Reklama

Unia Europejska reaguje na kryzys w Iranie. Metsola zamyka PE, Kallas zapowiada sankcje

Prezydent Parlamentu Europejskiego Roberta Metsola zaostrza działania wobec przedstawicieli reżimu w Teheranie po brutalnych atakach na demonstrantów w Iranie. Szefowa unijnej dyplomacji zapowiada sankcje.

Publikacja: 12.01.2026 17:09

W wielu miastach w Europie trwają manifestacje poparcia dla protestujących w Iranie

W wielu miastach w Europie trwają manifestacje poparcia dla protestujących w Iranie

Foto: Reuters

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie działania podjęła Unia Europejska w reakcji na kryzys w Iranie?
  • Dlaczego Parlament Europejski zakazał wstępu irańskim dyplomatom do swoich budynków?
  • Jakie sankcje zapowiada szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas wobec Iranu?
  • Jak międzynarodowa społeczność zareagowała na protesty i represje w Iranie?
  • Jakie były początki i przyczyny masowych protestów w Iranie?
  • Jakie stanowisko zajmuje prezydent USA Donald Trump wobec sytuacji w Iranie?

Prezydent Parlamentu Europejskiego Roberta Metsola ogłosiła w liście do eurodeputowanych zakaz wstępu dla irańskich dyplomatów i urzędników reżimu do wszystkich budynków PE – w Brukseli, Strasburgu oraz sekretariacie w Luksemburgu. Osoby z irańskim paszportem będą sprawdzane przy wejściu, a tym powiązanym z władzami Teheranu natychmiast zostanie odmówiony dostęp. Decyzja obowiązuje z natychmiastowym skutkiem.

„Ludność Iranu może liczyć na wsparcie, solidarność i konkretne działania Parlamentu”– podkreśliła w liście Metsola.

W ten sposób PE reaguje na trwające od dwóch tygodni masowe protesty przeciwko półwieczu religijnej dyktatury, brutalnie tłumione przez reżim.

Czytaj więcej

W Iranie rośnie liczba zabitych, władze ostrzegają USA, ale szukają dróg ucieczki
Reklama
Reklama

Międzynarodowe potępienie i wezwania do działania

Metsola w liście zasugerowała m.in. uznanie Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej za organizację terrorystyczną oraz rozszerzenie sankcji na wszystkich odpowiedzialnych za represje, przemoc i egzekucje. „Ci na ulicach i więźniowie polityczni potrzebują więcej niż solidarności. Widzimy ich walkę o godność i wolność” – napisała, wskazując na blokadę komunikacji, zabójstwa i aresztowania.

Przewodnicząca KE Ursula von der Leyen zapewniła, że Bruksela monitoruje sytuację, a Metsola na platformie X wezwała Europę do spełnienia „obowiązku działania”.

Rosnąca presja na nowe sankcje UE

W tym samym czasie szefowa unijnej dyplomacji, Kaja Kallas, zapowiedziała propozycję dodatkowych sankcji wobec Iranu za krwawe represje.

– Mamy już szeroki pakiet sankcji za naruszenia praw człowieka, proliferację nuklearną i wsparcie Rosji w wojnie na Ukrainie. Jestem gotowa zaproponować dalsze restrykcje w odpowiedzi na brutalne tłumienie protestów – stwierdziła w rozmowie z Politico.

Według Kallas jest to najsilniejsza dotąd reakcja Brukseli na sytuację w Iranie, gdzie według grup praw człowieka zginęło od 200 do ponad 500 demonstrantów od końca grudnia. Protesty, wywołane galopującą inflacją, przerodziły się w żądania obalenia rządów ajatollaha Alego Chameneiego. Irańskie media państwowe donoszą o użyciu ostrej amunicji, co spowodowało śmierć setek osób.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Złoto Iranu może trafić do skarbca Kremla. Tajna operacja Ił-76DT

Międzynarodowe potępienie działań reżimu w Iranie

Liderzy Zachodu solidaryzują się z demonstrantami. W piątek kanclerz Niemiec Friedrich Merz, brytyjski premier Keir Starmer i francuski prezydent Emmanuel Macron wydali wspólne oświadczenie: „Głęboko niepokoją nas doniesienia o przemocy irańskich sił bezpieczeństwa i potępiamy zabójstwa protestujących”. USA i ONZ również wzywają do śledztwa.

Przyczyny protestów i brutalna odpowiedź Teheranu

Protesty wybuchły 28 grudnia po gwałtownym wzroście cen żywności i inflacji przekraczającej 40 proc., ale szybko ewoluowały w rewoltę przeciwko całemu systemowi i osiągnęły poziom niespotykany w 47-letniej historii Republiki Islamskiej.

Według Human Rights Activist News Agency protesty objęły ponad 180 miast w 31 prowincjach. Według  Aktywistów na rzecz Praw Człowieka w Iranie, organizacji pozarządowej z siedzibą w Waszyngtonie, dotąd zginęło 538 osób, w tym także z sił reżimu.

Ulice Teheranu, Isfahanu i innych miast wypełniły tysiące ludzi skandujących „Śmierć dyktatorowi!”. Reżim odpowiedział blokadą internetu, masowymi aresztowaniami i użyciem ostrej amunicji przez siły Basidż i Gwardię Rewolucyjną.

Reklama
Reklama

Trump nie wyklucza ingerencji w Iranie

Prezydent USA Donald Trump nie wyklucza bezpośredniej ingerencji w kryzys irański, zaostrzając retorykę wobec Teheranu w obliczu krwawego tłumienia protestów. W publicznych wypowiedziach i postach na platformie Truth Social ostrzegł reżim ajatollaha Alego Chameneiego, że w razie dalszych egzekucji pokojowych demonstrantów Stany Zjednoczone są „gotowe do działania” – co obejmuje zarówno wsparcie technologiczne, jak i potencjalne uderzenia militarne.

Trump podkreślił, iż rozważa „bardzo zdecydowane opcje”, w tym ataki z „przytłaczającą siłą, jakiej Iran nigdy nie doświadczył”, sygnalizując spotkanie z doradcami wojskowymi w tej sprawie.

Polityka
Unijny komisarz: Siłowe zajęcie Grenlandii przez USA oznaczałoby koniec NATO
Polityka
Donald Trump chce Grenlandii. Jak UE i NATO mogą powstrzymać prezydenta USA?
Polityka
Pałace Kazachów w Londynie. Co się dzieje z klanem Nazarbajewa?
Polityka
Latynosi rozliczą Donalda Trumpa za Wenezuelę
Polityka
Wielka Brytania rozważa wysłanie wojska na Grenlandię? Minister mówi o normalnych rozmowach
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama