48 mln złotych – tyle ma zostać przeznaczone na realizację „Rządowego programu ograniczania przestępczości i aspołecznych zachowań »Razem bezpieczniej« na lata 2025–2028”. W jego ramach samorządy i organizacje pozarządowe będą mogły składać wnioski o dofinansowanie inicjatyw dotyczących bezpieczeństwa, a uchwałę w sprawie programu rząd przyjął przed kilkoma tygodniami. Jest to już piąta edycja tego programu, a tym razem nacisk ma zostać położony na aktualne wyzwania, jak m.in. przeciwdziałanie cyberprzestępczości i oszustwom ekonomicznym. Od wcześniejszych edycji coś go jeszcze jednak różni. Z nazwy usunięto nazwisko patrona – Władysława Stasiaka.
Czytaj więcej
Przyjaciele i bliscy Władysława Stasiaka uruchomili stronę internetową poświęconą zmarłemu pod Smoleńskiem wiceprezydentowi stolicy, ministrowi i s...
Zdaniem MSWiA po prostu wrócono do dawnej nazwy programu. Zdaniem PiS była to decyzja polityczna
Władysław Stasiak był m.in. wieloletnim pracownikiem NIK, wiceprezydentem Warszawy, ministrem spraw wewnętrznych za pierwszych rządów PiS, a następnie szefem Biura Bezpieczeństwa Narodowego i szefem Kancelarii Prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Zginął w katastrofie smoleńskiej, a od 2016 roku nazwa rządowego programu „Razem bezpieczniej” kończyła się słowami „imienia Władysława Stasiaka”. Konkretnie chodzi o trzy edycje tego programu: w latach 2016–2017, 2018–2022 i 2022–2024.
Czytaj więcej
Sala konferencyjna w resorcie otrzyma dziś imię byłego ministra spraw wewnętrznych Władysława Stasiak, który zginął w katastrofie smoleńskiej.
Dlaczego nazwisko patrona nagle zniknęło? W odpowiedzi na nasze pytania wydział prasowy MSWiA wyjaśnia, że po prostu wrócono do nazwy programu „Razem bezpieczniej” z czasów jego pierwszej edycji w latach 2007–2015. „Ideą stworzenia programu było budowanie społeczeństwa obywatelskiego, zaufania społecznego i zaufania do instytucji publicznych, a tymi ideami kierowali się także twórcy kolejnych edycji programu. Samo skrócenie nazwy programu uwzględnia fakt, że żadnym innym nowo tworzonym programom nie są nadawane nazwy pochodzące od imion czy nazwisk” – dodaje dział prasowy.
Decyzja rządu jest niezrozumiała i skandaliczna
Ta argumentacja nie przekonuje posła PiS Jarosława Zielińskiego, który był zastępcą Stasiaka w czasach, gdy ten drugi piastował stanowisko szefa MSWiA. – Władysława Stasiaka nieprzypadkowo wybrano na patrona, bo był prostu autorem i realizatorem tego właśnie programu – przypomina Jarosław Zieliński. – Zresztą kwestiami bezpieczeństwa zajmował się już wcześniej, jako zastępca prezydenta Warszawy Lecha Kaczyńskiego. Podczas spotkań z mieszkańcami Warszawy tworzył mapę bezpieczeństwa miasta. Potem przenieśliśmy ten pomysł na całą Polskę – dodaje Zieliński, który w latach 2002–2004 był burmistrzem warszawskiej dzielnicy Śródmieście.
Choć Stasiak był związany z obozem PiS, często określano go jako apolitycznego fachowca
Zdaniem Zielińskiego usunięcie nazwiska Stasiaka jest tym bardziej niezrozumiałe, że nigdy nie wstąpił on do jakiejkolwiek partii i często określany był jako państwowiec. Świadczyć o tym może fakt, że po śmierci Stasiaka ówczesny prezes NIK Krzysztof Kwiatkowski, dziś senator KO, ustanowił nagrodę im. Władysława Stasiaka, wręczaną przez NIK „osobom, które działając ponad podziałami politycznymi, uczyniły swoje otoczenie bardziej bezpiecznym i przyjaznym dla obywateli”. – Ja nie jestem z PiS, tylko z Kancelarii Prezydenta – mówił Stasiak na kilka miesięcy przed swoją tragiczną śmiercią w wywiadzie udzielonym „Polsce The Times”.
Czytaj więcej
Przyjaciele i bliscy Władysława Stasiaka uruchomili stronę internetową poświęconą zmarłemu pod Smoleńskiem wiceprezydentowi stolicy, ministrowi i s...
Zdaniem MSWiA zmiana nazwy programu nie świadczy o tym, że kierownictwo resortu neguje osiągnięcia Władysława Stasiaka. „W gmachu ministerstwa jest sala konferencyjna imienia śp. pana Władysława Stasiaka (wraz z tablicą pamięci). Ponadto aulę imienia byłego ministra można znaleźć w Akademii Policji w Szczytnie” – przypomina wydział prasowy MSWiA.
Jarosław Zieliński twierdzi jednak, że usunięcie nazwiska Stasiaka wpisuje się w mniejsze dbanie o pamięć ofiar katastrofy smoleńskiej. – Będziemy obserwować, czy zmianie nazwy programu przypadkiem nie będzie towarzyszyło jego ograniczenie – dodaje poseł.