Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 581

W ocenie niemieckich władz, obsługa pocisków dalekiego zasięgu Taurus jest skomplikowana od strony technicznej, dlatego ich przekazanie ukraińskiej armii wiązałoby się z wysłaniem na Ukrainę niemieckich techników.

Jak informuje dziennik "Wall Street Journal", istnieje jeszcze jedna obawa. Rząd w Berlinie uważa, że dostarczenie Ukrainie pocisków dalekiego zasięgu może przybliżyć Niemcy do bezpośredniej konfrontacji z Rosją.

Czytaj więcej

Niemieckie rakiety Taurus dla Ukrainy. Bundestag: Scholz jedynym, który się sprzeciwia

Taurus to niemiecka wersja pocisków Storm Shadow/ Scalp, które Wielka Brytania i Francja wysłały już na Ukrainę. Niemieccy urzędnicy powiedzieli amerykańskiemu dziennikowi, że trójpartyjny rząd koalicyjny zatwierdził dostawę Taurusów, ale kanclerz Olaf Scholz ją zamroził.

Według Scholza, głosowanie parlamentarne byłoby wymagane do wysłania żołnierzy do strefy walk w celu obsługi systemów. Niektórzy niemieccy urzędnicy twierdzą, że Taurus może zostać przekazany, jeśli USA wyślą ATACMS. Nawet jeśli transfer rakiet zostanie zatwierdzony w najbliższej przyszłości, Ukraina może potrzebować znacznie więcej czasu na rozmieszczenie pocisków - wskazuje "WSJ". Radzieckie samoloty wojskowe musiałyby zostać przystosowane do przenoszenia tego rodzaju rakiet.

Czytaj więcej

Sondaż. Ponad połowa Niemców przeciwko dostawom rakiet Taurus na Ukrainę

Kilka tygodni temu "Wall Street Journal" informował , że możliwe przekazanie amerykańskich pocisków dalekiego zasięgu ATACMS na Ukrainę może skłonić Niemcy do dostarczenia pocisków Taurus.

Informowano, że Berlin woli "iść z Waszyngtonem" w dostarczaniu Ukrainie nowych rodzajów broni do obrony.