Reklama

Rosjanie o ataku na Wenezuelę: Nicolás Maduro został zdradzony

Rosyjscy analitycy uważają, że amerykańska operacja w Caracas nie byłaby możliwa bez pomocy spiskowców wewnątrz reżimu Nicolása Maduro.

Publikacja: 05.01.2026 16:00

Nicolás Maduro został pojmany przez Amerykanów w Caracas

Nicolás Maduro został pojmany przez Amerykanów w Caracas

Foto: REUTERS

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Kogo z otoczenia Nicolása Maduro Rosja oskarża o zdradę?
  • W jaki sposób operacja przeprowadzona przez USA zmieniła układ polityczny w Wenezueli?
  • Co straciła Rosja w wyniku operacji USA w Wenezueli?
  • Jakie były geopolityczne powiązania Rosji z wenezuelskim reżimem?
  • Dlaczego Rosja uważa, że podobne operacje nie są możliwe na jej terytorium?

Władimir Putin po raz ostatni rozmawiał przez telefon z Nicolásem Maduro 11 grudnia. Wówczas rosyjski dyktator deklarował poparcie i solidarność dla wenezuelskiego przywódcy. Pod koniec ubiegłego roku Kreml zapewniał też, że utrzymuje z władzami w Caracas „stałe kontakty na najwyższym szczeblu”. Rzecznik rosyjskiego prezydenta Dmitrij Pieskow unikał zaś jednoznacznej odpowiedzi na pytania dziennikarzy rosyjskich rządowych mediów, którzy dopytywali, po czyjej stronie stanie Moskwa w razie konfliktu.

Już po operacji USA w Caracas i wywiezieniu Maduro z kraju rosyjski MSZ potępił „akt zbrojnej agresji przeciwko Wenezueli” i wyraził „głębokie zaniepokojenie”. Związani z władzami Rosji eksperci nie mają jednak wątpliwości co do tego, że wenezuelski dyktator został zdradzony przez swoje otoczenie.

Nicolás Maduro schwytany przez USA. Rosjanie uważają, że doszło do spisku w Caracas

„Na zawarte wcześniej porozumienie odnośnie do odsunięcia od władzy wenezuelskiego lidera wskazuje nie tylko bezczynność wojskowych, potencjał których w dziedzinie obrony przeciwlotniczej, wyposażonej w rosyjskie uzbrojenie, przed agresją był czynnikiem powstrzymującym, ale i to, że reszty przedstawicieli władz w Caracas nie ruszono” – pisze rosyjski analityk Oleg Krajew na łamach wpływowego i silnie powiązanego z Kremlem czasopisma „Rosja w globalnej polityce”. Sugeruje on, że amerykańska dyplomacja jeszcze przed operacją mogła komunikować się w sprawie przyszłości Wenezueli z ówczesną wiceprezydent, a obecną p.o. prezydenta, Delcy Rodríguez.

Czytaj więcej

Czy Wenezuela stanie się imperium Trumpa?
Reklama
Reklama

O możliwym spisku w Caracas na łamach agencji TASS mówił też jeden z szefów Instytutu Ameryki Południowej Rosyjskiej Akademii Nauk, Aleksandr Stiepanow. – Mamy raczej do czynienia ze zdradą. Poszczególne osoby prawdopodobnie zostały zwerbowane i zapewniły warunki, które umożliwiły schwytanie lidera państwa – twierdzi.

Szef rosyjskiego stowarzyszenia weteranów antyterrorystycznej jednostki specjalnej „Alfa” i działacz prezydenckiej partii Putina Jedna Rosja, Siergiej Gonczarow, uważa z kolei, że Stany Zjednoczone musiały przekupić ludzi z „najbliższego otoczenia” wenezuelskiego dyktatora. – Agentura w otoczeniu Maduro wiedziała o wszystkim: jego miejscu pobytu, składzie ochrony i możliwości jej neutralizacji. W tym przypadku sukces USA jest całkowicie zasługą fachowej pracy z informatorami. Funkcjonariusze jednostki specjalnej jedynie przylecieli helikopterem w odpowiednim czasie i de facto przekazano im prezydenta do rąk – stwierdził Gonczarow, cytowany przez rosyjski dziennik „Argumenty i Fakty”.

Tymczasem prezydent Kuby Miguel Díaz-Canel poinformował w poniedziałek, że podczas ataku USA w Caracas zginęło 32 Kubańczyków, którzy ochraniali Maduro.

Co Rosja straci po ataku USA na Wenezuelę?

Wenezuela Maduro była najważniejszym politycznym sojusznikiem Rosji w Ameryce Południowej, ale nigdy nie należała nawet do grona piętnastu najważniejszych partnerów handlowych Rosji. W 2024 r. wymiana towarowa pomiędzy Moskwą a Caracas wyniosła zaledwie 200 mln dolarów. Dla porównania wymiana handlowa Rosji z Brazylią w tym samym okresie sięgnęła ponad 12 mld dolarów.

Co prawda po amerykańskim ataku na Wenezuelę pod znakiem zapytania może znaleźć się przyszłość rosyjskich udziałów w wydobyciu tamtejszej ropy naftowej. Przed atakiem USA zajmowała się tym rosyjska spółka rządowa Roszarubieżnieft, która w 2020 r. przejęła aktywa po wycofującej się z Wenezueli Rosniefti. Do niedawna ropa wydobywana przez Rosjan w Wenezueli stanowiła mniej niż 1 proc. eksportowanego przez Moskwę surowca.

Mamy wrażenie, że Maduro został sprzedany przez swoje otoczenie. Część wenezuelskich elit sprzedała go Amerykanom. Najwyraźniej mieli go dosyć.

Aleksiej Muchin, szef związanego z Kremlem moskiewskiego Centrum Informacji Politycznej.

Reklama
Reklama

– Nic nie tracimy w Wenezueli, a wszystkie dotychczasowe umowy, przynajmniej na razie, obowiązują. Nasze inwestycje w Wenezueli wynoszą około 5 mld dolarów – mówi „Rzeczpospolitej” Aleksiej Muchin, szef związanego z Kremlem moskiewskiego Centrum Informacji Politycznej.

Czytaj więcej

Wenezuela po ataku USA: Ropa dla Stanów Zjednoczonych zamiast wolności?

– Mamy wrażenie, że Maduro został sprzedany przez swoje otoczenie. Część wenezuelskich elit sprzedała go Amerykanom. Najwyraźniej mieli go dosyć – dodaje.

Czy operacja USA w Caracas i wywiezienie wenezuelskiego dyktatora z kraju wystraszyły Rosję Władimira Putina? – Z całym szacunkiem, ale nie jesteśmy Ameryką Południową. Zrealizowanie takiego scenariusza w Rosji byłoby trudne do przeprowadzenia. Musieliby skorumpować większość rosyjskich elit, ale uniemożliwiają to nałożone na Rosję sankcje – twierdzi.

Polityka
Donald Trump do republikanów: Jeśli nie wygramy, czeka mnie impeachment
Polityka
Po spotkaniu w Paryżu. Europa nie odda Ukrainy
Polityka
Interwencja Donalda Trumpa w Wenezueli wywołuje sprzeciw części jego zwolenników
Polityka
Donald Tusk: gwarancje dla Ukrainy? Nie muszę tłumaczyć jak to ważne dla Polski
Polityka
Operacja w Wenezueli i pojmanie Nicolása Maduro. Jak oceniają to Amerykanie?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama