Podpisując memorandum o porozumieniu z prezydentem Nauru, Davidem Adeangiem, minister spraw wewnętrznych Tony Burke zobowiązał się do płacenia przez rząd Australii około 408 milionów dolarów australijskich (267 milionów dol.) z góry, a następnie kolejne 70 milionów dolarów rocznie na pokrycie bieżących kosztów przesiedlenia grupy ponad 350 osób. Wielu członków tej grupy ma za sobą przeszłość kryminalną z użyciem przemocy, a wielu z nich ponownie popełniło przestępstwo po zwolnieniu.
Czytaj więcej
Funkcjonujący od 2012 roku program złotych wiz reklamowany był jako sposób na zwiększenie inwestycji. Przegląd efektów przyciągania bogaczy skłonił...
Grupa była osadzona w areszcie imigracyjnym na czas nieokreślony w Australii, zanim Sąd Najwyższy w przełomowym orzeczeniu z 2023 roku uznał tę praktykę za nielegalną w przypadku osób bez realnych perspektyw deportacji.
Memorandum zawiera zobowiązania do zapewnienia odpowiedniego traktowania oraz długoterminowego pobytu dla osób, które nie mają prawa legalnego pobytu w Australii, a które zostaną przyjęte przez Nauru.
W Australii od kilku tygodni trwają masowe protesty przeciwko migracji, organizowane przez grupę „Marche for Australia”, według rządu tego kraju związaną z neonazistami.
Protest organizacji broniących praw uchodźców
Po orzeczeniu Sądu Najwyższego zwolniono z aresztu osoby, które często nie miały innego kraju, do którego mogłyby zostać odesłane. Obecna umowa z Nauru ma rozwiązać problem migrantów, którzy utracili ważność wiz i nie mają legalnego statusu pobytu.
Czytaj więcej
Gareth Ward, uznany w lipcu za winnego dokonanych w latach 2013-2015 napaści seksualnych na dwóch młodych mężczyzn - w wieku 18 i 24 lat - walczy,...
Minister Burke podkreślił, że każdy, kto nie posiada ważnej wizy, powinien opuścić kraj, co jest dla niego podstawą funkcjonowania systemu wizowego. Porozumienie ma dotyczyć szczególnie migrantów, którzy pozostawali w Australii po anulowaniu ich wiz.
Umowa spotkała się z ostrą krytyką ze strony organizacji broniących praw uchodźców, które określiły ją jako dyskryminującą, niebezpieczną i godzącą w prawa ludzi. Krytycy zwracają uwagę na wcześniejsze doniesienia o naruszeniach praw człowieka na Nauru oraz ogromne społeczno-ekonomiczne problemy tej małej wyspy, która ma zaledwie 12 500 mieszkańców, wysokie bezrobocie i poważne problemy zdrowotne.
Nauru – jedno z najmniejszych państw świata
Maleńkie państwo Republika Nauru leży w zachodniej części Oceanu Spokojnego. Jest trzecim co do wielkości, po Watykanie i Monako, najmniejszym państwem i najmniejszą republiką świata. Zamieszkuje ją niespełna 1000 osób, a długość jej linii brzegowej wynosi około 19 kilometrów.
Władzę w Nauru sprawuje 19-osobowy parlament, a szefem rządu, składającego się z pięciu ministrów, jest prezydent.
Niezwykle czyste złoża fosforanów – kluczowego składnika nawozów – sprawiły, że Nauru było niegdyś jednym z najbogatszych miejsc na świecie w przeliczeniu na mieszkańca. Te zasoby dawno się jednak wyczerpały, a naukowcy szacują obecnie, że 80 proc. powierzchni Nauru stało się niezdatne do zamieszkania z powodu działalności górniczej.