Jacek Nizinkiewicz: Bezbronna opozycja

Czy PO wyciągnęła wnioski z przegranych wyborów w 2015 r.?

Publikacja: 16.08.2023 03:00

Czy Donald Tusk wyciągnął wnioski z przegranych wyborów w 2015 roku?

Czy Donald Tusk wyciągnął wnioski z przegranych wyborów w 2015 roku?

Foto: PAP/Zbigniew Meissner

Bezpieczeństwo, głupcze! – to, trawestując prezydenta Billa Clintona, motyw przewodni kampanii wyborczej PiS. Można się zżymać, że pytania referendalne są tendencyjne, przygotowane spoty prymitywne, wypowiedzi Jarosław Kaczyńskiego nacechowane złą wolą, a szukanie wroga powtarzanym scenariuszem przez rządzących. Tylko jeśli to zadziałało kilka razy, to dlaczego miałoby nie zadziałać i teraz?

W 2014 roku Polacy byli otwarci na imigrantów, pokazują to sondaże. Wszystko zmieniła kampania wyborcza PiS, której celem było szczucie Polaków na uchodźców. Technika i wykonanie nie były finezyjne, były brutalne i kłamliwe (np. słowa prezesa PiS o tym, że uchodźcy przenoszą pierwotniaki), ale okazały się skuteczne. Konkurenci PiS nie potrafili wtedy narzucić innego tematu, zbić argumentów kampanijnych partii Kaczyńskiego. PO i PSL straciły władzę m.in. dlatego, że nie potrafiły przeciwstawić się narracji PiS. Oczywiście PO straciła wtedy władzę również z innych powodów, ale temat uchodźców był decydującym zadanym jej ciosem.

Czytaj więcej

Zuzanna Dąbrowska: Tęsknię za tobą, migrancie

Czy Donald Tusk wyciągnął wnioski z przegranych wyborów w 2015 roku? Wiele wskazuje na to, że nie. Może to się zmieni, ale obecnie PO wydaje się bezbronna wobec narracji prowadzonej przez PiS. Podobnie jak reszta opozycji.

Pytania referendalne zdominowały nie tylko długi weekend, ale stają się też punktem odniesienia w debacie na kolejne tygodnie. Referendum daje PiS gigantyczną przewagę w wyborach. Nieprawdopodobnie silne finansowo i medialnie ugrupowanie Jarosława Kaczyńskiego dostanie dopalacz finansowy w postaci środków na referendum. Dodatkowe billboardy, reklamy, spoty w całym kraju i pieniądze, a na ich tle prezentować się będą rządzący.

Czytaj więcej

Marek Migalski: Referendum trzeba ośmieszyć

PiS nie ukrywa, że w referendum chodzi nie o wybór Polaków i ważne sprawy, ale pognębienie Tuska i PO. Jednak tematy są tak ustawione, że opozycja ma małe pole manewru. Niezmiennie dla Polaków bezpieczeństwo jest najważniejsze, nie tylko finansowe. Partia Kaczyńskiego wie to, bo robi badania, podobnie jak inne formacje. Wynika z nich również, że Polacy są zmęczeni pomocą Ukrainie i nadmiarem obcych obywateli w kraju. Stąd pytanie o uchodźców. Temat wieku emerytalnego również uderza w poczucie bezpieczeństwa Polaków, jak również „wyprzedaż” majątku narodowego. PiS gra na czułej strunie społeczeństwa. Ale fałszuje.

Za rządów PiS również „wyprzedawano”. Za rządów PiS przyjęto, i słusznie, rekordową liczbę uchodźców.

Czytaj więcej

Referendum 15 października. Oto najważniejsze pytania i odpowiedzi

Partia Kaczyńskiego ośmieszyła inicjatywę, za którą gardłował Paweł Kukiz. Referendum stało się maczugą wyborczą na Tuska i opozycję. Ale swoje zadanie spełnia. Nie ma ważniejszego tematu w dyskusji niż referendum.

Pytanie, czy opozycja będzie potrafiła rozbroić temat i narzucić inne tematy kampanii. Samo nawoływanie do zbojkotowania referendum może okazać się nieskuteczne, bo wciąż polityka będzie się kręcić wokół tematu narzucanego przez PiS. A nie ma nic bardziej kłamliwego niż sprowadzenie wyboru Polaków 15 października do pytań referendalnych PiS.

Do wyborów zostało tylko 60 dni. PiS wie, jak wygrywać wybory. Pytanie, czy obecne partie opozycyjne jeszcze pamiętają, jak to się robi?

Bezpieczeństwo, głupcze! – to, trawestując prezydenta Billa Clintona, motyw przewodni kampanii wyborczej PiS. Można się zżymać, że pytania referendalne są tendencyjne, przygotowane spoty prymitywne, wypowiedzi Jarosław Kaczyńskiego nacechowane złą wolą, a szukanie wroga powtarzanym scenariuszem przez rządzących. Tylko jeśli to zadziałało kilka razy, to dlaczego miałoby nie zadziałać i teraz?

W 2014 roku Polacy byli otwarci na imigrantów, pokazują to sondaże. Wszystko zmieniła kampania wyborcza PiS, której celem było szczucie Polaków na uchodźców. Technika i wykonanie nie były finezyjne, były brutalne i kłamliwe (np. słowa prezesa PiS o tym, że uchodźcy przenoszą pierwotniaki), ale okazały się skuteczne. Konkurenci PiS nie potrafili wtedy narzucić innego tematu, zbić argumentów kampanijnych partii Kaczyńskiego. PO i PSL straciły władzę m.in. dlatego, że nie potrafiły przeciwstawić się narracji PiS. Oczywiście PO straciła wtedy władzę również z innych powodów, ale temat uchodźców był decydującym zadanym jej ciosem.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Polityka
Tadeusz Rydzyk do Tuska: Nie posługujmy się kłamstwem
Polityka
Bariera na granicy z Białorusią zostanie wzmocniona. "Presja nielegalnej migracji"
Polityka
Daniel Obajtek nie stawi się przed komisją śledczą. Zapowiadał, że "nie będzie małpą w cyrku"
Polityka
Marcin Romanowski o taśmach Tomasza Mraza: Nie pamiętam wszystkich rozmów
Materiał Promocyjny
Technologia na etacie
Polityka
Janusz Kowalski o Funduszu Sprawiedliwości: Roman Giertych atakuje strażaków
Materiał Promocyjny
Jak sztuczna inteligencja może być wykorzystywana przez przestępców cybernetycznych?