Dziesiątki gości, setki dziennikarzy, atmosfera zmiany w sejmowych korytarzach. Politycy dotychczasowej opozycji z szerokimi uśmiechami na twarzach zmierzający na inauguracyjne posiedzenie. Politycy PiS raczej niewidoczni. Donald Tusk witany gorącymi brawami przez polityków KO, w tłumie dziennikarzy i fotoreporterów udający się na posiedzenie Klubu Koalicji Obywatelskiej. Atmosfera przed pierwszym posiedzeniem nowego Sejmu i ślubowanie posłów X kadencji jasno wskazywały, kto jest zwycięzcą, a kto przegranym w wyborach, chociaż najpewniej minie jeszcze kilkanaście dni, zanim gabinet Donalda Tuska stanie się faktem.
W poniedziałek na inauguracyjnym posiedzeniu zebrał się też Senat.
Czytaj więcej
Prawo i Sprawiedliwość zgłosiło byłą marszałek Sejmu Elżbietę Witek na stanowisko wicemarszałka Sejmu. W głosowaniu posłowie odrzucili tę kandydaturę.
Pierwsze ustawy
Jeszcze przed głosowaniem, w którym w poniedziałek Szymon Hołownia został marszałkiem Sejmu, Lewica zgłosiła – zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami – pierwsze projekty ustaw. Dotyczą aborcji: jedna realizuje postulat Lewicy dotyczący dostępności aborcji do 12. tygodnia, drugi – dekryminalizuje pomoc przy jej przeprowadzeniu.
Zgodnie z zapowiedziami marszałka Szymona Hołowni, nie będzie już działała sejmowa zamrażarka. Co z kolei oznacza, że ustawy dość szybko trafią pod głosowanie.
Swoje projekty w poniedziałek zgłosiła też Konfederacja. Dotyczą kwestii gospodarczych – kwoty wolnej od podatku oraz dobrowolnego ZUS. Stanisław Tyszka z Konfederacji zapowiedział, że jego formacja będzie patrzeć nowej władzy na ręce. I rozliczać z wykonania lub nie – wyborczych obietnic.
Czytaj więcej
Lider Polski 2050 Szymon Hołownia został wybrany marszałkiem Sejmu. Jego kandydaturę poparło 265 posłów. Drugą kandydatką była Elżbieta Witek.
O wyborczych obietnicach opozycji mówił też w swoim przemówieniu w poniedziałek prezydent Andrzej Duda. I przestrzegał, że jego weto nie może być pretekstem do tego, by wyborczych obietnic aktualna opozycja nie spełniała. Opozycja zareagowała śmiechem na tę przestrogę.
Kto w prezydium Sejmu
Głównym tematem w sejmowych kuluarach w poniedziałek były dwie kwestie. Jedna dotyczyła tego, czy Konfederacja będzie miała swojego przedstawiciela w prezydium Sejmu. Tym kandydatem był Krzysztof Bosak, kandydat na prezydenta w 2020 roku. Konfederacji udało się jednak ostatecznie przekonać posłów: w przegłosowanej przez nowego marszałka uchwale, jednogłośnie zwiększono liczbę członków prezydium Sejmu do sześciu osób, co stworzyło miejsce dla partii Bosaka.
Drugim, poważniejszym problemem był brak zgody polityków opozycji na kandydaturę wskazanej do prezydium Sejmu przez PiS, Elżbiety Witek – byłej marszałek, w związku z zarzutami o łamanie przez nią procedur i przepisów prawa.
Czytaj więcej
Wybór Elżbiety Witek na stanowisko wicemarszałka Sejmu uniemożliwiła przepaść kulturowa między Prawem i Sprawiedliwością a obecną większością - oce...
Wcześniej, w trakcie posiedzenia Rady Krajowej PO Donald Tusk stwierdził, że to głosowanie będzie testem dla demokratów w nowym Sejmie. Politycy PiS zapewniali w ciągu dnia, że Elżbieta Witek pozostaje ich jedyną kandydatką do prezydium. A ona sama podkreśliła, że nie ma sobie nic do zarzucenia.
Z chwilą, gdy premier Mateusz Morawiecki podał rząd do dymisji – co stało się także w poniedziałek – zaczynają biec terminy określone w pierwszym kroku konstytucyjnym. Przy braku większości dla rządu PiS – partia Jarosława Kaczyńskiego uzyskała w głosowaniu nad marszałkiem tylko 194 głosy – misja premiera Mateusza Morawieckiego jest skazana na niepowodzenie. Wtedy inicjatywa trafi do Sejmu.
I jest przesądzone, że w drugim konstytucyjnym kroku misję tworzenia nowego rządu dostanie Donald Tusk, a rząd powinien powstać w grudniu.
Czytaj więcej
Senat XI kadencji wybrał marszałka. Senatorowie zdecydowali, że stanowisko to obejmie Małgorzata Kidawa-Błońska (Koalicja Obywatelska).
W kuluarach politycy KO podkreślali, że budowanie personalnej układanki w nowym rządzie i jego zapleczu instytucjonalnym nadal trwa.
Przesądzone jest za to – co wynika z koalicyjnej umowy – że nowymi wicepremierami będą lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz oraz Krzysztof Gawkowski z Lewicy. Nazwiska pozostałych ministrów, zwłaszcza z Koalicji Obywatelskiej – pozostają znane jedynie wąskiej grupie doradców samego Donalda Tuska.