Kolejne kłopoty z finansami partii Zbigniewa Ziobry

Trzeci rok z rzędu Solidarna Polska, partia Zbigniewa Ziobry (obecnie szefa również Suwerennej Polski), nielegalnie kredytowała się u osób fizycznych, a jej sprawozdanie nie zostało odrzucone tylko dlatego, że Sejm zliberalizował przepisy.

Aktualizacja: 13.02.2024 21:00 Publikacja: 13.02.2024 03:00

Zbigniew Ziobro

Zbigniew Ziobro

Foto: PAP/Darek Delmanowicz

W 2022 roku cztery osoby kupiły dla Solidarnej Polski materiały biurowe i eksploatacyjne, wniosły też opłaty za pełnomocnictwo, a następnie partia zwróciła im te środki przelewem. Łącznie kosztowało to 435,28 zł i choć kwota wydaje się niewielka, doszło do złamania prawa. Państwowa Komisja Wyborcza od lat stoi na stanowisku, że taka praktyka stanowi nielegalne kredytowanie się partii u osób fizycznych i jest przesłanką do odrzucenia sprawozdania finansowego.

Dlaczego PKW odrzuca sprawozdania partii?

Taki los spotkał sprawozdanie Solidarnej Polski za 2020 rok. Jak ustaliła PKW, jedna z osób zapłaciła z własnych pieniędzy 976,43 zł za m.in. materiały biurowe i telefon, a następnie Solidarna Polska zwróciła jej za te wydatki przelewem. Zdaniem PKW w ten sposób naruszono przepis, zgodnie z którym „partia może zaciągać jedynie kredyty bankowe”, i nie pozostało nic innego niż odrzucenie sprawozdania.

Sytuacja powtórzyła się w sprawozdaniu za kolejny rok. Tym razem poszło o kwotę 1472,53 zł, którą trzy osoby fizyczne wydały na zakup materiałów biurowych, usług pocztowych, opłaty związane z prowadzeniem strony internetowej i produkcją banneru, a następnie dostały zwrot z konta partii. PKW znów odrzuciła sprawozdanie.

Przed kilkoma dniami, podejmując uchwałę za 2022 rok, PKW po raz pierwszy z tego powodu nie odrzuciła sprawozdania Solidarnej Polski, lecz przyjęła je ze wskazaniem uchybień. Jednak stało się to tylko dlatego, że przed rokiem Sejm zmienił przepisy ustawy o partiach politycznych, dopuszczając przyjęcie niewielkich kwot z naruszeniem ustawy.

Czytaj więcej

Ewa Szadkowska: Bąkiewicz, Ziobro i Duda. Czy to się uda?

Partia Zbigniewa Ziobry zwraca pieniądze

To niejedyny błąd w sprawozdaniu za 2022 rok. Jak stwierdziła PKW, partia Ziobry zapomniała wskazać numery PESEL osób wchodzących w skład organu statutowego, a poza tym przyjęła trzy darowizny na łączną kwotę 16 tys. zł w formie wpłat gotówkowych w urzędzie pocztowym, co jest nielegalne. Partia co prawda zwróciła pieniądze darczyńcom, ale już po terminie, więc podlegają dodatkowo przepadkowi na rzecz Skarbu Państwa.

Dlaczego partia Ziobry co roku robi szkolne błędy w sprawozdaniu? Rzecznik ugrupowania Jacek Ozdoba mówi, że sprawa nie jest kompromitująca dla partii, lecz dla polskiego systemu prawnego. – Funkcjonują w nim absurdalne przepisy, zakazujące czegoś, co nie budziłoby żadnych wątpliwości w przypadku innych podmiotów niż partie – mówi.

A seria wpadek finansowych na pewno wzmocni spekulacje na temat powodów podmienienia partii przez Zbigniewa Ziobrę wiosną ubiegłego roku.

Czytaj więcej

Prokuratorzy-ziobryści stracili kontrolę nad stroną i tweetami Prokuratury

Suwerenna Polska z czystym kontem

Wówczas Solidarną Polskę zastąpiła Suwerenna Polska. Zamiast po prostu zmienić nazwę dotychczasowej partii, politycy związani z Ziobrą zarejestrowali nową, nie wyrejestrowując starej. Nieoficjalnie mówiło się, że powodem tego ruchu jest właśnie uniknięcie konsekwencji związanych z odrzucaniem sprawozdań starej partii. Chodzi o to, że gdyby Solidarna Polska zdecydowała się iść do wyborów samodzielnie i wywalczyłaby subwencję budżetową, straciłaby ją wskutek odrzucenia sprawozdania.

Jacek Ozdoba przekonuje, że powodem rejestracji nowej partii nie są powtarzające się problemy ze sprawozdaniami finansowymi starej. – Postanowiliśmy zarejestrować partię ze względu na nową nazwę, chęć uporządkowania organizacji i modelu zarządzania – mówi.

Nowa partia Ziobry nie zdążyła jeszcze złożyć żadnego sprawozdania finansowego. Jednak gdy już to zrobi, również może zostać odrzucone. Jak zauważyła w ubiegłym roku Wirtualna Polska, za konwencję Suwerennej Polski i jej promocję w mediach społecznościowych zapłaciła Solidarna Polska, co prawdopodobnie zostanie uznane przez PKW za nielegalną korzyść.

W 2022 roku cztery osoby kupiły dla Solidarnej Polski materiały biurowe i eksploatacyjne, wniosły też opłaty za pełnomocnictwo, a następnie partia zwróciła im te środki przelewem. Łącznie kosztowało to 435,28 zł i choć kwota wydaje się niewielka, doszło do złamania prawa. Państwowa Komisja Wyborcza od lat stoi na stanowisku, że taka praktyka stanowi nielegalne kredytowanie się partii u osób fizycznych i jest przesłanką do odrzucenia sprawozdania finansowego.

Pozostało 89% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Kup teraz
Polityka
Artur Dziambor zatrudniony w państwowej spółce. "Pojawiła się oferta"
Polityka
Szymon Hołownia buduje pozycję międzynarodową. Prekampania prezydencka trwa
Polityka
Koniec kontroli granicznej na granicy polsko-słowackiej. Decyzja MSWiA
Polityka
Kiedy Monika Pawłowska obejmie mandat po Mariuszu Kamińskim? Wskazała warunek
Materiał Promocyjny
PR&Media Days 2024 - trendy i wyzwania
Polityka
Łukasz Schreiber ogłosił rozstanie z żoną. "Każde z nas robi coś na swój rachunek"
Polityka
Matysiak: Lasek musi odejść. Nie nadaje się na pełnomocnika ds. CPK