Reklama

O Grenlandii w Białym Domu. Szef MSZ Danii: Zgodziliśmy się, że się nie zgadzamy

Dyskusje koncentrowały się na tym, jak zapewnić długoterminowe bezpieczeństwo Grenlandii i w tej kwestii punkty widzenia USA oraz Danii i samej Grenlandii nadal się różnią - powiedział po rozmowie z J.D. Vance'em i Markiem Rubio szef duńskiego MSZ Lars Løkke Rasmussen.

Aktualizacja: 14.01.2026 20:16 Publikacja: 14.01.2026 16:31

Ministrowie spraw zagranicznych Grenlandii - Vivian Motzfeldt i Danii - Lars Løkke Rasmussena przed

Ministrowie spraw zagranicznych Grenlandii - Vivian Motzfeldt i Danii - Lars Løkke Rasmussena przed spotkaniem w sprawie przyszłości Grenlandii

Foto: Reuters, Mads Claus Rasmussen

Wiceprezydent J.D. Vance i sekretarz stanu Marco Rubio w środę spotkali się w Waszyngtonie z ministrami spraw zagranicznych Danii i Grenlandii – Larsem Løkke Rasmussenem i Vivian Motzfeldt. Rozmowa dotyczyła przyszłości Grenlandii.

Konferencję prasową po jej zakończeniu  duński minister spraw zagranicznych Lars Løkke Rasmussen rozpoczął od stwierdzenia, że przybył do USA po kilku „niezwykłych komentarzach” na temat Grenlandii. Dzisiejsze rozmowy w Białym Domu nazwał „konstruktywnymi”, ale podkreślił, że „fundamentalny spór” nadal istnieje, a „strony zgadzają się, że się nie zgadzają”

– Stany Zjednoczone zawsze mogą poprosić o zwiększenie swojej obecności na Grenlandii, dlatego chcielibyśmy usłyszeć, czy mają jakieś dalsze prośby – powiedział Rasmussen. – Rozważymy taką prośbę konstruktywnie.

Minister zauważył, że dyskusje koncentrowały się na tym, jak zapewnić długoterminowe bezpieczeństwo Grenlandii, i w tej kwestii punkty widzenia USA oraz Danii i samej Grenlandii nadal się różnią”.

Reklama
Reklama

Rasmussen przekazał, że zostanie powołana grupa robocza wysokiego szczebla, aby zbadać, czy można znaleźć wspólne rozwiązanie. – Naszym zdaniem grupa powinna skupić się na tym, jak rozwiązać amerykańskie obawy dotyczące bezpieczeństwa, jednocześnie respektując czerwone linie Królestwa Danii – powiedział szef duńskiego MSZ. 

Trump stawia sprawę coraz ostrzej

Trump w ostatnich miesiącach znacząco zaostrzył swoją retorykę, otwarcie deklarując zamiar przejęcia strategicznie położonej i bogatej w surowce wyspy, zanim – jak twierdzi – wpływy zyskają tam Rosja lub Chiny. Jego zapowiedzi, zwłaszcza po amerykańskim ataku na Wenezuelę, wywołały niepokój wśród europejskich członków NATO. Zarówno Dania, jak i Grenlandia konsekwentnie odrzucają amerykańskie naciski.

Czytaj więcej

Donald Trump dla „New York Timesa”: Ogranicza mnie tylko moja własna moralność

Tuż przed zaplanowanym na środę spotkaniem przedstawicieli Białego Domu z dyplomatami z Danii i Grenlandii prezydent USA Donald Trump dał jasno do zrozumienia, że nie zamierza wycofywać się ze swoich żądań dotyczących wyspy. Ponownie zabrał głos w mediach społecznościowych, podkreślając, że Grenlandia ma kluczowe znaczenie dla budowanego przez USA systemu obrony przeciwrakietowej „Golden Dome”. Według niego NATO powinno aktywnie wspierać przejęcie wyspy przez Stany Zjednoczone, a każde inne rozwiązanie uznał za niedopuszczalne.

„Militarnie, bez ogromnej potęgi Stanów Zjednoczonych, której znaczną część zbudowałem podczas mojej pierwszej kadencji, a teraz wprowadzam na nowy, jeszcze wyższy poziom, NATO nie byłoby skuteczną siłą ani środkiem odstraszającym – ani trochę!” – napisał Trump.  „NATO staje się o wiele groźniejsze i skuteczniejsze, gdy Grenlandia jest w rękach STANÓW ZJEDNOCZONYCH. Cokolwiek innego jest niedopuszczalne. Dziękuję za uwagę!” – dodał.

