Rośnie sceptycyzm wobec kandydatury Joe Bidena. Gorące debaty o jego zdrowiu

Prezydent Joe Biden przewodniczy szczytowi NATO w Waszyngtonie, podczas gdy w Ameryce nasilają się naciski, aby wycofał się z kampanii prezydenckiej.

Publikacja: 11.07.2024 17:18

Joe Biden

Joe Biden

Foto: Reuters/Elizabeth Frantz

Cały świat bacznie obserwował Joe Bidena podczas wystąpienia i spotkań z przedstawicielami państw członkowskich NATO. Dla prezydenta to była szansa udowodnienia, że nadal może stanąć na wysokości zadania i wywiązać się z obowiązków gospodarza oraz przywódcy najbardziej wpływowego państwa w tym transatlantyckim porozumieniu.

81-letni Joe Biden, niegdyś faworyt demokratycznej elity, szanowany za wieloletnią służbę dla kraju i zmysł polityczny, od dwóch tygodni jest pod obstrzałem krytyki, po tym jak w pierwszej w tym roku prezydenckiej debacie pokazał, że wiek daje mu się we znaki, czym wzbudził ogólnokrajowe poruszenie i niepokój wśród demokratów oraz dał pożywkę republikanom do krytyki.

Czytaj więcej

Po debacie Biden - Trump wśród demokratów panuje popłoch

Amerykańskie media, bez względu na polityczne afiliacje, buzują dyskusjami na temat zdrowia prezydenta oraz stawiają pod znakiem zapytania to, czy jest w stanie podołać obowiązkom prezydenckim przez kolejne cztery lata.

Politycy Partii Demokratycznej o szansach Joe Bidena. Prywatnie — sceptycznie, publicznie -  zazwyczaj milczą

Dziennikarze amerykańscy twierdzą, że w prywatnych rozmowach demokratyczni politycy coraz wyraźniej artykułują swój sceptycyzm co do dalszej kampanii Joe Bidena. Obawiają się, że pokazawszy słabą stronę, Biden przegra z Donaldem Trumpem oraz pomoże republikanom przejąć większość w Senacie i Izbie Reprezentantów.

Publicznie jednak większość milczy.

– Jak mówiłem wcześniej, jestem z Joe – powiedział senator Chuck Schumer, przewodniczący większości w Senacie.

– Poparcie wśród wyborców jest niezaprzeczalne. Ja jestem z nimi. Jestem za prezydentem – powiedział gubernator Kalifornii Gavin Newsom, który w weekend pojawił się na wiecach wyborczych Bidena w kilku stanach.

Demokratyczny senator Michael Bennet: „Obawiam się, że możemy wszystko przegrać”

Nie brakuje jednak głosów niepokoju. – Obawiam się, że możemy wszystko przegrać. Biały Dom nie zrobił nic od debaty, aby pokazać, że ma plan na to, jak pokonać Trumpa w tych wyborach – powiedział we wtorek senator Michael Bennet, demokrata z Kolorado, dodając, że uważa, iż Biden nie jest w stanie wygrać z Trumpem.

Czytaj więcej

Wybory prezydenckie w USA. Kogo wybierze Donald Trump?

Jako zielone światło dla Bidena do przemyślenia swoich zamiarów co do dalszego kandydowania dziennikarze amerykańscy uznali w środę wypowiedź Nancy Pelosi, byłej przewodniczącej Izby Reprezentantów i wieloletniej bratniej duszy Bidena – To decyzja prezydenta. Wszyscy zachęcamy go do podjęcia tej decyzji, bo czasu coraz mniej – powiedziała w programie „Morning Joe” 84-letnia Pelosi.

Dziewięciu demokratów z Izby Reprezentantów i jeden senator publicznie za rezygnacją Joe Bidena

Pojawiły się też niedwuznaczne apele do prezydenta nawołujące do jego wycofania się z wyścigu do Białego Domu. – Tu nie chodzi tylko o wydłużenie jego prezydentury, ale o ochronę demokracji. Prezydent Biden nie powinien być kandydatem demokratów w tych wyborach prezydenckich – powiedział Earl Blumenauer, kongresman Partii Demokratycznej z Oregonu. Jest jednym z dziewięciu członków Izby Reprezentantów, którzy do środy wieczorem publicznie opowiedzieli się za rezygnacją Joe Bidena.

– Musi postawić nas na pierwszym miejscu, tak jak to robił wcześniej. Apeluję do prezydenta, by się wycofał – powiedział senator Peter Welch, demokrata z Vermont. To pierwszy senator tak otwarcie apelujący do prezydenta o wycofanie się z kampanii.

George Clooney: „To nie ten Joe Biden, którego znałem z 2020 roku”

Głośnym echem odbił się też artykuł aktora George’a Clooneya opublikowany w „New York Timesie”. – To druzgocące, co powiem, ale ten Joe Biden, z którym się spotkałem trzy tygodnie temu, to nie ten Joe Biden, którego znałem w 2010 r., ani nawet ten Joe Biden z 2020 r. Nie wygramy z nim w listopadzie – napisał aktor, znany ze wspierania demokratów, który w ubiegłym miesiącu zorganizował dla Bidena fundraiser z gwiazdami Hollywood i zebrał rekordowe jak na Partię Demokratyczną 30 milionów dolarów.

