Na początku spotkania Kosiniak-Kamysz zauważył, że Polska i świat znajdują się w bardzo trudnym momencie – na początku piątego roku wojny na Ukrainie i rozprzestrzeniającej się wojnie na Bliskim Wschodzie, co jeszcze silniej udowadnia, że Polska musi się zbroić.
- Chciałbym, żeby prezydent był patronem doposażania narodowej armii. Znaleźliśmy na to pieniądze, jesteśmy największym beneficjentem zaproponowanego przez nas programu SAFE, z najniższym dostępnym oprocentowaniem, to Bruksela pod naszym kierunkiem rozpisała zadania programu SAFE – mówił minister.
Zauważył jednak, że decyzja prezesa Kaczyńskiego stała się wyznacznikiem decyzji prezydenta Nawrockiego, pretekstem do zawetowania ustawy o SAFE i wspólnej z NBP propozycji finansowania wojska.
- Ja tego tematu nie odpuszczę. Przyspieszymy modernizację armii, dokonamy zakupów, doprowadzimy ten program do końca. Będą nas straszyć - nie przestraszycie nas – zapowiedział Kosiniak-Kamysz.