Reklama

Będzie trzecia ustawa o SAFE. Zapowiedź Kosiniaka-Kamysza

Minister Obrony Narodowej bierze udział w czacie na żywo z internautami. Zapowiedział, że zależy mu na otwartej rozmowie o tym, jakie emocje się rodzą podczas rozmów o bezpieczeństwie państwa.
Minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz

Minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz

Foto: PAP, Radek Pietruszka

Na początku spotkania Kosiniak-Kamysz zauważył, że Polska i świat znajdują się w bardzo trudnym momencie – na początku piątego roku wojny na Ukrainie i rozprzestrzeniającej się wojnie na Bliskim Wschodzie, co jeszcze silniej udowadnia, że Polska musi się zbroić. 

- Chciałbym, żeby prezydent był patronem doposażania narodowej armii. Znaleźliśmy na to pieniądze, jesteśmy największym beneficjentem zaproponowanego przez nas programu SAFE, z najniższym dostępnym oprocentowaniem, to Bruksela pod naszym kierunkiem rozpisała zadania programu SAFE – mówił minister. 

Zauważył jednak, że decyzja prezesa Kaczyńskiego stała się wyznacznikiem decyzji prezydenta Nawrockiego, pretekstem do zawetowania ustawy o SAFE i wspólnej z NBP propozycji finansowania wojska.

- Ja tego tematu nie odpuszczę. Przyspieszymy modernizację armii, dokonamy zakupów, doprowadzimy ten program do końca. Będą nas straszyć - nie przestraszycie nas – zapowiedział Kosiniak-Kamysz. 

Reklama
Reklama

Stwierdził, że pieniądze, zysk NBP, o którym mówili Glapiński i Nawrocki, chce widzieć w budżecie państwa i przeznaczyć je na zbrojenie polskiego wojska.

Chcemy jak największej puli środków na polskie bezpieczeństwo. Klub PSL przygotował projekt ustawy. Poprawiliśmy propozycję prezydenta ze wszystkich wad – przewidujemy środki na służby wykluczone przez projekt prezydencki i infrastrukturę. Zapraszamy do współpracy wszystkich – mówił Kosiniak-Kamysz.

Ustawa, którą zapowiada minister, została przygotowana na wzór propozycji prezydenta, ale pozbawiona błędów związanych z niekonstytucyjnością i rozszerzyła katalog służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo, które zostaną objęte programem zbrojeń, takich jak policja czy straż graniczna. 

Kosiniak wyraził nadzieję, że zdjęcie niekonstytucyjności z projektu ustawy spowoduje, że Czarzasty pozbędzie się wątpliwości i wprowadzi projekt pod obrady Sejmu. 

Stany Zjednoczone są fundamentem bezpieczeństwa

Internauci zapytali ministra o to, jak układają się współpraca wojskowa z partnerami europejskimi i ze Stanami Zjednoczonymi i które z nich szef MON uważa za najważniejsze dla Polski.

Kosiniak-Kamysz podkreślił, że niezmiennie to Stany Zjednoczone są fundamentem bezpieczeństwa NATO.

Reklama
Reklama

– Tych, którzy chcieliby je sprowokować do opuszczenia Sojuszu i są przekonani, że poradzimy sobie bez USA, zapewniam, że są w błędzie. To, że USA są fundamentem bezpieczeństwa wynika z prostej rzeczy: przez 30 ostatnich lat USA wydawały trzykrotnie więcej na uzbrojenie niż cała Europa i Kanada łącznie – mówił Kosiniak-Kamysz. - Nie da się tego odrobić w rok. Europa się obudziła, także po tym wezwaniu ze Stanów Zjednoczonych. najpierw wzbudziło to oburzenie, a potem spowodowało wzrost wydatków. Polska jest liderem zmian, żadne kłody rzucane nam pod nogi nie zatrzymają nas w dążeniu do bezpieczeństwa. 

Obowiązkowa służba wojskowa

Czy Polska wyśle wojsko na Ukrainę? „Nie mamy takich planów”

- To jest rozmowa o koalicji chętnych. My w tej koalicji mówimy: nie wyślemy żołnierzy na Ukrainę, tak jak nie wyślemy ich na Bliski Wschód – mówił minister. - Nie mamy takich planów, nie mamy takich zamiarów. Mamy swoje zadania na wschodniej flance NATO – obronę granicy polsko-białoruskiej, gdzie wciąż jest silna presja migracyjna.Mamy tam rozmieszczone jednostki, rozpoczęte operacje.  

- Tu jest niebezpiecznie, mamy tu bardzo dużo do roboty – powiedział szef PSL. 

Kosiniak-Kamysz „zainteresowany” propozycją prezydenta

W ostatnich dniach szef MON oceniał propozycję „polskiego SAFE 0 proc.” bardzo krytycznie. Mówił wprost, że projekt jest „gorszy, niż się spodziewał” i że w praktyce nie pokazuje realnych źródeł finansowania. Podkreślał, że opiera się on na zysku NBP, który albo nie istnieje, albo i tak trafia do budżetu państwa, więc w tej formie jest – jak sugerował – bardziej deklaracją niż rzeczywistym mechanizmem finansowania armii.

Jednocześnie zaznaczył, że rząd i tak będzie realizował cele programu – nawet jeśli trzeba będzie sięgnąć po inne mechanizmy.