W jego imieniu sztab wyborczy Bidena wysyłał też SMS-y do wyborców zachęcające do poparcia prezydenta. Teraz apeluje o nowego kandydata demokratów na prezydenta. – To nie jest tylko moja opinia: to jest opinia każdego senatora i członka kongresu i gubernatora, z którym rozmawiałem prywatnie – pisze Clooney.

Joe Biden robi, co może, by pokazać, że jest w dobrej formie

Krajowy Komitet Partii Demokratycznej nie może podjąć żadnych kroków w kierunku zmiany kandydata w tych wyborach prezydenckich, dopóki Joe Biden sam nie zrezygnuje.

Jednak w liście do demokratycznych ustawodawców, jak i w komunikacji z wyborcami, prezydent Joe Biden entuzjastycznie zapewnia, że nie rezygnuje z kampanii o kolejną kadencję w Białym Domu. Robi, co może, aby udowodnić wyborcom, że nadal jest w pełni sił.

Tuż po fatalnej debacie telewizyjnej z Donaldem Trumpem z końca czerwca odbyły się spotkania z wyborcami, na których wydawał się być w o wiele lepszej formie.

Ma zaplanowane kolejne wiece wyborcze w różnych miejscach kraju. W czwartek miał odbyć konferencję prasową, a w Senacie mieli wystąpić jego doradcy, by przekonać demokratów do kontynuowania poparcia dla prezydenta.

Wiceprezydent Kamala Harris natomiast nasiliła krytykę Trumpa. – Donald Trump obiecał, że jak wygra wybory, w pierwszym dniu będzie dyktatorem. Wykorzysta Departament Sprawiedliwości przeciwko swoim politycznym wrogom, deportuje protestujących, a nawet – cytuję: „wycofa” Konstytucję Stanów Zjednoczonych – powiedziała Harris w środę w Dallas.

W ważnych stanach nastroje zmieniają się na korzyść Donalda Trumpa

Spadają datki na kampanię Bidena, a donorzy wycofują się z organizowania fundraiserów. Joe Biden też traci w sondażach. The Cook Political Report, który na podstawie badań opinii publicznej przewiduje wyniki wyborów, podaje, że w sześciu stanach, w tym Arizonie, Georgii, Nevadzie i New Hampshire, nastroje zmieniają się na korzyść Trumpa.

Czytaj więcej

Radosław Sikorski: Wybory w USA? Nie stawiamy wszystkich żetonów na jedno pole

Były prezydent wykorzystuje zamieszanie wokół swojego oponenta. – Partia Demokratyczna jest pogrążona w chaosie i przechodzi pełne załamanie – (trafnie) zauważył we wtorek podczas wiecu wyborczego, oferując Bidenowi szansę na „wykupienie się” przez wzięcie udziału w kolejnej debacie albo pojedynku golfowym. – Niech śpiący Joe pokaże, na co go stać – powiedział Trump, wyrażając przekonanie, że wygra wybory bez względu na to, kto będzie jego rywalem.

Jak podaje „New York Times”, wśród obecnych i byłych dyplomatów europejskich rośnie niepokój przed drugą kadencją Trumpa, bo może ona oznaczać wycofanie Ameryki z transatlantyckiego porozumienia.

– Od 75 lat Stany Zjednoczone są najważniejszym z wojskowego punktu widzenia członkiem NATO. Bez względu na to, jaką partię reprezentowali, amerykańscy prezydenci postrzegali NATO jako narzędzie do wzmocnienia wpływów USA na świecie przez jednoczenie sprzymierzeńców po obu stronach Atlantyku. Donald Trump dał wyraźnie do zrozumienia, że postrzega NATO jako drenaż amerykańskich zasobów […] Jako prezydent wielokrotnie straszył, że wycofa USA z tego porozumienia – czytamy w „NYT”.

Cały świat bacznie obserwował Joe Bidena podczas wystąpienia i spotkań z przedstawicielami państw członkowskich NATO. Dla prezydenta to była szansa udowodnienia, że nadal może stanąć na wysokości zadania i wywiązać się z obowiązków gospodarza oraz przywódcy najbardziej wpływowego państwa w tym transatlantyckim porozumieniu.

81-letni Joe Biden, niegdyś faworyt demokratycznej elity, szanowany za wieloletnią służbę dla kraju i zmysł polityczny, od dwóch tygodni jest pod obstrzałem krytyki, po tym jak w pierwszej w tym roku prezydenckiej debacie pokazał, że wiek daje mu się we znaki, czym wzbudził ogólnokrajowe poruszenie i niepokój wśród demokratów oraz dał pożywkę republikanom do krytyki.

Pozostało 90% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Polityka
Joe Biden pomylił nazwiska Donalda Trumpa i Kamali Harris. Mówiąc o Zełenskim powiedział "Putin"
Polityka
Konta założone po inwazji na Ukrainę zalały Niemcy i Francję dezinformacją przed wyborami
Polityka
Przywódcy NATO pytają o stan Bidena. Orbán porównuje sytuację do katastrofy Titanica
Polityka
Współpracownicy Joe Bidena uważają, że powinien wycofać się z wyborów
Materiał Promocyjny
Mazda CX-5 – wszystko, co dobre, ma swój koniec
Polityka
Czy Joe Biden powinien zrezygnować ze startu w wyborach? Wyniki sondażu jednoznaczne
Materiał Promocyjny
Branża bankowa gorszy okres ma za sobą