Prof. Marciniak przyznała, że rekonstrukcja rządu bardzo rozciągnęła się w czasie i oceniła, iż „lepiej by było dla budowania wizerunku i uzyskiwania lepszego poparcia dla rządu i dla samego Donalda Tuska, żeby było to jak najbliżej daty 1 czerwca, a co najmniej daty, kiedy premier Donald Tusk zdecydował się poprosić o wotum zaufania (11 czerwca - red.)”
Prof. Ewa Marciniak: Rząd powinien integrować wszystkie elektoraty a popiera go tylu wyborców, ilu wyborców ma KO
- Bardzo długo trwał ten namysł nad kształtem nowego rządu i w sensie strukturalnym, i w sensie personalnym – mówiła prof. Marciniak dodając, że czas, jaki upłynął od wyborów prezydenckich do rekonstrukcji był czasem zawieszenia, ponieważ - w związku z niepewnością ministrów co do swojej przyszłości – wstrzymywali się oni przed realizowaniem większych inicjatyw. - To nigdy nie przekłada się na dobre notowania rządu – podkreśliła.
Czytaj więcej
Szacuję, że nowa wersja rządu Donalda Tuska to dwanaście miesięcy prób odbudowy wizerunku koalicji 15 października. Jeśli ten projekt się nie powie...
O obecnych notowaniach rządu prof. Marciniak mówiła, że dobrze ocenia go podobny odsetek osób jak ten, który popiera Koalicję Obywatelską. - Rząd, ze względu na swoje działania musi w jakimś stopniu integrować wszystkie elektoraty - zauważyła szefowa CBOS dodając, że w przypadku obecnej koalicji rządzącej tak się nie dzieje.
Prof. Ewa Marciniak: Rząd PiS miał sztandarowe 500+. Rząd Donalda Tuska nie ma jeszcze takiego sztandarowego działania
Prof. Marciniak mówiła też o problemie rządu z komunikacją swoich osiągnięć. - Ja zawsze jestem zwolennikiem, gdy mówimy o komunikowaniu się rządu ze społeczeństwem, tego zaimka zwrotnego „się”. To musi być ta relacja dwustronna. To jest trudne, oczywiście, ale są rządy i są specjaliści, którym którym to się udaje – podkreśliła. Dodała, że przykładem rządu, który dobrze komunikował się ze społeczeństwem, był rząd PiS.
- Do 500+ jako programu sztandarowego Prawa i Sprawiedliwości – i w 2015, i w 2019 roku można się było odwołać. Rząd Koalicji Obywatelskiej i koalicjantów nie ma jeszcze, jak sądzę, takiego sztandarowego działania. Takim działaniem byłaby ta kwota wolna od podatku. Zapewne 60 tysięcy (złotych) to jest bardzo duża kwota. Warunki ekonomiczne są złożone, jak wiemy, niemniej dla pozyskania tego takiego bezwzględnego niemal aplauzu, to by było coś - stwierdziła.