Chodzi o rozmowę, którą prezydent przeprowadził z Telewizją Republika. – Zadano mi pytanie, a ja odpowiedziałem zgodnie z wiedzą, jaką posiadałem – tłumaczył prezydent. – Nie rozumiem, co denerwuje premiera. Czy to, że odpowiadam prawdę na pytania dziennikarza? Czy to, że w ogóle dziennikarze zadają pytania? Czy może pan premier uważa, że nie należy mówić prawdy?
Podkreślił, że wypowiadał się na temat polskich spraw do polskiej telewizji. – Pytania dotyczyły kwestii finansowych Rzeczypospolitej, m.in. zagadnień związanych z dalszymi wydatkami państwa – mówił. – Jeśli chodzi o Donalda Tuska to wszyscy jego koledzy nie robili nic innego przez osiem lat tylko atakowali polski rząd i to nie w polskich mediach, ale przede wszystkim w zagranicznych – dodał.
Prezydent powiedział też, że oczekuje, iż sprawa dotycząca ambasadora Tomasza Szatkowskiego zostanie wyjaśniona. Premier Donald Tusk poinformował, że służby przekazały jemu i prezydentowi Andrzejowi Dudzie informacje podsumowujące wątpliwości dotyczące Tomasza Szatkowskiego, byłego ambasadora RP przy NATO.
Czytaj więcej
Premier Donald Tusk poinformował, że służby przekazały jemu i prezydentowi Andrzejowi Dudzie informacje podsumowujące wątpliwości dotyczące Tomasza...
Prezydent w Polsat News przypomniał, że wszystkie służby wydały zgodę, żeby Tomasz Szatkowski mógł być ambasadorem Polski w Sojuszu Północnoatlantyckim. – Nie wiem, czy premier Tusk mówi prawdę – podkreślił prezydent. – Nagle przesyłana jest do mnie jakaś notatka z zarzutami z 2019 r., zawiera jakieś enigmatyczne stwierdzenia… Rok 2019 był pięć lat temu – podkreślił.
Ambasador Szatkowski ubiegał się o wysokie stanowisko w NATO
Jak tłumaczył prezydent, ambasador Szatkowski ubiegał się o wysokie stanowisko w Sojuszu Północnoatlantyckim. – Był więc sprawdzany przez służby NATO i żadne informacje na temat zastrzeżeń wobec jego osoby do mnie nie dotarły – powiedział. – Rozmawiałem kilka miesięcy temu z Jensem Stoltenbergiem i tu również nie padły żadnej zastrzeżenia wobec ambasadora Szatkowskiego – dodał.
Czytaj więcej
Prezydent Andrzej Duda oświadczył, że nie podpisze zgody na ustanowienie Jacka Najdera ambasadorem RP przy NATO. Ocenił, że doszło do złamania doty...
Zdaniem prezydenta
Szatkowski miał szansę zostać zastępcą sekretarza generalnego
NATO, ponieważ nie zgłaszano wobec niego żadnych zastrzeżeń. –
Tomasz Szatkowski pozostaje moim doradcą – powiedział. – Na
dzisiaj dla mnie w świetle dokumentów i tego, co się działo w ciągu
ostatnich pięciu lat, jest on po prostu pomawiany – dodał.
Odniósł się także do współpracy z premierem Donaldem Tuskiem. – Nigdy nie było tajemnicą, że pomiędzy mną a panem premierem i jego ekipą istnieje szereg rozbieżności – powiedział. – Z pełną odpowiedzialnością podchodzę do tego, co jest dziś najważniejsze, czyli do kwestii bezpieczeństwa. Do tej pory w tym obszarze działaliśmy w sposób zgodny.
Na temat polityków PiS, którym odebrano immunitety, wypowiedzą się sądy
Prezydent nie chciał skomentować decyzji sejmu o uchyleniu immunitetów dwóm politykom PiS: Mariuszowi Błaszczakowi i Marcinowi Romanowskiemu. – Sejm podjął decyzję, ja nie będę tej decyzji komentował, oczekuję, że sprawa będzie wyjaśniona – powiedział. – Takie decyzje są podejmowane przez większość parlamentarną i to sejm decyduje. Zakładam, że w przyszłości na ten temat wypowiedzą się sądy.
Nigdy nie było tajemnicą, że pomiędzy mną a panem premierem i jego ekipą istnieje szereg rozbieżności
Zapewnił też, że nie miał nic wspólnego z woltą w małopolskim sejmiku, w którym zasiada jego ojciec. – Ojciec jest przewodniczącym sejmiku i wykonał to, co do niego należy – tłumaczył. – Zrobił wszystko, by nie dopuścić do kolejnych wyborów i zamieszania, które się z nimi wiąże.