla rosyjskiej gospodarki i ludności cywilnej niosą ukraińskie uderzenia w cele strategiczne.
  • Co skłoniło Aleksandra Łukaszenkę, kluczowego sojusznika Kremla, do nagłej zmiany retoryki wobec Kijowa.
  • Na czym opiera się nowa pozycja negocjacyjna Ukrainy, która pozwala jej rozmawiać z pozycji siły.
Pozostało jeszcze 94% artykułu

– Zełenski nie ma żadnych kart przetargowych – mówił w lutym Donald Trump, skłaniając ukraińskiego przywódcę do zawarcia porozumienia na warunkach Rosji. We wtorek podczas szczytu państw G7 we francuskim kurorcie Évian w obecności sekretarza stanu Marco Rubio rozmawiał z Wołodymyrem Zełenskim o przekazaniu Ukrainie licencji na produkcję systemów Patriot oraz pocisków zdolnych do przechwytywania pocisków balistycznych. Amerykański przywódca co prawda nie ogłosił jeszcze żadnej decyzji w tej sprawie, ale obecni na szczycie liderzy G7 uzgodnili zwiększenie dostaw nad Dniepr systemów obrony przeciwlotniczej i pocisków.

Pozostało jeszcze 91% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama