Dwa tygodnie temu rząd Czadu ogłosił zakończenie współpracy obronnej z Francją. Minister spraw zagranicznych Czadu, Abderaman Koulamallah, powiedział wówczas, że kraj „pozostaje zdeterminowany, aby utrzymywać konstruktywne stosunki z Francją w innych obszarach wspólnego zainteresowania, dla dobra obu narodów”.
Jak zauważa Reuters, oświadczenie to było nieoczekiwane. Wyjazd z Czadu zakończy dziesięciolecia francuskiej obecności wojskowej w regionie Sahelu i zakończy bezpośrednie francuskie operacje wojskowe przeciwko islamistycznym bojownikom w tym regionie.
Czytaj więcej
Algieria ogłosiła we wtorek, że odwoła swojego ambasadora z Francji. To następstwo wsparcia udzielonego przez prezydenta Francji, Emmanuela Macrona...
Francja zaczyna wyprowadzkę z Czadu
Oficjalny przedstawiciel kontyngentu francuskiego, pułkownik Guillaume Vernet, powiedział, że odlot dwóch samolotów z Ndżjameny oznacza początek powrotu do Francji francuskiego sprzętu stacjonującego w Czadzie.
W Czadzie pozostaje około 1000 żołnierzy francuskich. Vernet powiedział, że uzgodnienie harmonogramu ograniczenia operacji obu krajom zajmie kilka tygodni.
Rzecznik armii Czadu Chanan Issaha Asheikh poinformował, że „opinia publiczna zostanie powiadomiona o wycofaniu wojsk francuskich do czasu całkowitego zakończenia tej operacji. .
Koniec francuskiego panowania w koloniach
Reuters twierdzi, że wycofanie się z Czadu położyłoby kres trwającej od kilkudziesięciu lat francuskiej obecności wojskowej w regionie Sahelu.
Czad od dawna był postrzegany jako ostatni sojusznik Zachodu w Sahelu, ponieważ junty wojskowe, które coraz bardziej uwierała ciągła obecność Francji w tym regionie, przejęły władzę poprzez serię zamachów stanu od 2020 r.
W ciągu trzech lat wojskowe junty przejęły władzę w Mali, Burkina Faso, Gwinei, Gabonie, Nigrze i Czadzie, a przejęcie władzy przez wojsko zbiegły się ze wzrostem nastrojów antyfrancuskich