Środa i czwartek to dni ostatnich konsultacji w ramach nowego politycznego układu sił. W piątek zręby nowego rządu i politycznego systemu w Sejmie i w Senacie. W kolejnych dniach – zatwierdzenie umowy koalicyjnej przez ciała statutowe wszystkich partii.
W niedzielę np. zbiera się Rada Krajowa Nowej Lewicy oraz Polski 2050. PO musi zatwierdzić umowę również w posiedzeniu swojej Rady Krajowej, jej termin nie został jeszcze wyznaczony. Ale to wszystko formalności – żaden z naszych rozmówców z różnych partii opozycyjnych nie spodziewa się kłopotów w tym etapie. Swoją decyzję podejmie też Partia Razem.
Rząd Donalda Tuska: Ostatnie ustalenia koalicyjne
Jakie sprawy pozostały na ostatnim etapie prac liderów nowej koalicji? Z naszych ustaleń wynika, że jeśli chodzi o część programową umowy koalicyjnej, to pozostała przede wszystkim do rozstrzygnięcia sprawa wpisania do niej fragmentów dotyczących spraw światopoglądowych, przede wszystkim tego, czy znajdzie się w niej zapis dotyczący aborcji. Przeciwko temu (również publicznie) wypowiadali się politycy PSL–Koalicji Polskiej. Ale z naszych ustaleń wynika, że ogólny zapis dotyczący praw kobiet może w umowie koalicyjnej się znaleźć – jednak bez konkretów.
Czytaj więcej
Bardzo przeszacowujemy zdolności nadprzyrodzone Jarosława Kaczyńskiego. Oficjalnie się mówi, że prezes PiS ma teraz grypę, a nieoficjalnie – po pro...
Do ustalenia pozostało jeszcze kilka konkretnych pól odpowiedzialności personalnej w politycznej części umowy. Przed koalicjantami też powiązane z nimi decyzje personalne, ale nazwiska nowych ministrów będą ogłaszane w dalszej kolejności.
W ostatnich dniach pojawiła się na przykład informacja, że to Koalicja Obywatelska, a nie Trzecia Droga obsadzi resort spraw zagranicznych. Do tej roli najczęściej typowani są Paweł Kowal lub Radosław Sikorski. Wcześniej na to stanowisko typowana była Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz z Polski 2050.
Nie ma też jeszcze ostatecznej decyzji, jeśli chodzi o resort edukacji. KO obejmie najpewniej za to resort zdrowia – ale nie ma chętnych na stanowisko ministra. Tu pojawia się nazwisko Bartosza Arłukowicza lub prof. Tomasza Grodzkiego.
Z naszych rozmów wynika, że koalicjanci umówili się na utrzymywanie poufności samych rozmów – którą w ogólnej perspektywie udaje się zachować. Mimo meandrów wielotygodniowych rozmów nastroje w opozycji są dobre. – Donald Tusk rozumie, że to nie jest koalicja z lat 2007–2015 – mówi nam jeden z polityków spoza PO, znający zarys porozumienia politycznego, które ma być ogłoszone w najbliższych dniach.
Czym zajmie się rząd KO-Trzeciej Drogi i Nowej Lewicy?
W trakcie jednego z posiedzeń zarządu PO Donald Tusk miał przestrzec polityków swojej partii, że misja nowego rządu nie będzie łatwa. Jak tłumaczy jeden z naszych informatorów, zrobił to również, by powstrzymać ambicje niektórych polityków. W trakcie wspominanego posiedzenia zarządu Tusk miał zastrzec, że pierwszy rok nowego rządu to będzie przede wszystkim „oczyszczenie i naprawa” państwa. – Przesłanie było proste: ta praca nie będzie ani łatwa, ani przyjemna – mówi nasz informator z PO. Wraca też termin „zderzak” na określenie roli nowych ministrów i konstrukcji politycznej całego gabinetu Tuska.
Czytaj więcej
Prawie 60 proc. badanych przez IBRiS uważa, że w mediach publicznych powinno dojść do zmian personalnych. Narodowych mediów bronią wyborcy PiS - wy...
W kuluarach Sejmu pojawia się też raz po raz zdanie, że koncepcja nowego rządu (a przynajmniej resortów, za które ma odpowiadać PO) to „autorski pomysł Tuska”. I dlatego nikt nie ma pewności – nawet w samej Platformie – kto dokładnie do rządu trafi z Koalicji Obywatelskiej. Jest idea, że mają to być ludzie sprawdzeni politycznie i doświadczeni, którzy mieliby szybko podjąć się realizacji zadań, o których Tusk wspominał w trakcie posiedzenia Zarządu. Dlatego np. powracają nazwiska Bartłomieja Sienkiewicza, bliskiego współpracownika Donalda Tuska, jako np. szefa Ministerstwa Aktywów Państwowych lub ministra kultury i Marcina Kierwińskiego jako szefa MSWiA. – Ostateczną konstrukcję personalną zna tak naprawdę tylko kilka osób wokół samego Tuska – podkreśla jeden z naszych rozmówców z PO.
W dalszych krokach będą obsadzane m.in. stanowiska wiceministrów. Nowa koalicja zapowiada też odchudzenie rządu, jego licznych agend, stanowisk i instytucji.