Były prezydent Stanów Zjednoczonych zapowiedział, że w czwartek w areszcie w Atlancie.
Prawnicy Trumpa starannie wynegocjowali z sędzią przebieg procedury postawienia zarzutów byłemu prezydentowi. W tych upokarzających okolicznościach spędzi zaledwie kilkadziesiąt minut, a nie tygodnie czy miesiące, jak to jest ze zwykłymi Amerykanami oczekującymi na proces.
Czytaj więcej
Były prezydent zapowiedział, że w czwartek stawi się w okrytym złą sławą areszcie w Atlancie. Po raz pierwszy Amerykanie zobaczą na żywo miliardera...
Jednak miliarder za prawo do odpowiadania za swoje czyny z wolnej stopy po raz pierwszy musiał się zgodzić na zapłatę kaucji (200 tys. dol.). Zobowiąże się też, że nie będzie atakował świadków oraz nie będzie kontaktował się z 18 współoskarżonymi, chyba że za pośrednictwem prawników.
Trump napisał na portalu Truth Social, że prokurator okręgowy hrabstwa Fulton w stanie Georgia, Fani Willis, która nadzoruje sprawę, "nalegała" na ustanowienie kaucji.
Donald Trump utrzymuje, że nie złamał prawa
"Zakładam więc, że myślała, że istnieje ryzyko ucieczki - poleciałbym daleko, może do Rosji, Rosji, Rosji, dzieliłbym apartament ze złotą kopułą z Władimirem, nigdy więcej mnie nie widziano ani nie słyszano" - stwierdził, odnosząc się do prezydenta Rosji Władimira Putina.
"Czy byłbym w stanie wsiąść do mojego bardzo dyskretnego samolotu ze złotym napisem TRUMP, aby wszyscy mogli go zobaczyć? Prawdopodobnie nie, byłoby znacznie lepiej, gdybym latał liniami komercyjnymi - jestem pewien, że nikt by mnie nie rozpoznał!" - dodał.
Trump utrzymuje, że jest niewinny zarówno w tej sprawie, jak i w pozostałych trzech, które toczą się w innych sądach. Twierdzi, że wszystkie zarzuty są motywowane politycznie.