Z tego artykułu się dowiesz:
- Czy Michał Kobosko wierzy we współpracę Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz i Pauliny Hennig-Kloski?
- Dlaczego propozycja współprzewodnictwa w partii była, zdaniem Koboski, złym rozwiązaniem?
- W jaki sposób zmiany zdania przez Szymona Hołownię wpłynęły na sytuację w Polsce 2050?
Kobosko skomentował w ten sposób decyzję Rady Krajowej Polski 2050, która 19 stycznia wieczorem zdecydowała, że II tura wyborów na przewodniczącego partii odbędzie się 31 stycznia. Decyzja była konsekwencją sytuacji z 12 stycznia, gdy głosowanie w II turze, w której o kierowanie Polską 2050 rywalizują minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz oraz minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska, zostało zakłócone w wyniku problemów z systemem do głosowania elektronicznego.
Michał Kobosko: Mam nadzieję, że Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz będzie współpracować z Pauliną Hennig-Kloską, jeśli ta wygra wybory
– Decyzja (Rady Krajowej z 19 stycznia) oznacza, że do 31 stycznia powtórzymy tę drugą turę wyborów, która nie doszła do skutku 12 stycznia. I tego dnia poznamy nową przewodniczącą – skomentował Kobosko.
– To jest zwycięstwo tych wszystkich, którzy chcieli, aby nasza partia zakończyła okres wyborczy, który zaczął się 27 września, gdy marszałek Szymon Hołownia ogłosił, że nie będzie kandydował na kolejną kadencję – dodał. – Cztery miesiące to bardzo długo w polskiej polityce. Najwyższy czas, abyśmy ten proces doprowadzili do końca – podsumował Kobosko.