Lex Czarnek utopione w Sejmie decyzją Elżbiety Witek

Marszałek Sejmu mogła zwołać jeszcze jedno posiedzenie izby, ale nie zrobiła tego, kierując do kosza projekty ważne dla PiS.

Aktualizacja: 30.10.2023 06:20 Publikacja: 30.10.2023 03:00

Marszałek Sejmu Elżbieta Witek i minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek

Marszałek Sejmu Elżbieta Witek i minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek

Foto: Fotorzepa, Jakub Czermiński

– Jeżeli ktoś powinien być w Polsce chroniony najbardziej zdecydowanie, to są to właśnie dzieci – mówił w maju prezes PiS Jarosław Kaczyński podczas konferencji prasowej z marszałek Sejmu Elżbietą Witek. Poinformował, że podpisał się pod obywatelskim projektem „Chrońmy dzieci”.

Podpisy pod projektem pomagały zbierać struktury PiS, a opozycja nazwała go lex Czarnek 3.0, choć minister edukacji Przemysław Czarnek zapewniał, że nie ma z nim nic wspólnego. Projekt miał wprowadzić w przedszkolach i szkołach podstawowych zakaz działalności organizacji „promujących zagadnienia związane z seksualizacją dzieci”. I choć w sierpniu uchwalił go Sejm, trafi do kosza. Podobnie jak inne projekty ważne dla PiS. Wszystko z powodu decyzji marszałek Witek.

Czytaj więcej

Przemysław Czarnek: Oczywiście, że utworzymy rząd. Trwają rozmowy z PSL

Posiedzenie Sejmu IX kadencji nie jest planowane

Jak już pisaliśmy na początku września, powinna zwołać jeszcze jedno posiedzenie Sejmu mijającej kadencji. Chodzi o to, że uchwalone w połowie sierpnia przez Sejm ustawy rozpatrzył Senat, wnosząc o ich odrzucenie. Senackim wetem powinien się zająć Sejm. Choć od posiedzenia Senatu do wyborów był ponad miesiąc, Witek nie zdecydowała się na zwołanie Sejmu.

Niektórzy politycy PiS podejrzewali, że ogłosi posiedzenie już po wyborach. – Takie rozwiązanie wydaje się bardziej prawdopodobne – mówił poseł PiS Marek Ast.

To prawnie możliwe, bo stara kadencja Sejmu upływa dopiero w przeddzień pierwszego posiedzenia nowej. I w przeszłości zdarzył się przypadek posiedzenia mijającej kadencji po wyborach. Było to w 2019 roku, gdy Sejm VIII kadencji swoje rozpoczęte we wrześniu posiedzenie dokończył 15 października. Tym razem wiadomo już, że tak się nie stanie. „Posiedzenie Sejmu IX kadencji nie jest planowane” – pisze nam Centrum Informacyjne Sejmu.

Czytaj więcej

Donald Tusk komentuje oświadczenie Andrzeja Dudy. "Muszę cierpliwie czekać"

Jakie projekty nie zostaną rozpatrzone przez Sejm?

Oznacza to, że do kosza trafi nie tylko lex Czarnek 3.0, ale też inny projekt, na którym zależało Zjednoczonej Prawicy, a konkretnie – Suwerennej Polsce. Ta ostatnia zarzucała UE, że chce odebrać Polsce kontrolę nad lasami, w związku z czym przygotowała nowelizację ustawy o lasach. Projekt przewiduje, że Polska zachowa wyłączną kompetencję w zakresie polityki leśnej.

Trzeci projekt dotyczy gwarancji za zobowiązania Narodowej Agencji Bezpieczeństwa Energetycznego. Budził spore zainteresowanie, bo dodano do niego przepis, przewidujący, że domy jednorodzinne powyżej 70 mkw. będzie można wznosić bez pozwolenia na budowę, tak jak obecnie jest to w przypadku domów do 70 mkw. Nowe przepisy za istotne uważało Ministerstwo Rozwoju i Technologii.

Czytaj więcej

Kiedy zbierze się nowy Sejm? Prezydent Andrzej Duda ujawnił termin

Dlaczego Prawu i Sprawiedliwości nie zależy już na tych projektach? Senator niezależny Krzysztof Kwiatkowski twierdzi, że niezwołanie dodatkowego posiedzenia Sejmu wynika z obaw, że PiS nie miałoby większości na sali sejmowej. – Choć wciąż obowiązywałby podział mandatów ze starej kadencji, część posłów PiS mogłaby nie dojechać. Mam na myśli głównie tych, którzy nie uzyskali reelekcji. Zwłaszcza że w przypadku niektórych z nich przyczyną porażki było gorsze miejsce na liście do Sejmu bądź nawet wykluczenie z wyborów przez kierownictwo partii – mówi.

Z punktu widzenia PiS teoretycznie nie wszystko jest stracone. Tylko projekt znoszący pozwolenia na budowę domów ulegnie automatycznej dyskontynuacji jako rządowy. Dwa pozostałe projekty są obywatelskie, więc teoretycznie będą mogły być wciąż rozpatrzone w nowej kadencji. W warunkach nowej sejmowej większości nie będą miały już jednak żadnych szans na uchwalenie.

– Jeżeli ktoś powinien być w Polsce chroniony najbardziej zdecydowanie, to są to właśnie dzieci – mówił w maju prezes PiS Jarosław Kaczyński podczas konferencji prasowej z marszałek Sejmu Elżbietą Witek. Poinformował, że podpisał się pod obywatelskim projektem „Chrońmy dzieci”.

Podpisy pod projektem pomagały zbierać struktury PiS, a opozycja nazwała go lex Czarnek 3.0, choć minister edukacji Przemysław Czarnek zapewniał, że nie ma z nim nic wspólnego. Projekt miał wprowadzić w przedszkolach i szkołach podstawowych zakaz działalności organizacji „promujących zagadnienia związane z seksualizacją dzieci”. I choć w sierpniu uchwalił go Sejm, trafi do kosza. Podobnie jak inne projekty ważne dla PiS. Wszystko z powodu decyzji marszałek Witek.

Pozostało 83% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Polityka
Najnowszy sondaż: formacja Donalda Tuska wygrywa z partią Jarosława Kaczyńskiego
Polityka
Tusk jedzie na granicę z Białorusią. "Skierowaliśmy dodatkowe siły". MON: Wykorzystamy Rosomaki
Polityka
Jest wniosek o uchylenie immunitetu posła Suwerennej Polski
Polityka
Rząd wyda niemal milion złotych na prezenty z okazji prezydencji
Materiał Promocyjny
Technologia na etacie
Polityka
Tadeusz Rydzyk do Tuska: Nie posługujmy się kłamstwem
Materiał Promocyjny
Problem sukcesji w polskich firmach będzie narastał