Reklama

Donald Trump znów grozi Iranowi. Izrael apeluje, by opóźnić atak

Liczba ofiar śmiertelnych protestów w Iranie wzrosła do co najmniej 2 403 - podaje agencja informacyjna HRANA, koncentrująca się na kwestiach związanych z obroną praw człowieka. Co najmniej 18 137 uczestników protestów aresztowano. Donald Trump grozi podjęciem zdecydowanych działań przez USA, jeśli władze Iranu będą przeprowadzać egzekucje uczestników protestów.

Publikacja: 14.01.2026 05:36

Protesty w Iranie trwają od 28 grudnia

Protesty w Iranie trwają od 28 grudnia

Foto: REUTERS

Wśród ofiar śmiertelnych protestów ma być 12 osób niepełnoletnich – poinformował CNN rzecznik agencji HRANA. We wtorek przedstawiciel władz w Teheranie informował agencję Reutera o 2 tysiącach ofiar śmiertelnych – to zarówno protestujący, jak i funkcjonariusze służb bezpieczeństwa. 

Czytaj więcej

Iran – rewolta inna niż zwykle

Czy w środę w Iranie dojdzie do egzekucji 26-letniego uczestnika protestów? Donald Trump ostrzega

Trump w rozmowie z CBS News powiedział, że jeśli władze w Teheranie będą przeprowadzać egzekucje protestujących, wówczas USA mogą podjąć „bardzo zdecydowane działania”. Trump nie sprecyzował jednak o jakie działania chodzi. W ostatnich dniach Trump sugerował kilkukrotnie, że Stany Zjednoczone mogą podjąć działania militarne przeciw Iranowi. W poniedziałek prezydent USA ogłosił wprowadzenie ceł wtórnych, w wysokości 25 proc., na kraje, które będą utrzymywać relacje gospodarcze z Iranem. We wtorek Trump brał udział w spotkaniu z członkami administracji odpowiedzialnymi za bezpieczeństwo narodowe, którzy mieli przedstawiać mu potencjalne scenariusze działania. 

We wtorkowym wpisie w serwisie Truth Social Trump wezwał Irańczyków do kontynuowania protestów. „Protestujcie – przejmijcie wasze instytucje. Pomoc jest w drodze” – napisał. 

Reklama
Reklama

Departament Stanu informował we wtorek, że władze w Teheranie w środę planują egzekucję jednego z protestujących, 26-letniego Erfana Soltaniego. W rozmowie z CBS Trump mówił, że nie słyszał doniesień o planowanych egzekucjach, ale ostrzegł, że jeśli do nich dojdzie, odpowiedzią mogą być zdecydowane działania USA. 

Jak intensywne są protesty w Iranie?

Jak intensywne są protesty w Iranie?

Foto: PAP

Tymczasem NBC News informuje, że przedstawiciele izraelskich władz sugerują administracji Trumpa, by ta nie spieszyła się z ewentualnymi działaniami militarnymi przeciw Iranowi i poczekała do momentu, gdy reżim w Teheranie zostanie jeszcze bardziej osłabiony. Z kolei państwa arabskie – jak wynika z informacji NBC News – „nie okazują entuzjazmu” dla amerykańskich działań przeciw Iranowi. 

Dlaczego Izrael apeluje do USA o opóźnienie ewentualnych działań militarnych przeciw Iranowi?

NBC News podaje, że przedstawiciele władz Izraela, a także arabscy sojusznicy USA w regionie w ostatnich dniach przekonywali administrację Donalda Trumpa, iż reżim w Teheranie nie został jeszcze osłabiony protestami na tyle, by amerykańska operacja wojskowa w tym kraju mogła być decydującym ciosem, który doprowadzi do zmiany władzy. NBC News uzyskał takie informacje z pięciu źródeł – od przedstawiciela administracji USA, byłego przedstawiciela administracji znającego kulisy rozmów, osoby z kręgu izraelskich władz i dwóch przedstawicieli władz państw arabskich. 

Sojusze na Bliskim Wschodzie

Sojusze na Bliskim Wschodzie

Foto: PAP

Reklama
Reklama

Izrael i arabscy sojusznicy USA mają przekonywać administrację Trumpa, by ta wstrzymała się z ewentualnym atakiem militarnym na cele w Iranie i poczekała na rozwój sytuacji oraz ewentualne dalsze osłabienie pozycji władz w Teheranie. W ocenie Izraela i arabskich państw regionu sytuacja w Iranie zmienia się bardzo gwałtownie, dlatego należy poczekać na dalszy rozwój wydarzeń.

