Hołownię, który zadeklarował, że zamierza wystartować w nadchodzących wyborach prezydenckich jako kandydat niezależny (jest liderem Polski 2050 tworzącej koalicję wyborczą z PSL funkcjonującą pod nazwą Trzeciej Drogi), spytano o wybór kandydatów na prezydenta przez Koalicję Obywatelską i Prawo i Sprawiedliwość.
Szymon Hołownia o wyborze kandydata na prezydenta przez PiS: Może się za to nie bierzcie?
- Moja decyzja o tym, że będę startował w wyborach, była niezależna od tego, kogo wystawią największe partie – odparł Hołownia. - Nie ma dla mnie znaczenia kto będzie kandydatem PiS czy PO. Ktokolwiek będzie kandydatem (Donalda) Tuska czy (Jarosława) Kaczyńskiego, z każdym się zmierzę w uczciwej, szczerej kampanii - dodał.
Hołownia przekonywał, że „dziś Polsce potrzebny jest prezydent niezależny, a nie prezydent wywodzący się z jednej, czy drugiej dużej partii politycznej”, które polaryzują polskie społeczeństwo. Jak dodał prezydent powinien być „niezależny od logiki partyjnej”.
Czytaj więcej
W najnowszym sondażu prezydenckim United Surveys dla Wirtualnej Polski zbadano, jakim wynikiem zakończyłaby się I i II tura wyborów prezydenckich w...
O wyborcze kandydata przez PiS Hołownia stwierdził, że „nie spędza mu snu z powiek śledzenie tego serialu”.
- Wczoraj gruchnęła wieść, że (Karol) Nawrocki (prezes IPN – red.) już jest namaszczony, już jest kandydatem, za chwilę ktoś to dementował (chodzi o wypowiedź Rafała Bochenka, rzecznika PiS – red.) - zauważył Hołownia. - To jest kabaret a nie wybór kandydata na prezydenta. Jak się nie potraficie wyjaić z kandydatem to się może nie bierzcie za wybór - dodał.
- W weekend nie będę siedział przed telewizorem z wypiekami na twarzy – zapewnił Hołownia. W sobotę wyniki prawyborów prezydenckich ogłosi Koalicja Obywatelska, w niedzielę swojego kandydata ma oficjalnie przedstawić PiS.
Potrzebujemy niezależnego prezydenta, który będzie stabilizował sytuacją w Polsce, a nie będzie graczem jednej z drużyn
Szymon Hołownia ostrzega przed skutkami wygrania wyborów prezydenckich przez kandydatów KO i PiS
- Potrzebujemy niezależnego prezydenta, który będzie stabilizował sytuacją w Polsce, a nie będzie graczem jednej z drużyn – mówił też marszałek Sejmu.
- Jeśli dziś wygra prezydent z PiS, to to co nas czeka przed wyborami w 2027 roku jest czymś, co trudno mi sobie wyobrazić. To napięcie polaryzacyjne, tę walkę wewnętrzną. Jeśli wygra kandydat z Platformy, to będzie w 2027 roku odwrócenie wahadła polaryzacyjnego i wygra PiS, nie daj Boże z Konfederacją, i co wtedy zrobimy? - pytał retorycznie Hołownia.