- Była zaplanowana na koniec dnia na piątek ustawa Konfederacji o zmianie ordynacji podatkowej, ale upadła. Projekt upadł ze względu na regulacje związane z tym, że gdy ktoś traci mandat, bo zostaje np. europosłem jego podpis znika z listy osób, które podpisywały się pod projektem i nie można tej listy uzupełnić. W związku z tym, ponieważ byli tam podpisani posłowie Braun i Tyszka, a podpisów było 16, podpisów na dziś jest 14, projekt upada, Konfederacja będzie musiała ten projekt złożyć jeszcze raz — oświadczył Hołownia.
Czytaj więcej
Określenie „trzecia droga” nabrało pejoratywnego znaczenia – nie wypada się już trochę nim posług...
Czego dotyczył projekt Konfederacji, którym Sejm się nie zajmie?
Projekt dotyczył zmian w artykułach 70 i 71 ordynacji podatkowej, które umożliwiają zawieszenie biegu terminu przedawnienia zobowiązania podatkowego z dniem wszczęcia postępowania w sprawie o przestępstwo lub wykroczenie skarbowe.
Konfederacja krytykuje te przepisy za to, że umożliwiają one organom skarbowym „względnie łatwe i wygodne wydłużenie upływu terminu przedawnienia”. W normalnej sytuacji zobowiązania podatkowe przedawniają się z upływem pięciu lat licząc od końca roku kalendarzowego, w którym powinny być uiszczone. Jednak dzięki artykułowi 70 wystarczy, że podatnik dostanie od urzędnika Urzędu Skarbowego pismo listem poleconym z informacją, że ma wątpliwości co do tego czy dana osoba wywiązała się ze zobowiązania podatkowego, by przerwać bieg przedawnienia.
Sejm nie zajmie się projektem Konfederacji, który poparł Ryszard Petru
Zmianę przepisów w tym zakresie poparł niedawno poseł Polski 2050, Ryszard Petru.