Rozmówcy „Rzeczpospolitej” z KO zwracają uwagę, że kolejny już tydzień wyścigowi o Pałac Prezydencki kierunek narzucają sprawy geopolityczne. – To nie jest jednak coś, co nam szkodzi. Wręcz przeciwnie – zastrzega nasz informator. Biorąc więc pod uwagę sprzyjające dla nich okoliczności i dzisiejsze sondaże, doradcy Rafała Trzaskowskiego mogą już myśleć o tym, co zdarzy się na początku sierpnia, gdy zaprzysiężony zostanie nowy prezydent. Czy mają już gotowy plan na początek kadencji?
– Nie chcemy niczego robić pochopnie ani niczego deklarować przed terminem – mówi jeden z naszych rozmówców, zastrzegając, że nie będzie dzielił skóry na niedźwiedziu. Jednak nieoficjalnie przyznaje, że rzeczywiście opracowywany jest plan ofensywy legislacyjnej, czyli ustaw, jakie mają pojawić się w Sejmie od razu po czerwcowych wyborach.
Prezydent Rafał Trzaskowski podpisze ustawy zawetowane przez prezydenta Andrzeja Dudę
Śląsk, 7 grudnia 2024 roku. W trakcie dużej, przygotowanej z ogromnym rozmachem konwencji w Gliwicach Rafał Trzaskowski wygłasza swoje wystąpienie dotyczące rozpoczynającej się kampanii wyborczej. Zapowiada podpisanie ustaw, które będą jego priorytetem. – Musimy przygotować pakiet ustaw, który będzie gotowy po to, żeby wprowadzić te zmiany, które dla nas są najważniejsze, już w pierwszych godzinach, pierwszych dniach po wygranych wyborach. Jestem przekonany, że dokładnie to zrobimy, bo wygramy wybory prezydenckie – powiedział. I wspomniał, że jako pierwszą podpisze ustawę o języku śląskim, która została zawetowana przez Andrzeja Dudę.
– Podstawowy kierunek to wszystkie ustawy, które prezydent zawetował – potwierdza informator „Rzeczpospolitej”.
Ofensywa legislacyjna prezydenta Rafała Trzaskowskiego? Najpierw sądownictwo
Szerokim echem w ostatnich dniach odbiło się zawetowanie przez prezydenta Andrzeja Dudę tzw. ustawy incydentalnej. To już kolejna decyzja prezydenta blokująca zmiany w sądownictwie. Nasi rozmówcy z KO zdradzają, że to właśnie kwestie sądownictwa będą priorytetem po wyborach prezydenckich, jeśli wygra je Rafał Trzaskowski.
Czytaj więcej
Muszą powściągnąć emocje, muszą być bardziej pozbierani liderzy opozycji, głównie PiS, bo mogą narobić szkód - mówił na konferencji prasowej premie...
W ostatnich dniach Rafał Trzaskowski zapowiedział zresztą własne ustawy. W Dniu Kobiet mówił o m.in. aborcji. – Zrobię wszystko, aby ta ustawa weszła w życie. Jak nie będzie w Sejmie, to wezmę sprawę w swoje ręce. Wiem, że są tacy politycy, takie polityczki, również w obozie rządzącym, którzy zasłaniają się prezydentem Andrzejem Dudą jako alibi. W związku z czym mam nadzieję, że kiedy to alibi zniknie, wtedy te zmiany przeforsujemy – powiedział w Bielsku-Białej przy okazji kolejnego kampanijnego objazdu.
Czytaj więcej
Kandydatów na prezydenta Polski prawie nie widać zza europejsko-amerykańskiej wojenki. A jednak w kampanii wyborczej dzieją się rzeczy bardzo cieka...
Jak wynika z naszych rozmów, prawa kobiet rzeczywiście mają być kolejnym elementem planowanej ofensywy legislacyjnej KO, zaraz po sądownictwie. Sprawa nie jest jednak tak prosta, jak ją przedstawił prezydent Warszawy.
Jego sztabowcy planują, że od razu 1 czerwca w Sejmie pojawią się nowe ustawy, które przejdą proces legislacyjny i trafią na biurko prezydenta po 6 sierpnia, czyli jak tylko Rafał Trzaskowski zostanie zaprzysiężony. Ale ze względu na układ sił w w koalicji, który przecież po wyborach prezydenckich się nie zmieni, ten proces legislacyjny wcale nie musi pójść sprawnie. Bo nawet jeśli sztabowcy Trzaskowskiego opracują perfekcyjny plan legislacyjny, to i tak będą musieli go przepracować jeszcze z koalicjantami. W tym z PSL.