Reklama

Andrzej Duda o FSB i Tusku. Cezary Tomczyk: Skandaliczne słowa, powinien przeprosić

- Nie wyobrażam sobie, żeby w normalnym kraju prezydent mógł używać takich słów względem premiera - powiedział wiceszef PO Cezary Tomczyk, komentując w Radiu Zet wypowiedź prezydenta Andrzeja Dudy sugerującą, że polskie służby mogą współpracować ze służbami rosyjskimi. Zdaniem wiceszefa MON, Duda powinien przeprosić.
Wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk (PO)

Wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk (PO)

Foto: Fotorzepa, Jakub Czermiński

zew

Zanim oficer rosyjskiego wywiadu Paweł Rubcow (podający się za hiszpańskiego dziennikarza Pablo Gonzaleza) mógł opuścić Polskę w ramach organizowanej przez Stany Zjednoczone wymiany więźniów, otrzymał dostęp do materiałów śledztwa, w tym tajnych - poinformowała "Rzeczpospolita". Publikacja wywołała falę komentarzy.

Rosyjski szpieg Paweł Rubcow uzyskał dostęp do akt. Cezary Tomczyk broni decyzji prokuratury

- Nie ma tam żadnego skandalu - ocenił w piątek na antenie Radia Zet wiceprzewodniczący Platformy Obywatelskiej Cezary Tomczyk, wiceminister obrony narodowej w rządzie Donalda Tuska. - Prawo w tej sprawie jest bardzo jasne. Prawo jest takie, jakie jest. Ten 156 artykuł paragraf 5 (Kodeksu postępowania karnego - red.) obowiązuje od 15 kwietnia 2016 r., zatem od czasów PiS-u i Zbigniewa Ziobry (ówczesnego prokuratora generalnego - red.) - powiedział. Polityk PO przekonywał, że omawiany artykuł mówi, że oskarżony "czy ktoś, kto w takiej roli występuje, ma wgląd do dokumentów i to nie podlega zaskarżeniu" - dodał.

Czytaj więcej

Prokuratura reaguje na tekst "Rzeczpospolitej" o sprawie Pawła Rubcowa

Tomczyk mówił, że Rubcow otrzymał dostęp do dokumentów "z mocy prawa" i twierdził, że nie było możliwości zablokowania tego dostępu. Zasadą jest, że w tego typu dokumentacji nie ma dokumentów operacyjnych, bo dokumenty operacyjne nie są integralną częścią akt - dodał.

Prezydent Andrzej Duda pyta o współpracę FSB ze służbami Polski za rządów Donalda Tuska

Inaczej na sprawę patrzy prezydent Andrzej Duda, który został poproszony o komentarz w czwartek na konferencji prasowej z prezydentem Litwy Gitanasem Nausėdą. - Z trudem się komentuje tę sytuację - powiedział. Mówił, że przepisy w imię ochrony bezpieczeństwa Rzeczpospolitej pozwalają "uczynić w takiej sytuacji wyjątek i nie dopuścić nawet podejrzanego czy skazanego do tego, aby zapoznał się z aktami, zwłaszcza jeżeli są to akta klauzulowane, tajne". Prezydent ocenił, że sytuacja jest kuriozalna. Wyraził przypuszczenie, że gdy prokuratura decydowała o przyznaniu Rubcowowi dostępu do akt nie było wątpliwości, że jest on rosyjskim agentem, ponieważ "wiadomo było, że będzie on uczestniczył w wymianie, która jest organizowana przez służby USA".

Reklama
Reklama
Prezydent Andrzej Duda i prezydent Litwy Gitanas Nausėda wystąpili w czwartek na konferencji prasowe

Prezydent Andrzej Duda i prezydent Litwy Gitanas Nausėda wystąpili w czwartek na konferencji prasowej

Foto: PAP/Karol Zienkiewicz

- Obawiam się, że panowie z ABW mieli świadomość, iż pokazują te akta nie komu innemu, tylko funkcjonariuszowi czy agentowi rosyjskich służb specjalnych, który był w naszym kraju oskarżony o szpiegostwo - oświadczył Andrzej Duda. - O ile pamiętam, w 2012 roku została zawarta umowa pomiędzy Służbą Kontrwywiadu Wojskowego a FSB jeżeli chodzi o współpracę. To było za rządów pana premiera Donalda Tuska i pan premier Donald Tusk wyraził na to zgodę. Czyżby ta współpraca między służbami rosyjskimi a służbami Rzeczypospolitej pod rządami Donalda Tuska nadal była kontynuowana? Bo tak to wygląda - mówił.

Cezary Tomczyk o słowach Andrzeja Dudy: Skandaliczne

- Prezydent Duda jest informowany o wszystkich elementach, które dotyczą polskich służb specjalnych, dlatego że jest na rozdzielniku, podobnie jak Biuro Bezpieczeństwa Narodowego. Prezydent Duda brał - on i BBN - w sposób szczegółowy udział w wymianie Rubcowa i nawet prezydent Biden dziękował Polsce - powiedział Cezary Tomczyk, pytany w Radiu Zet o komentarz.

Czytaj więcej

Sprawa Pawła Rubcowa. Ważniejszy interes państwa czy podejrzanego?

- Nie wyobrażam sobie, żeby w normalnym kraju prezydent mógł używać takich słów względem premiera – dodał. - To, co powiedział prezydent Andrzej Duda, jest nie tylko poniżej godności Andrzeja Dudy, to przede wszystkim poniżej godności urzędu prezydenta Rzeczypospolitej – ocenił. - Jeżeli prezydent Rzeczypospolitej na konferencji z prezydentem Litwy zarzuca swojemu premierowi i służbom specjalnym jakieś nieuprawnione kontakty, to bardzo źle świadczy o sobie i o swoim kraju – i chciałbym, żeby pan prezydent Duda z tych słów się po prostu wycofał - oświadczył wiceszef MON.

Cezary Tomczyk wyraził opinię, że prezydent Duda powinien przeprosić "przede wszystkim służby specjalne, dlatego że jest prezydentem Rzeczypospolitej i ma ogromny wpływ na to, jak wyglądają służby specjalne w Polsce". Według posła PO, "przeholował" to "chyba najdelikatniejsze sformułowanie, którego można użyć wobec prezydenta Dudy". - To są słowa, które nigdy nie powinny paść, słowa skandaliczne, za które prezydent Andrzej Duda powinien przeprosić - powiedział Tomczyk.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX w Warszawie
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Polityka
Sondaż partyjny CBOS. Prawo i Sprawiedliwość z poparciem najniższym od lat
Polityka
W PiS grają według reguł Kaczyńskiego, wojna o SAFE, Sikorski i doktryna ubezpieczania się
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Polityka
Jarosław Kaczyński kieruje sprawę Mateusza Morawieckiego do partyjnej komisji etyki
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama