Na młodych stażem polityków, nawet startujących z odleglejszych pozycji na liście, głosowało więcej wyborców. Podobnie jest z kandydatami aktywnymi w krajowej polityce – generalnie uzyskali lepsze wyniki od kolegów europosłów – choć oczywiście i tu zdarzyły się wyjątki, jak chociażby przykład Łukasza Kohuta, śląskiego europosła. To jednak nie przypadek – Kohut konsekwentnie celuje w śląską mniejszość, która go popiera.
Europosłowie z Polski
W niedzielnych wyborach ewidentnie widać zmiany pokoleniowe – wynika z analizy pełnych wyników Państwowej Komisji Wyborczej. Widać to chociażby na przykładzie Waldemara Budy, Daniela Obajtka czy Michała Dworczyka.
Wyniki wyborów europejskich: Aktywny krajowy polityk bardziej doceniony niż europoseł
Na Daniela Obajtka, byłego prezesa Orlenu, głos oddało ponad 171 tys. wyborców PiS na Podkarpaciu. Marek Kuchciński, były marszałek Sejmu, baron PiS w regionie, który od lat robił doskonały wynik wyborczy dla partii Jarosława Kaczyńskiego, na tej samej liście zdobył zaledwie 8,3 tys. głosów. Dobry wynik, z trzeciego miejsca na Dolnym Śląsku, zrobił Michał Dworczyk, były szef KPRM w czasach pierwszych rządów Mateusza Morawieckiego (102 tys.), o 20 tys. głosów lepszy niż startująca z „jedynki” dotychczasowa posłanka PiS – Anna Zalewska, i druga na liście – Beata Kempa (również dotychczas w europarlamencie – w nowej kadencji już bez mandatu).
Blisko trzykrotnie lepszy wynik zrobiła Magdalena Adamowicz (204 tys. głosów) niż 73-letni Janusz Lewandowski
Ten sam mechanizm – aktywny krajowy polityk bardziej znany i doceniony niż europoseł – zadziałał w przypadku młodego posła Waldemara Budy (byłego wiceministra PiS), który startował z piątego miejsca i zdobył aż 102 tys. głosów więcej niż europoseł Witold Waszczykowski, który był „jedynką” (zaledwie 49 tys. głosów). Zresztą Buda przeskoczył w wynikach wszystkich znanych poprzedników – Roberta Telusa, ministra rolnictwa PiS, posłanki Joannę Lichocką i Annę Milczanowską.
Blisko trzykrotnie lepszy wynik zrobiła Magdalena Adamowicz (204 tys. głosów) niż 73-letni Janusz Lewandowski (mniej o 70 tys. głosów), od 20 lat ceniony w PE europoseł. Adamowicz, wdowa po tragicznie zmarłym prezydencie Gdańska, będzie europosłanką drugą kadencję.
Wybory do Parlamentu Europejskiego w Polsce: Zmiana pokoleniowa w polityce
Były rzecznik rządu PiS Piotr Müller również osiągnął lepszy wynik niż startująca z „jedynki” Anna Fotyga (europosłanka przez trzy kadencje), podobnie jak Marcin Horała był lepszy od Jarosława Sellina, a Patryk Jaki od Jadwigi Wiśniewskiej (różnica aż 120 tys. głosów). Czy to tylko kwestia wieku?
– Z wielu powodów ta zmiana pokoleniowa w polityce następuje i tu widzimy ją wyraźnie. To sygnał do polityków, że dalsze zawężanie się w wąskim gronie starych polityków nie jest akceptowane. Widzimy, że wyborcy wzięli sprawy w swoje ręce, co dobitnie widać w przypadku PiS i jednoznacznego pożegnania się z tzw. zakonem PC – komentuje dr Tomasz Słupik, politolog z Uniwersytetu Śląskiego.
Spadochroniarz z Lewicy, Łukasz Kohut (obecny europoseł), zrobił na liście śląskiej KO dwukrotnie lepszy wynik z trzeciego miejsca niż posłanka z Bielska-Białej Mirosława Nykiel z drugiego (54 tys. głosów). Podobnie jak Marlena Maląg, była minister rodziny w rządzie Morawieckiego, która na trzeciej pozycji zdobyła 115 tys. głosów – Wojciech Kolarski, minister prezydenta Andrzeja Dudy („jedynka”), tylko 49 tys. wyborców, a Ryszard Czarnecki (wieloletni europoseł PiS) – 66 tys. głosów („dwójka” na liście).
Czytaj więcej
Wybory do Parlamentu Europejskiego wiążą się ze zmianami w polskim parlamencie. Miejsca posłów, którzy dostali się do PE, zajmą osoby, które w paźd...
Na Podlasiu, na liście KO, Tomasz Frankowski przeskoczył trzykrotnie Jacka Protasa – głosowało na niego 61 tys. głosów (ale w okręgu warmińsko-mazurskim było odwrotnie i to ostatecznie Protas zdobył mandat), a w PiS w podlaskim regionie najlepszy był Adam Andruszkiewicz (były wiceminister cyfryzacji z PiS – 60 tys. głosów), za nim Maciej Wąsik (40 tys.) a na końcu Karol Karski, wieloletni europoseł (tylko 20 tys. – miejsce drugie).
Słabe wyniki osiągnęli doświadczeni, znani politycy, m.in. Hanna Gronkiewicz-Waltz, była prezydent Warszawy, i znani europosłowie, którzy teraz startowali z list Lewicy: Włodzimierz Cimoszewicz (34,9 tys. – Zachodniopomorskie) i Marek Belka (56 tys. – Łódzkie). Nikt z nich mandatu nie zdobył. Dlaczego?
– Europosłowie, którzy nie są medialnie aktywni przez całą kadencję, także w mediach społecznościowych przestają być zauważalni przez wyborców, popadają w zapomnienie, a rachunek przychodzi przy urnach wyborczych. Dlatego dobry wynik zrobił np. Dominik Tarczyński, europoseł bardzo aktywny w przeciwieństwie do Marka Belki czy Włodzimierza Cimoszewicza, których obecność w polityce wewnętrznej jest niewielka – mówi w rozmowie z „Rz” prof. UW Bartłomiej Biskup, politolog.
Europosłowie, którzy nie są medialnie aktywni przez całą kadencję, także w mediach społecznościowych przestają być zauważalni przez wyborców
Bardzo dobry wynik osiągnęła Anna Bryłka, młoda prawniczka z list Konfederacji – 111 tys. głosów, w tym samym okręgu były europoseł PSL i minister rozwoju rządu Donalda Tuska Krzysztof Hetman – zaledwie 44,9 tys. głosów (mandat jednak zdobył).