Reklama

USA: 37-latka zastrzelona przez funkcjonariusza służby imigracyjnej

W Minneapolis 37-letnia kobieta, siedząca za kierownicą samochodu, została śmiertelnie postrzelona przez funkcjonariusza służby imigracyjno-celnej (ICE). Przedstawiciele władz federalnych twierdzą, że funkcjonariusz działał w samoobronie. Burmistrz Minneapolis uważa jednak, że do tragedii nie musiało dojść, a funkcjonariusz zbyt pochopnie sięgnął po broń.

Publikacja: 08.01.2026 07:30

Miejsce tragedii w Minneapolis

Miejsce tragedii w Minneapolis

Foto: REUTERS

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Dlaczego funkcjonariusz ICE strzelał do 37-latki w Minneapolis?
  • Jak całe zdarzenie interpretują władze federalne i lokalne?
  • Co widać na nagraniu przedstawiającym moment tragedii w Minneapolis?

Do tragedii doszło w dzielnicy położonej w południowej części Minneapolis, ok. 1,5 km od miejsca, gdzie po interwencji policji zmarł George Floyd, którego śmierć wywołała falę protestów w USA pod hasłem „Black Lives Matter”. Kobieta zginęła na oczach członka rodziny, postrzelona śmiertelnie w głowę przez funkcjonariusza ICE. 

37-latka zastrzelona przez funkcjonariusza służby imigracyjnej. Co widać na nagraniu wykonanym przez świadka tragedii?

Śmierć kobiety została zarejestrowana na nagraniach przez świadków. W miejscu tragedii szybko zaczęli gromadzić się ludzie. Wieczorem odbyło się tam czuwanie, by uczcić pamięć 37-latki. Jego uczestnicy wzywali do stawiania oporu funkcjonariuszom służb imigracyjnych. 

Ofiarą była Renee Nicole Macklin Good, matka 6-letniego dziecka – podaje „Minnesota Star Tribune”. W mediach społecznościowych Good określała się mianem „poetki, pisarki, żony i matki”. 

Na nagraniach wykonanych przez świadków, na których widać, jak doszło do tragedii, widać funkcjonariusza, który zbliża się do SUV-a prowadzonego przez 37-latkę stojącego w poprzek drogi. Funkcjonariusz wzywa kobietę do otwarcia drzwi i łapie za klamkę. W tym momencie samochód rusza, a funkcjonariusz stojący przed nim wyciąga broń i oddaje strzały z niewielkiej odległości, jednocześnie odskakując na bok, przed samochodem. 

Reklama
Reklama

Z nagrania nie wynika, czy przed tragedią doszło do jakiejś interakcji między funkcjonariuszami a kobietą siedzącą za kierownicą samochodu. Nie wynika też z niego, czy funkcjonariusz stojący przed samochodem został potrącony przez kierującą SUV-em. 

Jak poinformowano później, 37-latka była obywatelką USA, a służby imigracyjne nie prowadziły wobec niej żadnego postępowania. 

Administracja USA: Funkcjonariusz działał w samoobronie. Burmistrz Minneapolis: Oni zabijają ludzi

– Nasz funkcjonariusz postąpił tak, jak został przeszkolony, zrobił to, co nauczono go robić w tej sytuacji – oświadczyła na środowej konferencji prasowej sekretarz ds. bezpieczeństwa wewnętrznego Kristi Noem. Zachowanie 37-latki Noem określiła mianem „aktu wewnętrznego terroryzmu” wymierzonego w funkcjonariuszy ICE przez kobietę, która „próbowała ich przejechać i staranować ich swoim pojazdem”.– Nasz oficer zareagował szybko, w obronie własnej, strzelił, by chronić siebie i osoby wokół – podkreśliła Noem. 

Czytaj więcej

USA: Spędził niesłusznie w więzieniu ponad 40 lat. Teraz chcą go deportować

W podobnym tonie o całej sprawie napisał w serwisie Truth Social Donald Trump. W swoim wpisie podkreśla on, że kierująca samochodem nie wykonywała poleceń, stawiała opór i próbowała przejechać funkcjonariusza ICE, który „strzelił do niej w samoobronie”. „W oparciu o załączone nagranie trudno uwierzyć, że przeżył, ale wraca do zdrowia w szpitalu” – dodał pisząc o funkcjonariuszu, który mógł zostać potrącony. Odpowiedzialność za tragedię Trump zrzucił na „radykalną lewicę”, która „grozi, atakuje i bierze na cel” funkcjonariuszy federalnych „codziennie”. 

Reklama
Reklama

Noem twierdziła, że 37-latka była częścią „grupy agitatorów”. Oświadczyła również, że doświadczony funkcjonariusz, który oddał w jej stronę strzały, został w czerwcu, w czasie innej interwencji, staranowany przez motocyklistę, który uczestniczył w proteście przeciwko działaniom służb imigracyjnych. 

Inaczej całą sprawę interpretuje burmistrz Minneapolis Jacob Frey. Frey odrzucił wersję wydarzeń przedstawioną przez Noem i skrytykował władze federalne za skierowanie 2 tys. funkcjonariuszy ICE do Minneapolis i St. Paul w ramach działań wymierzonych w nielegalnych imigrantów (od początku drugiej kadencji Donalda Trumpa w Białym Domu służby imigracyjne dokonują nalotów na miejsca, w których przebywać mają nielegalni imigranci, co wywołuje protesty przeciwników polityki migracyjnej realizowanej przez prezydenta USA). 

Rozdzielają rodziny. Sieją chaos na naszych ulicach, a w tym wypadku, dosłownie, zabijają ludzi

Jacob Frey, burmistrz Minneapolis

– To, co robią, to nie zapewnianie bezpieczeństwa Ameryce. To, co robią, to wywoływanie chaosu i nieufności – oświadczył Frey, który zaapelował, by funkcjonariusze służb imigracyjnych opuścili jego miasto. 

– Rozdzielają rodziny. Sieją chaos na naszych ulicach, a w tym wypadku, dosłownie, zabijają ludzi – dodał. 

Reklama
Reklama

– Już próbują przedstawić to jako działanie w samoobronie. Widziałem nagranie, chcę powiedzieć wszystkim wprost, że to brednie – podkreślił Frey. 

Gubernator Minnesoty Tim Walz, były kandydat na wiceprezydenta USA, polityk Partii Demokratycznej, zaapelował, by „nie wierzyć machinie propagandowej” administracji USA. „Stan zapewni pełne, sprawiedliwe i sprawne śledztwo, by pociągnąć winnych do odpowiedzialności i wymierzyć sprawiedliwość” – napisał w serwisie X. 

Polityka
Trump wycofał USA z agencji ONZ. Guterres: Ale musi płacić składki
Polityka
Kirył Dmitriew spotkał się z doradcami Trumpa w Paryżu. Dzień po szczycie koalicji chętnych
Polityka
Bunt w Partii Republikańskiej? Pięciu senatorów zagłosowało za ograniczeniem uprawnień Trumpa
Polityka
Wsparcie Donalda Trumpa dla Marine Le Pen budzi niepokój w jej obozie
Polityka
USA wycofują się z 66 organizacji międzynarodowych. Trump ogranicza globalną współpracę
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama