Reklama

Rusłan Szoszyn: Kaukaska beczka prochu w każdej chwili może wybuchnąć

Jeżeli instytucje międzynarodowe nie pomogą Azerbejdżanowi i Armenii zawrzeć pokoju, w regionie może wybuchnąć kolejna wielka i bardzo krwawa wojna.
Rusłan Szoszyn: Kaukaska beczka prochu w każdej chwili może wybuchnąć

Foto: AFP

Władze w Baku ostatecznie zamknęły pierścień okrążający Górski Karabach. Na jedynej drodze łączącej separatystyczny region z Armenią poprzez tzw. korytarz laczyński azerbejdżańscy wojskowi utworzyli pograniczny punkt kontrolny. W Baku tłumaczą, że chcą uniemożliwić w ten sposób przemyt broni i amunicji do stolicy separatystów Stepanakertu. Zarówno w Górskim Karabachu, jak i w Erywaniu oskarżają Azerbejdżan o złamanie porozumień kończących wojnę z listopada 2020 r. Wówczas przywódcy Rosji, Armenii i Azerbejdżanu zgodzili się m.in. na obecność około 2 tys. rosyjskich żołnierzy sił pokojowych, którzy od tamtej pory znajdują się w Górskim Karabachu i mieli pilnować drogi laczyńskiej.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama