Marek Borowski: PiS ośmiesza instytucję referendum

Senator Marek Borowski w rozmowie z Zuzanną Dąbrowską nazwał październikowe referendum „trikiem politycznym”. - Tutaj używa się bardzo poważnej instytucji – instytucji referendum – której nie można ośmieszać. A PiS ją ośmiesza - stwierdził.

Publikacja: 25.08.2023 10:47

Marek Borowski

Marek Borowski

Foto: Kancelaria Senatu

Senator Marek Borowski, kandydat paktu senackiego do Senatu z okręgu Warszawa-Praga, pytany był w rozmowie z Zuzanną Dąbrowską o październikowe referendum. - Cel referendum jest taki, żeby zwiększyć frekwencję. Wiadomo, że jest ona rzędu pięćdziesięciu kilku, może sześćdziesięciu procent. Miliony ludzi nie biorą udziału w wyborach, więc może uznają, że wezmą. udział w referendum. Ale w nim formuje się pytania, jakby istniało jakieś zagrożenie - powiedział. - PiS informuje na przykład 38 milionów Polaków, że istnieje poważnie zagrożenie, że podwyższony zostanie wiek emerytalny - dodał Borowski. - „Przyjdźcie szybko. Rozumiem, że nie głosujecie na partię, ale zagłosujcie – oczywiście jesteście przeciw. A przy okazji dostaniecie normalne karty do głosowania. Domyślamy się, że poprzecie tych, którzy sugerują, że istnieje jakieś zagrożenie i są waszymi obrońcami” - podkreślił.  

Marek Borowski nazwał referendum „trikiem politycznym”. - Nawet to rozumiem – zrobił to na przykład Orban. Samo referendum być może nie, ale wybory mu wyszły - stwierdził. - Tutaj używa się bardzo poważnej instytucji – instytucji referendum – której nie można ośmieszać. A PiS ją ośmiesza - dodał.

Czytaj więcej

Marek Borowski o odwołaniu panelu symetrystów na Campusie Polska: Ubolewam

Borowski o referendum: Odpowiadanie na takie pytani obraża inteligencję

Ja myślę, że w tej sprawie politycy opozycyjni powinni wyraźnie mówić, że sami nie wezmą udziału w tym referendum – dlatego, że odpowiadanie na takie pytania jest niegodne i obraża ich inteligencję. Lewica wezwała do bojkotu, może inne ugrupowania też to zrobią - powiedział Borowski.- Ja osobiście nie odbiorę karty. Poinformuję, że bardzo za nią dziękuję. Na marginesie - tajność brania udziału w referendum nie istnieje - zaznaczył.

Jak powiedział Marek Borowski, „kiedy przyjmowano przepis, że referendum można przeprowadzić razem z wyborami – co przecież nie jest niczym dziwnym – to nikt nie zakładał, że będzie organizowane sztuczne referendum” - Referendum, które ma być tak naprawdę odpowiedzią na pytanie kto jest za rządem, a kto przeciw - dodał.  

Polityk przypomniał, że „problem polega na tym, że w przepisach jest jasno powiedziane, że nie można wynosić karty poza lokal wyborczy”. - To jest karalne. Nie wolno też niszczyć karty. Wyborca jest w sytuacji bez wyjścia. Jak weźmie kartę, to nawet jeśli na tej karcie nie zaznaczy nic, ale wrzuci ją do urny, to głos jest nieważny, ale udział jest ważny. Do frekwencji się to liczy. Jeżeli wyborca nie chce brać udziału w referendum, a chce działać zgodnie z przepisami i być praworządnym, musi powiedzieć, że dziękuje za kartę. Bo jak weźmie kartę, to już nie będzie wyjścia - podkreślił. Borowski. 

- Ja na tej karcie mogę nic nie napisać – mogę postawić krzyżyk, mogę ją pokazać i napisać, że nie biorę udziału w referendum, obojętne. Jeżeli karta znajdzie się w urnie, jest liczona jako udział w wyborach. Tyle tylko, że bez głosu - powiedział senator Marek Borowski, kandydat paktu senackiego do Senatu z okręgu Warszawa-Praga, w rozmowie z Zuzanną Dąbrowską.

Senator Marek Borowski, kandydat paktu senackiego do Senatu z okręgu Warszawa-Praga, pytany był w rozmowie z Zuzanną Dąbrowską o październikowe referendum. - Cel referendum jest taki, żeby zwiększyć frekwencję. Wiadomo, że jest ona rzędu pięćdziesięciu kilku, może sześćdziesięciu procent. Miliony ludzi nie biorą udziału w wyborach, więc może uznają, że wezmą. udział w referendum. Ale w nim formuje się pytania, jakby istniało jakieś zagrożenie - powiedział. - PiS informuje na przykład 38 milionów Polaków, że istnieje poważnie zagrożenie, że podwyższony zostanie wiek emerytalny - dodał Borowski. - „Przyjdźcie szybko. Rozumiem, że nie głosujecie na partię, ale zagłosujcie – oczywiście jesteście przeciw. A przy okazji dostaniecie normalne karty do głosowania. Domyślamy się, że poprzecie tych, którzy sugerują, że istnieje jakieś zagrożenie i są waszymi obrońcami” - podkreślił.  

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Polityka
Premier Donald Tusk o pożarach w Polsce: Nie ma powodu, by sądzić, że to siły zewnętrzne
Polityka
Michał Kolanko: Sprawa Jurgiela. Problemy PiS mogą dopiero się zaczynać
Polityka
Jacek Sasin przeprosił wyborców PiS. "Na listach znalazły się osoby niegodne zaufania"
Polityka
Komu pomoże spot Platformy? Kogo zmobilizuje sprawa krzyży w warszawskim ratuszu?
Polityka
Europoseł PiS zawieszony przez Kaczyńskiego: Śmieszne, co to za partia?