Gościem porannego programu Michała Kolanki był Radosław Fogiel, poseł PiS. Podczas rozmowy polityk mówił między innymi o wyborach prezydenckich. Jak ocenił, „zwycięstwo Karola Nawrockiego daje szansę na odwrócenie bardzo niedobrych tendencji, które obserwujemy w Polsce od ponad roku”. Skrytykował także kandydata KO, Rafała Trzaskowskiego. - Jeżeli ktoś z polityki zagranicznej i spraw geopolitycznych próbuje zrobić atut Rafała Trzaskowskiego, to albo go nie zna, albo jest naiwny. Ma być naszym przedstawicielem i reprezentować nas na arenie międzynarodowej człowiek, który wierzył, że Nord Stream 2 to jest porozumienie biznesowe i rządy nie mają z tym nic wspólnego? – pytał poseł.
Radosław Fogiel: PiS nie jest partią doktrynerów
Fogiel podczas rozmowy powiedział również, że „PiS jest partią, która z jednej strony jest w stanie zapewnić wzrost gospodarczy i dynamiczny rozwój, niskie bezrobocie i wzrost płac, a jednocześnie dba o dochody budżetowe”. - PiS jest partią obniżania podatków – obniżyliśmy CIT, PIT, wprowadziliśmy PIT dla osób poniżej 26 roku życia i dla tych, którzy pracują w wieku emerytalnym, podnieśliśmy kwotę wolną od podatku, zwiększyliśmy drugi prób podatkowy. Ale PiS nie jest partią doktrynerów – my nie patrzmy ślepo, że za wszelką cenę mają być niskie podatki - zapewnił Fogiel. - Mam wrażenie, że udowodniliśmy naszymi rządami, że ważne jest, żeby dbać o wpływy budżetowe, uniemożliwiając wyprowadzanie pieniędzy z budżetu, uniemożliwiając omijanie płacenia podatków. Jakich dowodów więcej trzeba niż to, że jako pierwsi w historii Polski wprowadziliśmy takie świadczenie dla dzieci jak 500plus, a jednocześnie wpływy do budżetu rosły rok w rok? Można prowadzić odpowiedzialną politykę, która nie zostawia nikogo samemu sobie - zaznaczył.
Czytaj więcej
Żadne zmiany w Polsce z punktu widzenia Komisji Europejskiej nie były potrzebne poza jedną - mówił w rozmowie z RMF FM poseł PiS, Radosław Fogiel,...
Radosław Fogiel: Karol Nawrocki nie chce konfliktu, chce go Donald Tusk
Fogiel powiedział także, że „jeżeli ktokolwiek generuje konflikt w Polsce, to robi to strona rządowa”. - Karol Nawrocki nie chce konfliktu i mówi o tym bardzo jasno. Wystarczy, że rządzący będą kierować się interesem państwa i nie będą próbowali zamknąć w więzieniach ludzi, którzy ujawniali działania dla tego interesu niekorzystne, takich jak Mariusz Błaszczak. Wystarczy, że będą przestrzegać konstytucji. Wtedy żadnego konfliktu nie będzie. To Tusk uwielbia zarządzać przez konflikt, szczuć na siebie Polaków i polaryzować - ocenił poseł PiS.
Polityk zapytany został także o to, czy jeśli Nawrocki zostanie prezydentem, będzie odpowiednia współpraca między rządem a prezydentem, szczególnie w kontekście bezpieczeństwa Polski. - Będzie to co najmniej dobra współpraca. Nawrocki wyszedł z propozycją wyjęcia kwestii bezpieczeństwa ze sporu publicznego. To nie Karol Nawrocki raz na dwa dni wrzuca jątrzącego tweeta oskarżającego wszystkich o najgorsze. Nie wiem czy (Tusk) sobie tak kompensuje brak sprawczości, czy wylewa frustracje. To nie Nawrocki dolewa ciągle oliwy do ognia – stwierdził.
Czytaj więcej
W PiS nigdy nie było pobłażania, udowadnialiśmy to wielokrotnie - powiedział w rozmowie z Polsat News poseł PiS Radosław Fogiel. Jak stwierdził, dz...
Radosław Fogiel o Trumpie: Nie jest w interesie Polski skłócanie się z prezydentem USA
Radosław Fogiel mówił także o współpracy Polski ze Stanami Zjednoczonymi i Donaldem Trumpem. - Interesem naszego kraju – ponieważ nasze bezpieczeństwo w dużej mierze zależy od sojuszu z USA – jest współpraca, niezależnie od tego czy administracja jest republikanów czy demokratów. Pokazywał to dobrze Andrzej Duda – miał dobre relacje z Joe Bidenem i ma dobre relacje z Donaldem Trumpem - zauważył polityk.
PiS – i mówimy to od zawsze, bo taka jest brutalna rzeczywistość – definiuje polski interes narodowy jako niezwykle zależny od NATO. A w NATO najsilniejszym partnerem są USA. Nie jest w interesie Polski skłócanie się z tym czy innym prezydentem. Jeśli zaś chodzi o ostatnie wypowiedzi, to oczywiste jest, że jeżeli słyszymy w kontekście Rosji słowo „reset” to przywołuje to bardzo niedobre skojarzenia. Mogę się domyślać – bo pisali o tym analitycy – że prawdopodobnie urodziła się w tej administracji koncepcja, że da się odciągnąć Rosję od Chin. Ja osobiście jestem sceptyczny, bo my w Polsce znamy Rosję dużo lepiej - powiedział Fogiel. - USA nie od dziś definiują Chiny jako głównego konkurenta i wiedzieliśmy o tym już od dawna, tylko niektórzy zamykali oczy - dodał. - Znając Rosję zakładałbym, że nic z tego nie wyjdzie. Rozumiem, że Trump chce sukcesu i tego, żeby mówili, że uda mu się zaprowadzić pokój na Ukrainie, ale moim zdaniem – jeśli chodzi o oderwanie Rosji od osi zła – tego się raczej nie da zrobić, bo Rosja jest immanentną częścią tej osi zła. I tu jest rola Polski – żeby ten punkt widzenia przedstawiać Amerykanom i zadbać o to, żeby polski interes był wzięty pod uwagę - zaznaczył
- Jak nasza dyplomacja ma działać, kiedy w Waszyngtonie nie mamy dyplomaty w randze ambasadora, kiedy minister spraw zagranicznych sugerował, że Trump będzie miał w Moskwie azyl, a premier nazywał go ruskim agentem w kampanii wyborczej? To paraliżuje możliwości naszej dyplomacji – stwierdził też poseł PiS.