Już wcześniej pojawiały się doniesienia, że część przedstawicieli administracji Donalda Trumpa obawia się, iż przedwczesna interwencja militarna w Iranie może wywołać niezamierzony efekt w postaci zjednoczenia Irańczyków wokół władz wobec ataku z zewnątrz. 

Przedstawiciele władz Izraela mieli przekazać administracji Trumpa, że choć wspierają zmianę władzy w Iranie i wysiłki USA, które mają do tego doprowadzić, to jednak w ich ocenie interwencja wojskowa USA w tym momencie nie doprowadzi do takiego rezultatu. Izrael sugeruje, by zamiast tego podjąć działania, które wesprą protestujących – ułatwić im komunikację pomagając przełamać blokadę internetu w Iranie, wzmocnić sankcje gospodarcze nałożone na Iran, przeprowadzić cyberatak lub nawet przeprowadzić precyzyjne ataki na konkretnych przedstawicieli irańskiej elity władzy.

Ambasador Iranu przy ONZ oskarża Donalda Trumpa o łamanie prawa międzynarodowego

Amir Saeid Irawani, ambasador Iranu przy ONZ wezwał Radę Bezpieczeństwa ONZ, by ta potępiła USA i Izrael w związku z podżeganiem do przemocy i mieszaniem się w wewnętrzne sprawy Iranu. Wpis Trumpa zachęcający Irańczyków do dalszych protestów dyplomata określił mianem „lekkomyślnego oświadczenia, które wprost zachęca do politycznej destabilizacji, podżega do przemocy i zagraża suwerenności, integralności terytorialnej i bezpieczeństwu narodowemu Islamskiej Republiki Iranu”. Dyplomata chce, aby RB ONZ potępiła „wszelkie formy podżegania do przemocy, groźby użycia siły i mieszanie się w wewnętrzne sprawy Iranu przez USA” oraz by wezwała USA i Izrael do „natychmiastowego wstrzymania destabilizacyjnej polityki”.

Z kolei arabscy sojusznicy USA w regionie mają sygnalizować „brak entuzjazmu” w sąsiedztwie Iranu dla działań militarnych Waszyngtonu wobec Teheranu. Oni również wyrażają obawy, że interwencja wojskowa USA zjednoczy Irańczyków wokół władz. 

W oficjalnym komunikacie wydanym przez Biały Dom czytamy, że „wszystkie opcje działania są do dyspozycji prezydenta Trumpa”, jeśli chodzi o Iran. Biały Dom zapewnia, że Trump zdecyduje się na działania, które uzna za najlepsze w obecnej sytuacji. W poniedziałek rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt stwierdziła, że wśród możliwych działań USA są naloty na cele w Iranie. W czerwcu 2025 roku USA zbombardowały ośrodki nuklearne w Iranie w czasie 12-dniowej wojny między Iranem a Izraelem. Leavitt mówiła jednocześnie, że zawsze najbardziej preferowanym rozwiązaniem jest dyplomacja. 

Reklama
Reklama

Protesty w Iranie, które trwają od 28 grudnia 2025 roku, wybuchły na tle trudnej sytuacji gospodarczej kraju, która jest m.in. wynikiem amerykańskich sankcji, przywróconych przez Donalda Trumpa w czasie jego pierwszej kadencji w Białym Domu. 

Protesty wspiera przebywający na wygnaniu w USA Reza Pahlawi, syn ostatniego irańskiego szacha, obalonego w 1979 roku w czasie rewolucji islamskiej. Pahlawi zaapelował do irańskich żołnierzy, by ci dołączyli do protestów i chronili życie obywateli Iranu. – Jesteście armią Iranu, nie armią Islamskiej Republiki. Macie obowiązek chronienia życia swoich rodaków. Nie macie dużo czasu. Dołączcie do nich tak szybko, jak to możliwe – oświadczył w nagraniu umieszczonym w serwisie X. 

Polityka
Paweł Łatuszka: Chcemy okrągłego stołu na Białorusi
Polityka
Irański pisarz: Upadek reżimu ajatollahów jest bardzo blisko
Polityka
Donald Trump do Irańczyków: Przejmujcie instytucje. Mordercy zapłacą
Polityka
Korea Południowa: Były prezydent zostanie skazany na śmierć? Chce tego prokuratura
Polityka
Mieści się w plecaku. Czy wywołuje syndrom hawański? Pentagon testuje tajemnicze urządzenie
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama