Z tego artykułu się dowiesz:
- Jakie są cele powołanej przez Donalda Trumpa Rady Pokoju?
- Jakie kontrowersje wzbudza projekt Rady Pokoju w kontekście roli ONZ?
- Które państwa wyraziły zainteresowanie dołączeniem do Rady Pokoju?
- Jakie kraje odmówiły udziału w Radzie Pokoju i z jakich powodów?
- Jakie stanowisko przyjęły główne światowe mocarstwa wobec inicjatywy?
Prezydent USA Donald Trump zaprosił kilkudziesięciu światowych przywódców do udziału w nowej inicjatywie pod nazwą Rada Pokoju (Board of Peace), której celem ma być rozwiązywanie globalnych konfliktów. Według dyplomatów projekt może jednak osłabić rolę Organizacji Narodów Zjednoczonych. Część sojuszników Stanów Zjednoczonych reaguje z rezerwą, inni – w tym państwa mające dotąd napięte relacje z Waszyngtonem, jak Białoruś – już zaakceptowali zaproszenie.
W środę w Davos doszło do spotkania Karola Nawrockiego z Donaldem Trumpem. O stanowisku Polski po spotkaniu prezydentów poinformował prezydencki minister Marcin Przydacz. – Na jutrzejszym spotkaniu, na które prezydent otrzymał zaproszenie i potwierdził swoją obecność, do złożenia podpisu w sensie prawnym i faktycznym, nie dojdzie. Natomiast jasnym jest, że Polska wyraża pewne zainteresowanie – zadeklarował.
– Wiemy, jak to jest ważne dla prezydenta Stanów Zjednoczonych. W związku z tym takie poparcie o charakterze politycznym, poprzez obecność na spotkaniu zostanie wyrażone, kierunkowe. Tak też zresztą strona rządowa w Polsce spogląda na tę inicjatywę, bo jak państwo zapewne wiecie, nie tak dawno wystąpiliśmy do Ministerstwa Spraw Zagranicznych o opinię. Opinia trafiła do Kancelarii Prezydenta – dodał.
Rada Pokoju Donalda Trumpa. Nie tylko Strefa Gazy
Donald Trump po raz pierwszy zapowiedział powołanie Rady Pokoju we wrześniu ubiegłego roku, ogłaszając plan zakończenia wojny w Strefie Gazy. Później prezydent USA podkreślił, że mandat nowego gremium ma zostać rozszerzony na inne konflikty na świecie.