Prasa o podsłuchanych przez Rosję rozmowach: blamaż Niemiec

Niemiecka prasa komentuje sprzeciw kanclerza Scholza wobec przekazania Ukrainie pocisków Taurus oraz wysłania niemieckich żołnierzy, a także przechwyconą przez Rosjan rozmowę oficerów Bundeswehry.

Publikacja: 03.03.2024 13:32

Eurofighter z pociskami manewrującymi Taurus

Eurofighter z pociskami manewrującymi Taurus

Foto: Deutsche Welle/MBDA Deutschand/abaca/picture alliance

Kanclerz Olaf Scholz jest przeciwny przekazaniu Ukrainie pocisków manewrujących Taurus oraz wysłaniu do tego kraju wojsk lądowych. Dlaczego szef rządu, który po ataku Rosji proklamował „epokową zmianę”, stał się teraz „kanclerzem pokoju”? – zastanawia się „Der Spiegel”.

„Der Spiegel”: jak kanclerz epokowej zmiany stał się kanclerzem pokoju

Zapowiadając, że nie wyśle żołnierzy Bundeswehry do Ukrainy, Scholz stosuje wypróbowany chwyt populistów – „Odrzuca coś, czego nikt od niego się nie domaga, a przy okazji stylizuje się na kanclerza pokoju”.

Czytaj więcej

Rozmowa oficerów Luftwaffe trafiła do sieci. Podsłuchiwać mogli Rosjanie

Prawnik z Hamburga nigdy nie był retorycznym talentem. Ostatnio udaje mu się przekuwać wielkie słowa w krótkie zrozumiałe zdania w rodzaju – „nie będziemy stroną tej wojny, ani bezpośrednio, ani pośrednio”. To podoba się wyborcom.

Wzorem dla Scholza może być Gerhard Schroeder, który w 2003 r. odmówił udziału Niemiec w interwencji przeciwko Irakowi. „Jednak wtedy Stany Zjednoczone rzeczywiście chciały, aby niemiecka armia wzięła udział” – przypomnieli autorzy.

Obietnice Scholza, że ani taurusy, ani niemieccy żołnierze nie pojadą do Ukrainy, są dobrze odbierane przez niemieckie społeczeństwo.

„Der Spiegel” zwraca uwagę, że w czerwcu odbędą się wybory do Parlamentu Europejskiego, a we wrześniu seria wyborów do parlamentów lokalnych w Niemczech wschodnich. Mieszkańcy tych terenów wykazują szczególny sceptycyzm wobec dostaw broni do Ukrainy. Występując jako kanclerz pokoju, Scholz może zdobyć dla swojej partii SPD kilka dodatkowych punktów procentowych. 

 Zdaniem „Spiegla” wypowiedź Macrona, w której nie wykluczył użycia wojsk lądowych w Ukrainie, była idealnym pretekstem dla Scholza, aby zaprezentować się jako „pokojowy kanclerz”.

Czytaj więcej

Europejscy żołnierze na Ukrainie? Niemcy: Jest zgoda na coś innego

Zdaniem ekspertów istnieją techniczne możliwości ograniczenia zasięgu rakiet Taurus tak, aby strona ukraińska nie mogła ich użyć przeciwko celom w Rosji. Do ich obsługi nie są koniecznie potrzebni żołnierze niemieccy.

O co więc w rzeczywistości chodzi Scholzowi? – pyta „Der Spiegel”. „Wiele przemawia za tym, że kanclerz nie chce zrezygnować z kontroli nad tymi pociskami, ponieważ nie ufa Ukraińcom, a przynajmniej nie do końca im ufa” – piszą autorzy. Niemiecka broń może zdaniem Scholza być użyta tylko na terenie Ukrainy. Ich zdaniem relacje kanclerza z Ukrainą nie są ścisłe. Podczas osobistych spotkań z Wołodymyrem Zełenskim widać dystans między nimi, w przeciwieństwie do spotkań z Ursulą von der Leyen czy Joe Bidenem. 

SPD jest zadowolona z postawy Scholza. Do niedawna był uważany za bezbarwnego i niezdolnego do przewodzenia. Teraz chwalony jest przez towarzyszy partyjnych za konsekwentną postawę wobec taurusów.

