Rumuński sąd konstytucyjny wydał bezprecedensowy wyrok, zgodnie z którym całe wybory zostaną powtórzone. Uznał, że Rosja przeprowadziła atak hybrydowy, mający na celu wzmocnienie kampanii Georgescu w mediach społecznościowych.
– Nie ma żadnych powiązań między mną a Rosją. Mam tylko powiązania z Rumunami – zapewniał kandydat.
Czytaj więcej
Sąd konstytucyjny Rumunii unieważnił wynik I tury wyborów prezydenckich - informuje agencja Reutera.
Sąd stwierdził również, że Georgescu, który nie jest powiązany z żadną partią polityczną, złamał zasady finansowania kampanii, twierdząc, że nie wydał na nią żadnych pieniędzy.
Georgescu: na sąd presję wywierała grupa krajów Unii Europejskiej i NATO
W wywiadzie dla Sky News Georgescu powiedział, że rumuński sąd konstytucyjny jest „rumuńskim sądem mafijnym”. – Dziewięć osób decyduje za 19 milionów ludzi, jest to nie do przyjęcia – powiedział. – To w rzeczywistości oznacza zamach stanu. Dokonany przez siłę polityczną, która nadal sprawuje władzę w Rumunii – dodał.
Przekonywał też, że na sąd presję wywierała grupa krajów Unii Europejskiej i NATO, które chciały unieważnić demokratyczne wybory w Rumunii ze względu na swą chęć podtrzymania wojny na Ukrainie.
Tutaj wybory były manipulowane przez 35 lat. Władza została skradziona
– Potrzebują wojny i chcą chronić swoje interesy – powiedział. – NATO przeszło z defensywy do ofensywy i nie możemy tego zaakceptować. Nie można mnie namówić, abym poszedł na wojnę, ponieważ nie leży to w moim interesie. Ale oni potrzebują wojny – mówił.
Jego zdaniem inne kraje „nie mogą zaakceptować zwycięstwa narodu rumuńskiego”. – Tutaj wybory były manipulowane przez 35 lat. Władza została skradziona – powiedział.
Georgescu nie zgadza się z zarzutami dotyczącymi oszustw podczas kampanii
Stwierdził również, że decyzja sądu o unieważnieniu wyborów jest oznaką jego sukcesu, bo znalazł się na dobrej drodze do miażdżącego zwycięstwa. Georgescu zapewnił, że powinna odbyć się druga tura wyborów, argumentując, że „po prostu nie można jej odwołać na dwa dni przed głosowaniem”.
Czytaj więcej
W Rumunii odbyła się 24 listopada I tura wyborów prezydenckich. Jej wynik jest ogromnym zaskoczeniem. Do II tury wszedł kandydat, któremu niektóre...
Kandydat nie zgodził się też z zarzutami dotyczącymi oszustw podczas kampanii. – Są zdesperowani i wszystko wymyślili – zapewnił.