Reklama
Reklama

Sondaż Reuters/Ipsos opublikowany w środę pokazuje, że tylko 17 proc. Amerykanów popiera starania Trumpa o przejęcie Grenlandii. Prawie połowa respondentów wyraziła sprzeciw, a ponad jedna trzecia nie ma w tej sprawie wyrobionego zdania.

Sojusznicy z NATO chcą wzmocnić bezpieczeństwo wyspy

Duńskie ministerstwo obrony poinformowało w odpowiedzi o rozszerzeniu obecności wojskowej w rejonie Grenlandii. Wzmocnienie ma objąć m.in. dodatkowe jednostki powietrzne i morskie oraz żołnierzy, także z państw sojuszniczych NATO.

Europejscy sojusznicy starają się przekonać Trumpa, że są w stanie wzmocnić bezpieczeństwo Arktyki i odpowiedzieć na amerykańskie obawy, m.in. poprzez większe zaangażowanie NATO w regionie.

Czytaj więcej

Spór o Grenlandię może skończyć się sankcjami. Na celowniku Google, Meta i Microsoft

Francja zapowiedziała otwarcie konsulatu w Grenlandii, a jej minister spraw zagranicznych wezwał USA do zaprzestania nacisków na Danię i Grenlandię. Prezydent Emmanuel Macron ostrzegł z kolei, że naruszenie suwerenności europejskiego państwa-sojusznika miałoby daleko idące i bezprecedensowe konsekwencje. W Parlamencie Europejskim pojawiły się także głosy o możliwym wstrzymaniu wdrażania umowy handlowej UE–USA w reakcji na groźby Waszyngtonu.

Reklama
Reklama

Rośnie napięcie wśród mieszkańców Grenlandii

Napięcie wokół wyspy odbija się na jej mieszkańcach. Grenlandzcy urzędnicy przyznają, że amerykańskie groźby powodują niepokój i bezsenne noce wśród ludności, zaniepokojonej o swoją przyszłość.

Duńscy dyplomaci podkreślają, że udział wiceprezydenta Vance’a w rozmowach znacząco podnosi rangę spotkania, które Kopenhaga postrzega jako kluczowy moment w próbach złagodzenia konfliktu z administracją Trumpa. Rasmussen zaznaczył, że celem rozmów jest przeniesienie narastającego sporu do bezpośredniego dialogu, umożliwiającego spokojną i rzeczową wymianę argumentów.

Czytaj więcej

Wielka Brytania rozważa wysłanie wojska na Grenlandię? Minister mówi o normalnych rozmowach

Trump grozi kłopotami premierowi Grenlandii

Swoje stanowisko jasno przedstawił również premier Grenlandii Jens-Frederik Nielsen. Podczas konferencji prasowej w Kopenhadze podkreślił, że Grenlandia nie chce ani należeć do USA, ani być przez nie rządzona, deklarując dalszą przynależność do Królestwa Danii.

Zapytany o te słowa Trump zbagatelizował wypowiedź premiera, twierdząc, że nie wie nawet, kim jest oraz sugerując, że jego sprzeciw może w przyszłości stać się dla niego problemem.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Republikanin z Florydy przedstawił projekt ustawy. Grenlandia 51. stanem USA?

Prezydent USA wielokrotnie wspominał o możliwości użycia siły militarnej, argumentując to strategicznym znaczeniem i zasobami naturalnymi Grenlandii. Europejscy przywódcy ostrzegają jednak, że takie działania mogłyby poważnie podważyć jedność NATO, a nawet spowodować rozpad Sojuszu.

Alternatywą miałoby być wykupienie wyspy, co – według nieoficjalnych szacunków – mogłoby kosztować Stany Zjednoczone nawet 700 miliardów dolarów, choć Dania stanowczo podkreśla, że Grenlandia nie jest na sprzedaż.

Polityka
Po spotkaniu w Waszyngtonie. Czy Europa może obronić Grenlandię
Polityka
Kandydat Trumpa na ambasadora Islandii „żartem” zapowiada: To będzie 52. stan USA
Polityka
Sondaże na Węgrzech przed wiosennymi wyborami: Tisza umacnia się przed Fideszem
Polityka
USA wstrzymują wydawanie wiz dla 75 państw, w tym Somalii, Rosji i Iranu
Polityka
Karol Nawrocki w wywiadzie dla BBC: tylko Donald Trump jest zdolny powstrzymać Władimira Putina
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama