Postępowanie wykazało, że zachowanie Sharpa spowodowało „potencjalny konflikt interesów”. Powodem był fakt, że Sharp zataił swoją rolę w pomocy byłemu premierowi Wielkiej Brytanii, Borisowi Johnsonowi, w uzyskaniu pożyczki.
Sharp zapowiedział, że pozostanie na stanowisku do czasu wyłonienia jego następcy.
"Przewodzenie tej niezwykłej organizacji było zaszczytem" - dodał.
Czytaj więcej
Gary Lineker był świetnym piłkarzem, a potem stał się gwiazdą mediów. Za swoje wyraziste poglądy został właśnie ukarany zawieszeniem przez BBC.
Postępowanie ws. Sharpa wszczęto - na jego wniosek - gdy "Sunday Times" ujawnił, że jako partner w banku Goldman Sachs, zaangażował się w pomoc w udzieleniu gwarancji dla pożyczki o wartości 800 tys. funtów dla Johnsona w końcu 2020 roku, gdy polityk ten był brytyjskim premierem.
Niedługo później Sharp został prezesem BBC. O tym, że jest zainteresowany tą posadą, miał powiedzieć Johnsonowi w listopadzie 2020 roku - wykazało postępowanie wyjaśniające.
Zdaniem komisji sytuację można odebrać tak, jakby Sharp otrzymał pracę, ponieważ pomógł Johnsonowi w sprawach finansowych
Później, przed rozpoczęciem procesu rekrutacyjnego na stanowisko prezesa BBC, Sharp miał powiedzieć premierowi, że zamierza spotkać się z sekretarzem gabinetu, Simonem Casem, aby spróbować przedstawić Johnsona komuś, kto „zasugerował”, że „może pomóc byłemu premierowi w sprawie jego finansów".
Do spotkania Case'a i Sharpa doszło w grudniu 2020 roku.
Informacje na ten temat nie zostały przekazane w procesie rekrutacyjnym na stanowisko prezesa BBC, gdy kandydatów poproszono o wskazanie czy nie są uwikłani w potencjalny konflikt interesów.
Komisja wskazała, że na potencjalny konflikt interesu ws. Sharpa wskazuje fakt, że najpierw poinformował Johnsona iż zamierza ubiegać się o fotel prezesa BBC, a następnie powiedział mu, że może mu pomóc w kwestiach finansowych.
Zdaniem komisji sytuację można odebrać tak, jakby Sharp otrzymał pracę, ponieważ pomógł Johnsonowi w sprawach finansowych i - co za tym idzie - mógł nie zachowywać niezależności wobec premiera.
Sharp przyznał, że żałuje, iż nie poinformował komisji nominacyjnej o potencjalnym konflikcie interesów choć nie zgodził się, że sytuacja wiązała się z takim konfliktem.
Opozycyjna Partia Pracy oceniła, że cała sytuacja zaszkodziła poważnie reputacji BBC i poważnie podważyła jej niezależność.