O wizycie Tuska w Brukseli i warunkach odblokowania KPO piszemy szeroko w środowej "Rzeczpospolitej".
Czytaj więcej
Polska ma szansę na szybkie uruchomienie pieniędzy z KPO. Do tego potrzebna jest jednak decyzja prezydenta.
Wybory parlamentarne w Polsce wygrało Prawo i Sprawiedliwość z wynikiem 35,38 proc., ale to koalicja KO, Trzeciej Drogi i Nowej Lewicy dysponuje bezwzględną większością w Sejmie (248 mandatów). Obecnie Andrzej Duda prowadzi konsultacje z przedstawicielami komitetów wyborczych, które wprowadziły przedstawicieli do Sejmu, na ich podstawie ma wskazać kandydata, któremu powierzy misję tworzenia rządu.
Donald Tusk w Brukseli: Jestem dumny z moich rodaków
- Cel dzisiaj to odbudować pozycję mojego kraju w Europie, wzmocnić całą UE - mówił Tusk w czasie oświadczenia wygłoszonego przed spotkaniem z Ursulą von der Leyen.
Czytaj więcej
Bez utworzenia nowego rządu przed 21 listopada trudno będzie szybko uwolnić pieniądze z KPO – wynika z informacji „Rzeczpospolitej”.
- Wyniki wyborów i niesamowita frekwencja, także wśród młodych wyborców pokazały że demokracja, wolność słowa, jedność europejska są w dalszym ciągu ważne dla naszych obywateli - podkreślił Tusk nawiązując do najwyższej w historii wyborów w III RP frekwencji (wyniosła 74,4 proc.).
- Jestem dumny z moich rodaków: udowodnili, że antydemokratyczne, antyeuropejskie nastroje nie muszą być trendem - dodał Tusk wyrażając nadzieję, że było to zjawisko "przejściowe".
- Jestem dumny z bycia Polakiem, bycia Europejczykiem - dodał.
Jestem dumny z moich rodaków: udowodnili, że antydemokratyczne, antyeuropejskie nastroje nie muszą być trendem
Donald Tusk: Jestem w Brukseli jako lider opozycji
Tusk przekonywał też, że Polacy udowodnili światu, iż zmiany można dokonać jeśli "podejmie się wysiłek".
- Polacy czekali na ten moment długo, osiem lat - mówił też Tusk.
- Jestem dziś w siedzibie KE, by przyspieszyć proces powrotu do pełnej obecności Polski w UE. Wracamy na tę drogę z pełnym przekonaniem, że taka jest wola polskich wyborców. Jestem tutaj wciąż jako lider opozycji, nie jako premier, ale czas płynie, nieubłaganie - podkreślił szef rządu.
- Musiałem podjąć tę inicjatywę, zanim dojdzie do rozstrzygnięć powyborczych, bo trzeba użyć wszystkich metod, by ratować pieniądze które się Polsce należą - dodał.
Jednocześnie Tusk zastrzegł, że jego spotkanie z Ursulą von der Leyen "będzie miało charakter nieformalny".