Czy Jolanta Sobierańska-Grenda zachowa stanowisko? Jak poszczególni koalicjanci zachowają się podczas głosowania nad wnioskiem o wotum nieufności dla minister zdrowia?
Będzie wsparcie dla minister. Sytuacja w ochronie zdrowia jest trudna z powodu problemów finansowych, ale Jolanta Sobierańska-Grenda ma wsparcie premiera i wszystkich koalicjantów. Trzeba dopingować ministry i te działania, które podjął NFZ, żeby budżetowo radzić sobie z wyzwaniami. Wszyscy zobowiązujemy się do ciężkiej pracy na rzecz tego, żeby usprawnić system ochrony zdrowia.
A Paulina Hennig-Kloska straci funkcję minister klimatu i środowiska? Nie jest już członkiem koalicyjnego ugrupowania Polska 2050, tylko należy do Centrum, które nie jest częścią umowy koalicyjnej.
Ale jest ministrem koalicji. Klub parlamentarny Centrum wspiera koalicję i jest jej częścią. Murem za koalicją: tutaj również nie ma żadnych wątpliwości.
Referendum w sprawie odwołania Aleksandra Miszalskiego z urzędu prezydenta Krakowa zostało zaplanowane na 24 maja. Czy cała koalicja rządząca stanie murem równie za Miszalskim? A może będziecie robić wszystko, żeby obniżyć frekwencję referendalną?
Referendum to święte prawo obywateli. Trzymam kciuki za prezydenta Miszalskiego. Wierzę, że się obroni. Przeprowadzić referendum nie jest łatwo – najpierw trzeba zebrać podpisy, a potem przekonać ponad 158 tysięcy mieszkańców Krakowa do wzięcia w nim udziału, a przy tym wytłumaczyć im, dlaczego mają odwoływać prezydenta, który sprawuje urząd około półtora roku i realizuje ambitny program, podejmuje wyzwania oraz ma pomysł na miasto. To wielki sprawdzian dla nas, żeby skutecznie wesprzeć prezydenta Miszalskiego, żeby to referendum się nie udało.
Czyli będziecie zachęcać mieszkańców Krakowa, żeby nie szli do referendum?
Żeby w niedzielę 24 maja odpoczywali.
Czytaj więcej
PO chce oferować Konfederację bez Konfederacji – jednocześnie realizować atrakcyjny dla przedsiębiorców program wolnorynkowy i pozorować bardziej p...
Czy pan rzeczywiście uważa, jak powiedział w programie „Polityczny WF”, że KO w przyszłości mogłaby współrządzić z Konfederacją?
Przez półtora roku, który dzieli nas od wyborów, wiele może się zdarzyć. Nigdy byśmy nie pomyśleli, że dojdzie do takiego konfliktu w PiS, iż podjęta zostanie próba wypchnięcia premiera Mateusza Morawieckiego z partii. Wszystko jest dzisiaj możliwe. Nie możemy zmarnować żadnego głosu po stronie demokratycznej. Każdy głos oddany na partię, która będzie w przyszłości tworzyć koalicję demokratyczną, ma sens. Ryzykiem jest pójście na jednej liście, bo to może spowodować taką sytuację, że część ludzi powie, iż nie zagłosuje na nas, bo ktoś im na tej wspólnej liście nie odpowiada. Jeżeli są dwie czy trzy listy, tak jak było w 2023 r., to wtedy udaje nam się wyegzekwować poparcie dla różnych partii, o których wiedzieliśmy przed wyborami, że będą tworzyć koalicję demokratyczną. To się udało i to trzeba powtórzyć w przyszłym roku.
PSL-u jesteście pewni? Władysław Kosiniak-Kamysz spotkał się ostatnio z Mateuszem Morawieckim.
PSL jest fundamentem tej koalicji. Przez lata współpracowaliśmy bardzo dobrze. Tworzyliśmy koalicje rządowe i byliśmy razem w koalicjach parlamentarnych, wyborczych oraz europejskiej. Zbudowaliśmy pakt senacki. Nie ma alternatywy dla naszej współpracy.
Pełna wersja na rp.pl