Khan opuścił teren sądu, kierując się w stronę swojego rodzinnego miasta Lahore. Przebywał w budynku przez kilka godzin po przyznaniu mu kaucji, mówiąc, że urzędnicy bezpieczeństwa nie pozwalają mu odejść.
Aresztowanie, które Sąd Najwyższy uznał za "nieważne i bezprawne" dzień wcześniej, podsyciło niestabilność w 220-milionowym kraju w czasie kryzysu gospodarczego i z rekordową inflacją.
Khan z zadowoleniem przyjął postanowienie sądu i powiedział, że sądownictwo było jedyną ochroną Pakistanu przed "prawem dżungli".
Czytaj więcej
Imran Khan, były premier Pakistanu, został aresztowany przez wojsko, Do zdarzenia doszło przed sądem w Islamabadzie, gdzie toczy się postepowanie w...
- Muszę powiedzieć, że oczekiwałem tego od naszego sądownictwa, ponieważ jedyną nadzieją, jaka teraz pozostała - jedyną cienką linią między republiką bananową a demokracją jest sądownictwo - powiedział dziennikarzom.
Khan dodał w odpowiedzi na pytania, że nie wierzy, by agencje bezpieczeństwa kraju były przeciwko niemu, ale zasugerował, że stanowisko szefa armii jest wszechwładne.
- Jeden człowiek w tym kraju decyduje o czymkolwiek i to się dzieje, to jest jeden człowiek. To nie agencje bezpieczeństwa, to jeden człowiek - szef armii - powiedział, nie wymieniając nazwiska.