„Szaleństwo”: tak nazwał Donald Tusk politykę PiS wchodzenia w konflikt z „tradycyjnymi sojusznikami” naszego kraju w zjednoczonej Europie w chwili, gdy toczy się wojna za wschodnią granica. Choć w exposé prezes Rady Ministrów nie wymienił z nazwy Francji i Niemiec, nie trudno domyślać się, że chodzi o te dwa kraje. Teraz ambicją Polski ma być bowiem nie tylko ułożenie sobie dobrych relacji z Unią, ale i udział w „kształtowaniu” Wspólnoty w sposób, jaki odpowiada Polsce. A więc gra na boisku wielkich, czyli w ramach Trójkąta Weimarskiego.