Marcin Horała: Chcemy połączyć różnych ludzi na rzecz rozwoju Polski

Jesteśmy politykami z różnych bajek, ale w kluczowych sprawach, jak CPK czy atom, te spory odkładamy na bok – mówi Marcin Horała o ruchu społecznym założonym z posłanką Pauliną Matysiak z Razem.

Publikacja: 27.06.2024 19:27

Marcin Horała

Marcin Horała

Foto: PAP/Piotr Nowak

Zacznijmy od pierwszego podsumowania środowej konferencji Donalda Tuska i jego ministrów. Powinien być pan chyba zadowolony, bo premier Tusk ogłosił kontynuację budowy lotniska centralnego. 

Jestem z tego zadowolony, chociaż na tym moja lista zadowoleń się zaczyna i kończy. Jestem na pewno zadowolony z tego, że nie była to konferencja pt. „Zaoramy CPK”, jak by to było jeszcze parę miesięcy temu. To przede wszystkim wielki sukces ruchu społecznego, który taką deklarację uzyskał. Ale na drugą nóżkę: konferencja wyglądała tak, jakby uznano, że nie można powiedzieć, że kontynuujemy CPK i PiS robił to dobrze, więc pozmieniajmy metodą króla Juliana: „szybko szybko, zanim dotrze to do nas, że to bez sensu”. 

W takim razie co pana zdaniem było w tej konferencji bez sensu? 

Bardzo wiele rzeczy. Z jednej strony zapowiedź bardzo poważnych inwestycji w Okęcie, rozbudowy nawet do 30 mln pasażerów. To się zresztą raczej nie uda, ale zostawmy te trudności na razie. Jednocześnie obok budowane ma być z opóźnieniem CPK, które ma być na 34 mln pasażerów. Cały ambaras dwóch procesów legislacyjnych, by uzyskać zaledwie 4 mln dodatkowej przepustowości. I to w sytuacji, gdy port Chopina tej inwestycji nie zwróci. To bez sensu. Usunięcie tego braku sensu może wyglądać tak: nie inwestujemy poważnie w lotnisko Chopina, dociskamy pedał gazu na maksimum z CPK. Albo jest też druga wersja: inwestowanie w Okęcie, a CPK pozostanie w sferze opowieści. 

Cały ambaras dwóch procesów legislacyjnych, by uzyskać zaledwie 4 mln dodatkowej przepustowości. I to w sytuacji, gdy port Chopina tej inwestycji nie zwróci

A co z megalopolis? Z otoczką komunikacyjną konferencji premiera? 

Faktycznie to fajnie brzmi. Megalomania nie, megalopolis już tak. Ale gdy spojrzymy w szczegóły, to w wersji przedstawionej przez Donalda Tuska (i widocznej na mapce) wycięte są wszystkie inwestycje kolejowe poza linią Y, a na linii Y ma zostać podniesiona prędkość. Co oznacza, że nowa dobra oferta będzie tylko dla mieszkańców czterech dużych miast, i koniec. Według naszego projektu największymi beneficjentami byliby np. mieszkańcy Brzezin, Sieradza, Kalisza  oczywiście Wrocławia i Poznania też. Na innych szprychach: Włocławek, Płock, Jastrzębie-Zdrój. Tymczasem np. wycięto też szprychę na Podkarpacie. W ogóle to wszystko nie wygląda na przemyślaną koncepcję. 

Czytaj więcej

Bosak o słowach Tuska ws. CPK: Cieszę się, że dał sobie spokój z tymi głupimi audytami

Co pana zdaniem będzie się teraz politycznie działo wokół sprawy CPK? 

Platforma niewątpliwie znalazła się w tej sprawie na spalonym. Bo nagle się okazało w nowo rysującej się w Polsce polaryzacji to PiS  ale nie tylko, bo też Lewica  jest po stronie modernizacji, rozwoju, przyszłości. A PO jest po stronie paździerzowej prowizorki. Kto wie, być może to będzie główna oś polaryzacji. I teraz PO próbuje uciec. I powiedzieć: „Nie, to my. Megalopolis, 100 minutowe połączenia i tak dalej”. Ja powiem tak: niech PO przejdzie do tego bieguna rozwoju. Ale realnie, a nie propagandowo. 

Coś się wydarzy dalej? 

W czwartek rano ogłosiliśmy z posłanką partii Razem Pauliną Matysiak, że tworzymy wspólnie ruch społeczny Tak dla Rozwoju! Chcemy ludzi z różnych partii, formacji, obywateli, którzy nie chcą mieć nic wspólnego z partiami, połączyć wokół wspólnych spraw, jak właśnie rozwój Polski. Naciskać, mówić sprawdzam dla nowej prorozwojowej narracji PO. 

