Daria Gosek-Popiołek: 7 kwietnia to nie jest zły termin wyborów samorządowych

Trzeba szerokiej debaty o mediach w Polsce – mówi Daria Gosek-Popiołek, posłanka partii Razem z Krakowa.

Aktualizacja: 04.01.2024 06:24 Publikacja: 04.01.2024 03:00

Daria Gosek-Popiołek

Daria Gosek-Popiołek

Foto: PAP/Marcin Obara

Co jest celem partii Razem, jeśli chodzi o wybory samorządowe?

To wejście do rad miast, ale też taka kampania wyborcza, która będzie dotyczyć ważnych dla nas tematów. Zwracamy np. uwagę na to, że polityka mieszkaniowa również może być realizowana przez gminy, które nie robiły tego przez ostatnie lata, ale miały narzędzia. Chcemy mówić o dobrej jakości przestrzeni publicznej, o transporcie zbiorowym. Bo w wielu miastach to nadal pozostawia wiele do życzenia.

7 kwietnia to potencjalny termin wyborów.

To będzie trudna kampania. Po drodze ferie i Wielkanoc. 7 kwietnia również ze względu na wybory europejskie i II turę wyborów w miastach, gminach wydaje się sensowym terminem. Ale czekamy oczywiście na decyzję premiera Tuska. W mojej ocenie 7 kwietnia nie jest złym wyborem.

Czytaj więcej

Michał Kolanko: Kalendarz wyborczy nie sprzyja taktyce PiS jako opozycji

Będzie jedna lista do sejmików wszystkich sił tworzących koalicję rządową?

Jesteśmy otwarci na tego typu rozmowy, zwłaszcza jeśli chodzi właśnie o sejmiki. Warto też pamiętać o tym, że są regiony, gdzie te układy mogą nieco inaczej wyglądać. Pytanie na przykład, czy w Małopolsce taka jedna lista miałaby sens. Będziemy o wspólnym starcie rozmawiać z naszymi partnerami w koalicji.

Dlaczego w Krakowie poparła pani kandydata niezależnego Łukasza Gibałę?

Współpracowaliśmy z Łukaszem Gibałą od dłuższego czasu. Mamy za sobą kilka ważnych inicjatyw dla Krakowa, jak np. dotyczące polityki mieszkaniowej miasta. Okazało się, że nasze spojrzenie na polityki miejskie, na transparentność, na włączanie mieszkańców w procesy decyzyjne bardzo nas łączą. Ta współpraca to konsekwencja tego, o czym rozmawialiśmy i nad czym pracowaliśmy. W wyborach samorządowych chodzi o sprawczość, o wprowadzanie dobrych rozwiązań. Do tego tak naprawdę nie zawsze potrzebna jest partia. A potrzebni są sensowni ludzie, rozwiązania i odwaga do ich wprowadzania w życie.

Wróćmy jeszcze do polityki ogólnokrajowej. W rządzie nie ma partii Razem. Ale Razem rząd poparło.

Uważam, że błędem byłoby nieudzielenie zaufania rządowi. My współpracujemy w różnych gremiach, staramy się przekonywać do naszych propozycji. Myślę, że to pokazuje, że jesteśmy otwarci na współpracę. Ten model w Polsce do tej pory był nieobecny, ale funkcjonuje bardzo dobrze w różnych krajach europejskich. Wydaje się, że pierwsze decyzje nowego rządu pokazują, że ta polityka zmierza w dobrym kierunku.

Czytaj więcej

Kiedy wybory samorządowe? Premier Tusk przedstawił prawdopodobny termin

Również jeśli chodzi o media publiczne?

W tym momencie jest tak, że oprócz tych zmian trzeba się skoncentrować na tym, by rozpocząć debatę o tym, jak media w Polsce powinny funkcjonować. Media to nie tylko Program 1, Dwójka czy TVP Info, ale też ośrodki regionalne. W debacie o nowym ładzie medialnym trzeba też zająć się kwestiami mediów lokalnych, które są bardzo słabe. I bardzo często zależne od lokalnych układów władzy. I często dziennikarze nie mają wsparcia zarówno jeśli chodzi o tematy, jak i na przykład prawa pracownicze.

Polityka
Wiceminister obrony chwali pomysł spotkania Andrzeja Dudy z Donaldem Trumpem
Polityka
Rządowe dylematy mieszkaniowe. Nowe pomysły w pakiecie
Polityka
Zuzanna Dąbrowska: Wybory do PE – eurosceptycyzm w wersji light
Polityka
Gibała: Chcę pokazać, że w Krakowie nadszedł koniec epoki boomerów
Polityka
Marek Migalski: Toksyczne związki lewicy