Reklama
Reklama

Z drugiej strony szef MON nie odrzucał całkowicie prezydenckiej koncepcji. Zaznaczał, że jest „zainteresowany” propozycją prezydenta, bo każdy minister obrony chciałby mieć więcej niż jedno źródło finansowania wojska –  uznał bowiem, że skoro NBP może wykazać się zyskami i przeznaczyć je na dofinansowanie armii, wzbogacenie środków z SAFE będzie korzystne dla wojska. Jednocześnie jednak podkreślał, że obecnie te środki są w dużej mierze „wirtualne” i wymagają doprecyzowania.

Mimo to Kosiniak-Kamysz deklarował gotowość dalszych prac nad „polskim SAFE”, mimo wskazywanych wad – nawet konstytucyjnych. Mówił, że chciałby je „naprawić” i ma własny pomysł na rozwiązanie problemów projektu.

Prezydenckie weto i „polski SAFE 0 proc.”

Prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę wdrażającą SAFE, argumentując, że rozwiązania unijne mogą ograniczać suwerenność Polski i tworzyć ryzyko dla bezpieczeństwa państwa. Wraz z szefem NBP Adamem Glapińskim zaproponował w zamian „polski SAFE 0 proc.” – krajowy fundusz inwestycji obronnych, który miałby finansować rozwój armii z krajowych źródeł (np. zysków instytucji publicznych).

Czytaj więcej

Bogusław Chrabota: Weto wobec SAFE to przedsionek polexitu

Projekt ten na razie pozostaje ogólny i budzi spory co do realności i zgodności z prawem. Rząd podaje w wątpliwość przede wszystkim założenie, że „polski SAFE 0 proc.” ma być finansowany z zysków NBP, podczas gdy bank ten od trzech lat wykazuje znaczne straty i zapowiada dalsze. 

Reklama
Reklama

„Zdrada narodowa” kontra  „obrona suwerenności”

Decyzja o wecie wywołała silne reakcje w koalicji rządzącej. Rząd Donald Tusk i jego zaplecze polityczne skrytykowały ją jako osłabienie zdolności obronnych i utratę szansy na duże środki zewnętrzne. Spór szybko przerodził się w otwarty konflikt polityczny między rządem a prezydentem, któremu rządzący zarzucali „zdradę narodową”.

Czytaj więcej

Donald Tusk: Sytuacja robi się niebezpieczna. Kaczyński postawił prezydenta w sytuacji bez wyjścia

Politycy PiS przedstawiali decyzję prezydenta jako działanie w obronie suwerenności państwa i sprzeciw wobec nadmiernego uzależnienia od mechanizmów unijnych. W ich narracji SAFE w proponowanej przez rząd formie oznaczałby oddanie części kontroli nad polityką obronną i finansami instytucjom europejskim. Politycy PiS wskazywali, że zamiast korzystać z mechanizmów unijnych, Polska powinna budować własne instrumenty finansowania obronności, nawet jeśli projekt prezydenta wymaga dopracowania.

Na arenie międzynarodowej reakcje są bardziej powściągliwe, ale weto zostało zauważone jako potencjalne osłabienie wspólnego europejskiego wysiłku na rzecz wzmacniania obronności. Wywołało też zdziwienie, jako że Polska była postrzegana jako jeden z głównych beneficjentów SAFE. Zauważano, że nawet państwa niechętne zbyt dużej integracji w ramach Unii Europejskiej, takie jak Węgry, z programu SAFE korzystają. 

Program SAFE

Program SAFE

Foto: Infografika PAP

Reklama
Reklama

Decyzja marszałka Sejmu. „Polski SAFE 0 proc.” nie trafi pod obrady

Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty poinformował, że projektowi ustawy o polskim SAFE nie został przypisany numer druku i nie zostanie on poddany pod obrady Sejmu.  Wcześniej projekt ostał skierowany do Biura Legislacyjnego i Biura Ekspertyz i Oceny Skutków Regulacji, które oceniły, że istnieją poważne wątpliwości co do jego zgodności z Konstytucją, szczególnie z jej art. 221, który mówi, że „Inicjatywa ustawodawcza w zakresie ustawy budżetowej, ustawy o prowizorium budżetowym, zmiany ustawy budżetowej, ustawy o zaciąganiu długu publicznego oraz ustawy o udzielaniu gwarancji finansowych przez państwo przysługuje wyłącznie Radzie Ministrów”.

Czytaj więcej

Marek Kutarba: Prezydent zdrajcą nie jest, ale na wecie straci

Ponadto z analiz tych wynika, że poza ogólnym stwierdzeniem, że proponowany (w projekcie) model finansowania umożliwiłby zgromadzenie co najmniej 200 mld zł do 2035 r., nie przedstawiono bardziej szczegółowych, wymiernych informacji dotyczących skutków finansowania Funduszu.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
Bank Pekao przyjął Plan Dekarbonizacji
Polityka
Karol Nawrocki i Przemysław Czarnek mówią jednym głosem. Czy powstanie dream team na prawicy?
Polityka
ETS wspólnym tematem dla Czarnka i Nawrockiego, czy kampania będzie o polexit?
Polityka
Były senator PiS: Karol Nawrocki popełnił błąd wetując ustawę o SAFE
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama