Krzysztof Bosak był w Radiu Zet pytany, czy przewodniczący Nowej Nadziei, współlider Konfederacji Sławomir Mentzen jest "dyktatorem". - Mamy zasady współprzywództwa partnerskiego. Zachęcam wszystkich, żeby plotkom nie wierzyć - odparł.
Bosak: Fala ataków na Konfederację się nasila
- Prasa teraz będzie nas atakować na wszelkie sposoby, robić z nas radykałów, robić z nas ludzi nieracjonalnych. Na szczęście wyborcy mają swój rozum i oceniają niezależnie od tego, co media na nasz temat mówią, czy pisze prasa - dodał.
Czytaj więcej
- Postulujemy wstrzymanie masowej imigracji z państw muzułmańskich. Mamy w tej sprawie autonomię, trzymajmy się tego. Bądźmy narodem, który będzie...
- Ta fala ataków się nasila, im bardziej rosną notowania Konfederacji - przekonywał Krzysztof Bosak.
- Przedstawianie lidera jako jakiegoś dyktatorka, kogoś, kto nie potrafi współpracować z innymi, kiedy stoi na czele partii i jest w wielonurtowej partii, która pokazuje, że jako właściwie jedyna na scenie politycznej potrafi odczytywać oczekiwania Polaków, to jest trochę słabe - ocenił p.o. prezes Ruchu Narodowego.
Bosak: Rządowi nie uda się uwieść wyborców Konfederacji
- Wszyscy słuchają Polaków, natomiast w mojej ocenie jedynie my trafnie odczytujemy oczekiwania Polaków, dlatego, że PiS i Platforma wydają mnóstwo pieniędzy na badanie opinii publicznej, tylko później niekoniecznie robią to, co z tych badań wynika - powiedział w Radiu Zet szef sejmowego koła Konfederacji.
- Na przykład Polacy chcieliby niskich i prostych podatków, tego co proponuje Konfederacja. PiS zrobił coś wprost przeciwnego, mam na myśli antyreformę tego tzw. Polskiego Ładu i w tej chwili dopiero w rządzie na ostatnią chwilę kombinują, jak tutaj zrobić coś, czym mogliby jeszcze uwodzić naszych wyborców, wyborców Konfederacji. Nie uda się, za późno - zaznaczył.
Czytaj więcej
Najmocniej w ciągu ostatniego miesiąca wzrosło poparcie Konfederacji, a najbardziej spadło Lewicy - wynika z sondażu, przeprowadzonego przez IBRiS...
Listy wyborcze Konfederacji
Krzysztof Bosak odniósł się też do sprawy list wyborczych Konfederacji. Mówił, że na listach tych znajdą się także działacze, którzy w przeszłości kandydowali z innych list. - Będą na naszych listach ludzie, którzy rozczarowali się i PiS-em, i Platformą, dlatego że Konfederacja to jest prawdziwa alternatywa dla tych partii politycznych, które dryfują w polskiej polityce, nie mają Polakom zbyt wiele do zaproponowania poza wielkim wzajemnym sporem - powiedział.
- Zdolne kadry ze średniego pokolenia, ludzie, którzy chcą coś osiągnąć, odchodzą od tych partii i niektórzy z nich, którzy działali z nami przez wiele lat, będą na naszych listach. My ich wprowadzimy do Sejmu po to, żeby wypchnąć stamtąd jak najwięcej posłów PiS-u, Platformy, PSL i Lewicy, bo oni zasługują na karę za to, jak traktują wyborców - oświadczył szef koła Konfederacji.
Czytaj więcej
Na listach Konfederacji nie znajdzie się jeden z liderów tej partii, były prezes i współtwórca Ruchu Narodowego. Oficjalnym powodem jest zły stan z...
Najpierw wybory parlamentarne, potem wybory przyspieszone?
Poseł przypomniał, że politycy Konfederacji deklarują, że po wyborach ich partia nie wejdzie w koalicję ani z PiS, ani z PO. Czy to nie gra pozorów?
- To wyborcy ocenią. My inwestujemy w swoją wiarygodność i jeżeli byśmy naszych wyborców oszukali, to ich stracimy. Zachęcam wyborców do podchodzenia w ten sposób do partii politycznych. Proszę karać tych, którzy nie spełnili obietnic - odparł Krzysztof Bosak.
Polityk był pytany o sondaże, które pokazują, że Konfederacja będzie trzecią siłą w Sejmie, bez której nie uda się stworzyć większości. Czy to oznacza, że po jesiennych wyborach parlamentarnych będą kolejne, przyspieszone?
Czytaj więcej
Poseł Konfederacji Krzysztof Bosak zapowiedział, że jego partia po wyborach parlamentarnych nie wejdzie w koalicję z Prawem i Sprawiedliwością.
- Nie wiemy, jakie będą wyniki wyborów. Byłoby pychą ze strony polityków w tej chwili mówić, co będzie po wyborach - odparł Bosak. - Partie bliskie sobie programowo w wielu sprawach, czy to polityki unijnej, polityki migracyjnej, polityki wobec Ukrainy, centralizowania państwa polskiego, podnoszenia podatków takie jak PiS, Platforma, PSL czy Lewica mogą się dogadywać. Będą miały dużo posłów - podkreślił w Radiu Zet.
Bosak: Konfederacja ma prawdziwą alternatywę programową
Lider Ruchu Narodowego dodał, że w tej kadencji Sejmu posłowie wszystkich wymienionych przez niego środowisk przechodzili między swymi formacjami. - Wszystkie partie, poza Konfederacją, dały swoich posłów, żeby wspierać rząd, mimo że są niby totalną opozycją czy tak się same nazwały - zaznaczył. Wskazał, że partiom tym "dobrze się ze sobą dogaduje" i "wymieniają" się one kadrami, zaś "znamienici politycy Platformy to przecież byli pisowcy, a obecny premier to były doradca Donalda Tuska".
- Jeżeli oni tak rotują kadrami, to się dogadają. A my mamy prawdziwą alternatywę programową. Ta alternatywa jest znana - prezentowaliśmy ją w trakcie lockdownów, w trakcie pandemii, od początku wojny wskazywaliśmy, że robienie to, co robi rząd na kierunku ukraińskim jest trochę mało roztropne, trochę naiwne - mówił w Radiu Zet Krzysztof Bosak.
Czytaj więcej
- Widzimy swoją misję w odsunięciu skompromitowanych polityków od władzy - zadeklarował poseł Konfederacji Krzysztof Bosak (Ruch Narodowy), w rozmo...
Pomoc dla Ukrainy. Bosak: W tej chwili wszyscy zaczynają mówić tak, jak my
Dopytywany o tę ostatnią kwestię odparł, że Ukraina, która nie jest w UE, zablokowała na forum unijnym wyłączenie Polski z kwestii dotyczących napływu do kraju zbóż i owoców miękkich z Ukrainy, a wcześniej, przed wojną z Rosją, "robiła nam blokadę transportową", zaś polski rząd ustępował wobec Kijowa.
- Pomiędzy poświęceniem wszystkich swoich interesów gospodarczych i wszystkich zasobów, a wsparciem tych, którzy walczą na froncie, jest wielka różnica - ocenił Krzysztof Bosak.
- W tej chwili wszyscy zaczynają mówić tak, jak my - pomagajmy, ale z głową, roztropnie. Ale jak Konfederacja mówiła to rok temu, to pamięta pani, jaki był wrzask? Ogromny był wrzask, oskarżenia o agenturalność - dodał, zwracając się do prowadzącej.