Reklama

Dziennikarka z Australii w więzieniu w Chinach. Słońce widzi przez 10 godzin. Rocznie

Australijska dziennikarka, Cheng Lei, która od trzech lat przebywa w chińskim więzieniu - po raz pierwszy od czasu zatrzymania wypowiedziała się publicznie.
Cheng Lei

Cheng Lei

Foto: Web Summit, CC BY 2.0 <https://creativecommons.org/licenses/by/2.0>, via Wikimedia Commons

"Tęsknię za słońcem. W mojej celi światło słoneczne wpada przez okno, ale mogę stać w nim tylko przez 10 godzin w ciągu roku" - napisała Cheng Lei w liście otwartym do mieszkańców Australii, który przedyktowała dyplomatom mającym szansę rozmawiać z nią co miesiąc.

Uwięziona w Chinach dziennikarka Cheng Lei: Jak mogłam unikać słońca w Australii?

"Nie mogę uwierzyć, że unikałam słońca, gdy mieszkałam w Australii... Będzie prawdopodobnie padać przez pierwsze dwa tygodnie, gdy wrócę do Melbourne" - dodała. "Nie widziałam drzewa od trzech lat" - podkreśliła też Cheng Lei.

Dziennikarka pracowała w Chinach dla anglojęzycznej telewizji CGTN kiedy została zatrzymana. Pierwsze sześć miesięcy spędziła w areszcie w pojedynczej celi bez usłyszenia zarzutów.

Czytaj więcej

NATO wkracza do Azji. Ma utworzyć biuro w Japonii. Chiny niezadowolone

W marcu Cheng została osądzona w tajnym procesie i od roku i czterech miesięcy czeka na wyrok.

Reklama
Reklama

Ambasador Australii w Chinach, Graham Fletcher, próbował bez powodzenia uzyskać prawo udziału w rozprawie dziennikarki, w charakterze świadka.

Nawet rodzina dziennikarki nie wie, o co jest ona oskarżona, oprócz tego, że oskarżenie dotyczy m.in. przekazywania "sekretów państwowych".

Najbardziej tęsknię za dziećmi

Cheng Lei w liście otwartym do Australijczyków

List otwarty Cheng opublikowany 10 sierpnia jest przepełniony nostalgią za życiem w Australii, kraju, do którego jej rodzina wyemigrowała z Chin, kiedy Cheng miała 10 lat.

List od uwięzionej w Chinach dziennikarki: Tęsknię za solą morską, piaskiem między palcami stóp, ale najbardziej za dziećmi

"W 1987 roku, pamiętam pierwszy kemping z moją rodziną, tata prowadził wart 700 dolarów samochód" - napisała.

"Przeżywam (ponownie) każdy spacer (...), rzekę, jezioro, plażę z kąpieliskami i pikniki z psychodelicznymi zachodami słońca, niebem rozświetlonym gwiazdami (...)" - dodała.

Reklama
Reklama

W więzieniu była prezenterka telewizyjna "potajemnie szepcze nazwy miejsc, które odwiedziła lub przez które przejeżdżała" w Australii.

W liście, który określa "listem miłosnym do 25 mln osób" Cheng wspomina "życzliwość nieznajomych i przyjaciół" i dodaje, że "takie wspomnienia podnoszą ją na duchu" za kratami.

Cheng napisała też, że tęskni za solą morską, czarnym humorem i wiecznie błękitnym niebem nad Australią Zachodnią, a także za piaskiem między palcami u stóp.

"Najbardziej tęsknię za dziećmi" - tymi słowami Cheng zakończyła list.

Spekuluje się, że Cheng tak długo czeka na wyrok, ponieważ jej sprawa wykorzystywana jest przez Chiny jako karta przetargowa w relacjach między chińskim a australijskim rządem.

Premier Australii, Anthony Albanese, został zaproszony do Pekinu przez Xi Jinpinga. Jednak w Australii premier poddawany jest presji, by uzależnić wyjazd do Chin od uwolnienia Cheng i innego Australijczyka, Yanga Hengjuna.

Polityka
Uruchomienie rurociągu Przyjaźń za pieniądze i broń? Ukraina dementuje słowa Szijjarto
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Polityka
Hillary Clinton zeznaje w Kongresie. „Jeffrey Epstein był odrażającą osobą, ale nie jest jedyny”
Polityka
Amerykanie chcą deportacji, ale mówią „nie” metodom Donalda Trumpa
Polityka
Duńczycy pójdą do urn. Premier zachowa władzę dzięki Donaldowi Trumpowi?
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama