Komentując podpisanie przez prezydenta ustawy o powołaniu komisji do zbadania rosyjskich wpływów w Polsce Paweł Kukiz oświadczył, że dla jego sumienia "niedopuszczalne jest", aby tylko jedna strona miała oręż w ręku i sądziła drugą.

Czytaj więcej

Prof. Matczak o "lex Tusk": Duda działa w schizofrenii prawnej

Dlatego, jeśli dojdą do skutku zapowiedzi partii opozycyjnych o bojkocie komisji, Kukiz nie zamierza wziąć udziału w głosowaniu nad jej składem.

Lider Kukiz'15 stwierdził, że choć zależy mu na wyjaśnieniu rosyjskich wpływów, nie zgadza się na to, by "komisja, która ma za zadanie poszukiwanie macek ruskiej agentury w Polsce, zamieniła się w przedwyborczą instytucję marketingu politycznego".

Paweł Kukiz zaprzeczył też, by zaproponowano mu miejsce w komisji.

- Jeżeli ktoś kolportuje takie informacje, to są to wyssane z palca bzdury - powiedział.