„Rzecz w tym”: Część Konfederacji zaczyna współpracę z AfD. Też uważają, że Putin powinien zrobić porządek?

Europosłowie Nowej Nadziei Sławomira Mentzena, współtworzącej Konfederację, dołączają do frakcji AfD w Parlamencie Europejskim. Czy da się walczyć o polskie interesy we współpracy z niemiecką skrajną prawicą? O tym w najnowszym odcinku podcastu „Rzecz w tym” rozmawiają Michał Płociński i Jerzy Haszczyński, szef działu zagranicznego „Rzeczpospolitej”.

Publikacja: 11.07.2024 17:00

Stanisław Tyszka

Stanisław Tyszka

Foto: PAP/Paweł Supernak

Konfederacja postanowiła dać AfD nową nadzieję. I to całkiem dosłownie, bo trzech europosłów z partii Nowa Nadzieja dołączy do AfD, pozwalając Niemcom stworzyć własną frakcję w Parlamencie Europejskim. Tymczasem Anna Bryłka, europosłanka Ruchu Narodowego uważa, że współpraca z Alternatywą dla Niemiec jest „sprzeczna z interesami Polski”. Która część Konfederacji ma rację?

Dlaczego AfD potrzebowała europosłów Konfederacji

W poprzedniej kadencji Parlamentu Europejskiego AfD była we frakcji  Tożsamość i Demokracja – z włoską Ligą Północną Matteo Saliviniego i francuskim Zjednoczeniem Narodowym Marine Le Pen. Ale została z tej frakcji wyrzucona. Czarę goryczy przelała wypowiedź Maximiliana Kraha, który bronił członków nazistowskiej elitarnej jednostki SS, odpowiedzialnej za największe zbrodnie II wojny światowej.

I teraz w nowej kadencji jedyną szansą dla AfD na zaistnienie w europarlamencie jest założenie własnej frakcji. Do tego potrzeba jednak określonej liczby posłów z określonej liczby krajów. I tu, naprzeciw wychodzi Stanisław Tyszka, dawniej prawa ręka Pawła Kukiza, a dziś Sławomira Mentzena, który za stanowisko dla siebie wiceprzewodniczącego nowej frakcji, po długich negocjacjach doprowadza do sojuszu między Nową Nadzieją a AfD. I powstaje frakcja Europa Suwerennych Narodów.

Czy program AfD rzeczywiście jest sprzeczny z interesami Polski?

Czego tak bała się Marine Le Pen, a czego – i dlaczego – nie boi się Sławomir Mentzen? – Marine Le Pen chce być postrzegana jako normalna polityczka, chce by jej partia była mainstreamem – odpowiada Jerzy Haszczyński. – AfD jest za odbudową Nord Streamu i ponownym go uruchomieniem. Krótko mówiąc: chce powrotu do współpracy z Rosją – dodaje szef działu zagranicznego „Rzeczpospolitej”.

„Z naszymi sojusznikami będziemy przeciwstawiać się szaleńczej polityce klimatycznej UE, zagrażającej stabilności naszych państw i Europy, polityce imigracyjnej i próbom budowy europejskiego superpaństwa" – napisał na platformie X Stanisław Tyszka. „Łączy nas wiele, czasem się różnimy, ale w polityce międzynarodowej, by skutecznie działać, trzeba starać się budować sojusze" – dodał.

– W wypadku AfD to „czasem się różnimy” powinno być decydujące – komentuje te słowa Haszczyński. – W takim momencie, w jakim jesteśmy, czyli wielkiej wojny u naszych wschodnich granic i w momencie, kiedy świat się po prostu może zawalić lada moment, to traktowanie tego jako małą różnicę jest błędem. No, chyba że on też tak uważa, że Putin powinien zrobić porządek…

Konfederacja postanowiła dać AfD nową nadzieję. I to całkiem dosłownie, bo trzech europosłów z partii Nowa Nadzieja dołączy do AfD, pozwalając Niemcom stworzyć własną frakcję w Parlamencie Europejskim. Tymczasem Anna Bryłka, europosłanka Ruchu Narodowego uważa, że współpraca z Alternatywą dla Niemiec jest „sprzeczna z interesami Polski”. Która część Konfederacji ma rację?

Dlaczego AfD potrzebowała europosłów Konfederacji

Pozostało 83% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Polityka
Paweł Kukiz o nowym ruchu politycznym. "Siła pomiędzy PiS-em a Konfederacją"
Polityka
Wspólny kandydat koalicji rządzącej na prezydenta w 2025 to szanse, ale i ryzyka
Polityka
Nie żyje Andrzej Milczanowski. Były szef MSW miał 85 lat
Polityka
Radosław Sikorski o żądaniach Marka Magierowskiego. „Ponawiam swój wniosek”
Materiał Promocyjny
Mała Księgowość: sprawdzone rozwiązanie dla małych i średnich przedsiębiorców
Polityka
Jan Krzysztof Ardanowski oficjalnie: wychodzę z PiS, stworzę nową partię