Z tego artykułu się dowiesz:
- Kogo z otoczenia Nicolása Maduro Rosja oskarża o zdradę?
- W jaki sposób operacja przeprowadzona przez USA zmieniła układ polityczny w Wenezueli?
- Co straciła Rosja w wyniku operacji USA w Wenezueli?
- Jakie były geopolityczne powiązania Rosji z wenezuelskim reżimem?
- Dlaczego Rosja uważa, że podobne operacje nie są możliwe na jej terytorium?
Władimir Putin po raz ostatni rozmawiał przez telefon z Nicolásem Maduro 11 grudnia. Wówczas rosyjski dyktator deklarował poparcie i solidarność dla wenezuelskiego przywódcy. Pod koniec ubiegłego roku Kreml zapewniał też, że utrzymuje z władzami w Caracas „stałe kontakty na najwyższym szczeblu”. Rzecznik rosyjskiego prezydenta Dmitrij Pieskow unikał zaś jednoznacznej odpowiedzi na pytania dziennikarzy rosyjskich rządowych mediów, którzy dopytywali, po czyjej stronie stanie Moskwa w razie konfliktu.
Już po operacji USA w Caracas i wywiezieniu Maduro z kraju rosyjski MSZ potępił „akt zbrojnej agresji przeciwko Wenezueli” i wyraził „głębokie zaniepokojenie”. Związani z władzami Rosji eksperci nie mają jednak wątpliwości co do tego, że wenezuelski dyktator został zdradzony przez swoje otoczenie.
Nicolás Maduro schwytany przez USA. Rosjanie uważają, że doszło do spisku w Caracas
„Na zawarte wcześniej porozumienie odnośnie do odsunięcia od władzy wenezuelskiego lidera wskazuje nie tylko bezczynność wojskowych, potencjał których w dziedzinie obrony przeciwlotniczej, wyposażonej w rosyjskie uzbrojenie, przed agresją był czynnikiem powstrzymującym, ale i to, że reszty przedstawicieli władz w Caracas nie ruszono” – pisze rosyjski analityk Oleg Krajew na łamach wpływowego i silnie powiązanego z Kremlem czasopisma „Rosja w globalnej polityce”. Sugeruje on, że amerykańska dyplomacja jeszcze przed operacją mogła komunikować się w sprawie przyszłości Wenezueli z ówczesną wiceprezydent, a obecną p.o. prezydenta, Delcy Rodríguez.
Czytaj więcej
Prezydent USA chce „zarządzać” trzykrotnie większym od Polski krajem. Na pierwszym miejscu stawia...