Premier Węgier leci do USA. Spotka się z "jedyną szansą świata na pokój"

Konserwatyści w Europie i USA muszą wspólnie walczyć, aby odbić instytucje w Waszyngtonie i Brukseli z rąk liberałów, którzy zagrażają cywilizacji Zachodu - powiedział Viktor Orbán. Węgierski premier leci do USA spotkać się z Donaldem Trumpem.

Publikacja: 04.03.2024 13:32

Spotkanie Donalda Trumpa i Viktora Orbána w Białym Domu

Spotkanie Donalda Trumpa i Viktora Orbána w Białym Domu

Foto: PAP/EPA

Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 740

Prawicowy premier Węgier, który regularnie spiera się z UE w związku ze swoimi kampaniami antyimigracyjnymi i dąży do poddania wymiaru sprawiedliwości, organizacji pozarządowych i mediów większej kontroli państwa, jest nazywany przez Trumpa „wielkim przywódcą”. Obaj politycy mają się spotkać w najbliższy piątek, 8 marca.

Także konserwatywna polityka prorodzinna i wprowadzanie przepisów uderzających w środowisko LGBTQ, które wprowadza rząd Orbána, spotkały się z uznaniem innych populistycznych polityków w Stanach Zjednoczonych.

W przyszłym miesiącu Węgry już po raz trzeci będą gospodarzem posiedzeń CPAC, Konferencji Konserwatywnej Akcji Politycznej, organizowanej przez American Conservative Union.

Viktor Orbán tłumaczy swoje poparcie dla Trumpa: To nie hazard

Węgierski premier, który konsekwentnie odmawia wysyłania pomocy militarnej na Ukrainę i od czasu rosyjskiej inwazji w 2022 roku utrzymuje ścisłe powiązania gospodarcze z Rosją, wielokrotnie powtarzał, że jedynie powrót Trumpa do Białego Domu może przywrócić pokój na Ukrainie.

Czytaj więcej

Michał Szułdrzyński: Viktor Orbán, czyli głos Kremla w środku Europy

- To nie hazard, ale postawienie na jedyną rozsądną szansę, za którą my na Węgrzech uważamy powrót prezydenta Trumpa – powiedział Orbán w poniedziałek na forum gospodarczym. - Jedyną szansą świata na stosunkowo szybkie porozumienie pokojowe są zmiany polityczne w Stanach Zjednoczonych, a to jest powiązane z tym, kto jest prezydentem.

Orbán chce odbijać instytucje. Mówi, kto zagraża cywilizacji Zachodu

Viktor Orbán powiedział, że tegoroczne wybory prezydenckie w USA i głosowanie do Parlamentu Europejskiego w czerwcu będą miały kluczowe znaczenie, ponieważ konserwatyści w Europie i USA muszą wspólnie walczyć, aby „odbić” instytucje w Waszyngtonie i Brukseli z rąk liberałów, którzy według Orbána zagrażają cywilizacji Zachodu.

Premier Węgier, sprawujący władzę od 2010 r.,  ma napięte stosunki z administracją prezydenta Joe Bidena, głównie w związku z wielomiesięcznymi oporami Budapesztu w sprawie ratyfikacji członkostwa Szwecji w NATO.

Trump z kolei, który stara się o reelekcję, wywołał w zeszłym miesiącu oburzenie, sugerując, że Stany Zjednoczone mogą nie chronić sojuszników z NATO, którzy nie inwestują wystarczających kwot w swoją obronę, nawet jeśli obawiają się potencjalnej rosyjskiej inwazji.

Prawicowy premier Węgier, który regularnie spiera się z UE w związku ze swoimi kampaniami antyimigracyjnymi i dąży do poddania wymiaru sprawiedliwości, organizacji pozarządowych i mediów większej kontroli państwa, jest nazywany przez Trumpa „wielkim przywódcą”. Obaj politycy mają się spotkać w najbliższy piątek, 8 marca.

Także konserwatywna polityka prorodzinna i wprowadzanie przepisów uderzających w środowisko LGBTQ, które wprowadza rząd Orbána, spotkały się z uznaniem innych populistycznych polityków w Stanach Zjednoczonych.

Pozostało 82% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Polityka
Aresztowano asystenta polityka AfD. Miał szpiegować dla Chin
Materiał Promocyjny
Wykup samochodu z leasingu – co warto wiedzieć?
Polityka
Media informują o poważnej chorobie Kadyrowa. Przywódca Czeczenów odpowiada nagraniem z siłowni
Polityka
Opozycjoniści z hotelu w Moskwie. Czy zablokują wejście Mołdawii do UE?
Polityka
Sunak: Pierwsi migranci odlecą do Rwandy w lipcu. "Bez względu na wszystko"
Polityka
Iran i broń atomowa. Jest deklaracja władz w Teheranie