„Sueddeutsche Zeitung”: fatalne połączenie

Wydawany w Monachium dziennik odniósł się do podsłuchanej przez służby rosyjskie rozmowy między oficerami Bundeswehry, którzy dyskutowali podczas telekonferencji 19 lutego o argumentach za i przeciw przekazaniu Ukrainie taurusów.

Zdaniem komentatora sprawa ma trzy aspekty. Po pierwsze chodzi o odpowiedź na pytanie, czy doszło do naruszenia zasad bezpieczeństwa i czy rozmowa powinna była być uznana za tajną, co wykluczałoby możliwość prowadzenia jej za pomocą platformy internetowej. Po drugie należy wyjaśnić, co jeszcze Rosjanom udało się podsłuchać. Czy należy spodziewać się dalszych przecieków? Sprawa ma oczywiście też wymiar polityczny – czytamy w „SZ”. Opozycja interpretuje treść rozmowy jako polemikę dowództwa Bundeswehry ze stanowiskiem Scholza. Poseł CDU Florian Hahn  powiedział, że argument kanclerza, iż przekazanie taurusów wymagałoby wysłania niemieckich żołnierzy do Ukrainy, jest nieprawdziwy. Dla Scholza sprawa oznacza problem ze względu na relacje z Rosją i widoczny brak zabezpieczenia przed rosyjskim szpiegowaniem – konkluduje komentator „SZ”.

„Frankfurter Allgemeine Zeitung”: kompromitacja

Publikując rozmowy oficerów Luftwaffe, Moskwa zmusiła Scholza do pozostania przy odmowie przekazania Ukrainie pocisków Taurus – pisze komentator „FAZ” Berthold Kohler. „Sojusznicy kolejny raz zwątpią w Niemcy” – dodał.

Kto uważał, że fiasko w sprawie taurusów osiągnęło punkt szczytowy już wtedy, gdy kanclerz wypaplał, że Brytyjczycy i Francuzi są wraz ze swoimi rakietami obecni w Ukrainie, ten się mylił. Podsłuchana telekonferencja powiększa skalę kompromitacji oraz szkody w polityce zagranicznej – ocenił autor.

Rosyjskie służby wiedziały, że Brytyjczycy i „ludzie z amerykańskim akcentem” pomagają Ukrainie w obsłudze pocisków manewrujących, ale Kreml z pewnością „ucieszył się, że może w internecie rozpowszechnić niemieckie potwierdzenie tego faktu”.

Po tej katastrofie, w systemie informacji tajnych będą musiały polecieć głowy – uważa „FAZ” dodając, że u sojuszników pojawiają się znów dawne wątpliwości co do wiarygodności i zdolności do zachowania tajemnicy przez Niemcy. 

Zdaniem Kohlera, Scholz nie zwolni swojego najpopularniejszego ministra – szefa resortu obrony Borisa Pistoriusa. Nie należy też oczekiwać, że kanclerz zrewiduje swoje stanowisko w sprawie taurusów. Publikując treść rozmów, Moskwa nie pozostawiła Scholzowi wyboru. "Kreml wie, jak działa Scholz, i odwrócił grę o taurusy w ten sposób, że stały się one koszmarem dla tego, który nie chciał ich użyć" – podsumowuje komentator „FAZ”.       

Kanclerz Olaf Scholz jest przeciwny przekazaniu Ukrainie pocisków manewrujących Taurus oraz wysłaniu do tego kraju wojsk lądowych. Dlaczego szef rządu, który po ataku Rosji proklamował „epokową zmianę”, stał się teraz „kanclerzem pokoju”? – zastanawia się „Der Spiegel”.

„Der Spiegel”: jak kanclerz epokowej zmiany stał się kanclerzem pokoju

Pozostało 95% artykułu
Polityka
Argentyna: Javier Milei ma nadwyżkę w budżecie. I protestujących na ulicach
Materiał Promocyjny
Co czeka zarządców budynków w regulacjach elektromobilności?
Polityka
Świat zapomniał o Białorusi. Co na to przeciwnicy dyktatora?
Polityka
Jest decyzja Senatu USA ws. pomocy dla Ukrainy. Broń za miliard dolarów trafi nad Dniepr
Polityka
Wybory do PE. Czy eurosceptycy zatrzymają integrację?
Polityka
Wiceminister obrony Rosji zatrzymany za łapówkę. Odpowiadał za majątek armii