Czytaj więcej
24 lutego 2022 roku Rosja rozpoczęła pełnowymiarową inwazję na Ukrainę. W nocy z 3 na 4 września Rosjanie zestrzelili drony nad Morzem Czarnym i ob...
Odkąd Władimir Putin rozpoczął inwazję na Ukrainę w lutym 2022 r., emigracja z Rosji gwałtownie przyspieszyła, a niektóre szacunki mówią o milionie osób. Niedawna analiza przeprowadzona przez platformę polityczną Re: Russia zawęziła tę liczbę do 817 000-922 000.
Przyczyniło się to do rekordowego niedoboru siły roboczej, a 42 proc. firm przemysłowych nie było w stanie znaleźć wystarczającej liczby pracowników w lipcu, w porównaniu z 35 proc. w kwietniu.
Z danych wynika również, że na opuszczenie Rosji decydują się najlepiej wykształceni mieszkańcy kraju. Nałożone na Moskwę zachodnie sankcje skłoniły wielu do opuszczenia kraju z powodów ekonomicznych, inni uciekli, aby uniknąć służby wojskowej.
Czytaj więcej
- Nie możemy pozwolić sobie na przegranie tej wojny - mówi ustępujący minister obrony Ukrainy, Ołeksij Reznikow, w rozmowie z agencją Ukrinform. Re...
Pracownicy w wieku poniżej 35 lat stanowią obecnie mniej niż 30 proc. siły roboczej, co jest najniższym wynikiem od 20 lat.
Według raportu Francuskiego Instytutu Stosunków Międzynarodowych, 86 proc. osób, które opuściły Rosję, jest w wieku poniżej 45 lat, a 80 proc. z nich ma wykształcenie wyższe. Co najmniej 100 tys. specjalistów z branży IT wyjechało z Rosji w 2022 r.
Po inwazji na Ukrainę z Rosji wytransferowano 41 mld dolarów
Ponadto dane sugerują również, że Rosjanie, którzy uciekli, byli znacznie bogatsi, ponieważ prawie 11,5 proc. osobistych oszczędności, które znajdowały się w rosyjskich bankach na koniec 2021 r., zostało przeniesionych za granicę w 2022 r., co stanowi około 4 bilionów rubli (41,5 mld dolarów).
Zmniejszająca się populacja wykwalifikowanych specjalistów źle rokuje rosyjskiej gospodarce. Kiedy wysoko wykwalifikowani pracownicy wyjeżdżają, możliwości gospodarcze odchodzą wraz z nimi, co doprowadzi standardy życia w Rosji do poziomu innych krajów byłego Związku Radzieckiego - stwierdziła w swoim raporcie rada Atlantycka, waszyngtoński think tank.
Bez migracji, która wypełniłaby lukę na rynku pracy, w połączeniu z malejącym wskaźnikiem urodzeń, rosyjska gospodarka będzie się kurczyć.
Czytaj więcej
Prezydent Turcji, Recep Tayyip Erdogan, w czasie poniedziałkowej wizyty w Soczi, będzie przekonywał Władimira Putina, by Rosja wróciła do tzw. poro...
Rada Atlantycka oszacowała, że PKB Rosji, mierzony parytetem siły nabywczej (PSN), spadnie poniżej PKB Indonezji w 2026 roku, prawie dwa lata wcześniej niż miałoby to miejsce, gdyby Putin nie rozpoczął wojny na Ukrainie. Do tego czasu zamienią się one miejscami jako szósta i siódma największa gospodarka świata pod względem PSN.
Na PKB Rosji wpływa ma również ograniczony dostęp do zaawansowanych technologii w związku z sankcjami. "Zarówno spadek Rosji, jak i wzrost Indonezji są w dużej mierze napędzane przez to samo: ludzi. Rosja cierpi z powodu ostrego drenażu mózgów, podczas gdy siła robocza Indonezji rośnie" - przekazali w swoim raporcie członkowie think tanku.
Kurczy się rosyjska gospodarka. Chiny szukają nowych partnerów
"Indonezyjska wykształcona klasa specjalistów powiększa się, podczas gdy rosyjska maleje. To właśnie ten kontrast sprawia, że wkrótce zamienią się one miejscami na liście największych gospodarek świata. Światowy środek ciężkości gospodarczej przesuwa się" - dodali.
W rezultacie Chiny zwracają uwagę na rosnącą zdolność Indonezji do konsumpcji, a relacje handlowe między tymi dwoma krajami prawdopodobnie się zacieśnią - stwierdziła Rada. Może to jeszcze bardziej pogorszyć perspektywy wzrostu dla Rosji, która od początku wojny staje się coraz bardziej zależna od handlu z Pekinem.
"Chociaż Rosja może być obecnie ważnym rynkiem eksportowym dla chińskich producentów, ponieważ Moskwa stara się wypełnić luki powstałe po wycofaniu się zachodnich firm, jej długoterminowe perspektywy wzrostu są w najlepszym razie stagnacyjne, a najprawdopodobniej ujemne" - stwierdzono w raporcie.