Dlaczego akurat teraz ten projekt został ogłoszony? 

Pracowaliśmy, ustalaliśmy szczegóły. A moment jest dobry, bo właśnie rząd powiedział: będziemy budować CPK. My, obywatele, którzy jesteśmy za rozwojem Polski nie możemy się rozejść i spocząć na laurach. Bo w tym jest mnóstwo szczegółów, a w tych szczegółach tkwi diabeł. I te szczegóły będziemy musieli wywalczać, o nie zabiegać i nich pilnować, by dochodziło do realnych działań. Tak jak z tą generalną deklaracją o CPK. 

Czytaj więcej

Lewica odcina się od inicjatywy posłanki Razem. Paulina Matysiak zawieszona

To jaka jest ogólna idea? 

Jesteśmy politykami z zupełnie różnych bajek. W wielu sprawach się nie zgodzimy: aborcja, LGBT, ocena historyczna poprzednich rządów PiS. Ale jest parę spraw absolutnie kluczowych dla rozwoju kraju: CPK, energetyka jądrowa, rozbudowa polskich portów, rozbudowa armii, w których nie ma sporu. I potrafimy powiedzieć: tamte spory są obok, ale wspólnie pracujemy w najważniejszych dla kraju kwestiach. I zapraszamy do tej współpracy obywateli, którzy pewnie w sporach partyjnych by się nie odnaleźli. I nie chcieli należeć do form partyjnych, a mogą się odnaleźć w ruchu społecznym. Forma prawna to stowarzyszenie. 

Ten ruch będzie wspierał obywatelski projekt ustawy #TakDlaCPK i zbiórkę podpisów pod tym projektem? 

W przyszłym tygodniu oficjalne wydarzenie na ten temat. Jest oczywistością, że tak. To dobry projekt, będziemy wspierać zbiórkę podpisów. Ten projekt powinien wejść w życie. Zwłaszcza że mamy wakacje, a to trudny moment na zbieranie podpisów. Posłowie mają swoje biura i struktury. Przy inicjatywach zbiórek podpisów to w mniejszym stopniu test popularności danej inicjatywy, a w dużo większym test zdolności organizacyjnych pewnej struktury, która te podpisy zbiera. Niewątpliwie się w to zaangażujemy. 

Przy inicjatywach zbiórek podpisów to w mniejszym stopniu test popularności danej inicjatywy, a w dużo większym test zdolności organizacyjnych pewnej struktury, która te podpisy zbiera

Dyskusja o rozwoju Polski w 2027 roku wyprze inne dyskusje? I czy to jest kwestia pokoleniowa? 

Polityka demokratyczna zawsze ma tendencję do tego, że upraszcza się wokół jednej osi polaryzacyjnej. Między latami 1990 a 2005 to był podział na postkomunę i postsolidarność. Ostatecznie zwycięstwo w 2005 roku obozu postsolidarnościowego i dekompozycja obozu postkomunistycznego spowodowały, że biegun postsolidarnościowy podzielił się, spolaryzował na „Polskę liberalną” i „Polskę socjalną”. Teraz jednak biegun liberalny zmienił się w osiem gwiazdek. Ten spór jest jałowy i do niczego nie prowadzi. Nie wiem, czy to, o czym pan mówi, się uda, ale pierwsze symptomy już widzę. I to byłaby dobra wiadomość, bo to by znaczyło, że główna oś politycznego sporu będzie się ogniskowała wokół konkretnych spraw. 

Kto będzie najlepszym kandydatem w wyborach prezydenckich ze strony PiS? I kiedy decyzja?

Pewnie jesienią, zapewne w podobnym momencie, jak to było ze wskazaniem Andrzeja Dudy. Natomiast uchylę się od odpowiedzi o to, kto będzie najlepszym kandydatem. Jest kilkanaście osób rozważanych i analizowanych. Będziemy wspierać tego, który będzie wybrany jako wspólny. 

Polityka
Koniec eldorado Mentzena, a w Sejmie pik duopolu. Komu pomoże obniżenie składki zdrowotnej?
Polityka
Szymon Hołownia o awanturze w Sejmie: Obrzydzenie. Marszałek krytykuje również PO
Polityka
51 posłów PiS zapłaci za okrzyki pod adresem Romana Giertycha. Wśród ukaranych jest Jarosław Kaczyński
Polityka
Minister zdrowia tłumaczy dlaczego zmieniła zdanie ws. obniżki składki zdrowotnej
Materiał Partnera
Konieczność transformacji energetycznej i rola samorządów
Polityka
Prezydent Puław Paweł Maj: Każdy orlik w Polsce może zostać zamknięty